Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jadalnia i Kuchnia

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sob Mar 19, 2011 10:35 am

Uśmiechnął się do Lamii. Zgodnie z jej poleceniem umył ręce i wytarł je w jakąś szmatkę. Usiadł przy stole i zabrał się za krojenie warzyw. Mordh zajmował się układaniem w szafie. No to dobrze. Znając Lamie to istniała możliwość że samiec będzie musiał dokupić jeszcze jedną szafę. Luka zachichotał cicho. Pytanie Lamii o to co się dzieje zdziwiło go. Raczej nic się nie działo. No może oprócz tego że jego przyszywana siostrzyczka znalazła sobie samca, zamieszka z nim a Laka zamieszka sobie w jej mieszkaniu to raczej nic się nie działo. Zdecydowanie Luka będzie musiał znaleźć sobie jakąś samiczkę. Ech.. to będzie misja na najwyższym poziomie.
- Ale o co ci chodzi? -Zapytał się jej.
- Przecież nic się nie dzieje. -Dodał wrzucając do miski pokrojoną marchewkę.
Wampir mógł być trochę nie swój. A to dla czego? Może dawno się nie dokrwił. Nie to załatwił całkiem niedawno. Nie sek leżał w tym że chyba był trochę zazdrosny o to że to Mordh będzie z Lamią. No ale nic każdy kiedyś sobie znajdzie drugą połówkę. Pokroił kolejną marchewkę.
- Hey Pięk... Lamia nie martw się o mnie jestem duży i sobie poradzę. -Powiedział gryząc się przy okazji w język. Nie miał najmniejszego zamiaru kolejny raz narażać się Mordhowi i to przez swoje przyzwyczajenie którego będzie się musiał jak najszybciej odzwyczaić. Ciekawe ile mu to zajmie. Miał nadzieje że nie za długo.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sob Mar 19, 2011 10:21 pm

- Jesteś jakiś nie swój. Myślisz ze tego nie zauważę? – Zapytała. Wzięła z blatu masę do ciasta i chowała w lodowce by mogła się schłodzić. Po czym odwróciła się do samca i patrzyła w jego szare oczy.
- Zawsze będę się o ciebie martwiła i nie wymagaj ode mnie bym teraz nagle przestała to robić. – Posłała mu troskliwe spojrzenie.
Usiadła na stołku obok i wzięła się za krojenie brokuła. Spoglądając, co jakiś czas na Luka. Zastanawiała się, co Mordh robi tak długo. Siedzieli tak w ciszy przez dłuższą chwile.
Postanowiła się odezwać i przerwać tą trochę niezręczną sytuacje.
- Jutro postaram się zabrać się resztę moich rzeczy wiec będziesz mógł się przeprowadzić do twojego nowego mieszkania. – Zaakcentowała ostatnie trzy słowa. Wyjęła dwie lampki do wina wypełniła je bordowa aromatyczna cieczą i postawiła na blacie.
Wzięła swoja lampkę i zaczęła sączyć wino.
- No to za znana przeszłość i nieznana przyszłość. A tak wogole to Mordh wymyślił ten przedświtek wiec patrzę optymistycznie w przyszłość.- Wzniosła nieoficjalny toast i uśmiechnęła się szczerze. Po czym wróciła do krojenia warzyw. Co jakiś czas zaglądając do duszącego się mięsa.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Wto Mar 22, 2011 3:54 pm

Spokojnie na masz co się spieszyć. -Powiedział Luka. Uśmiechnął się.
- No proszę jaki ten Mordh jest pomysłowy. -Dodał zachwycając się i klaskając w dłonie z uśmiechem jakby się dowiedział ze zostanie ojcem. Zaśmiał się cicho.
- No ale pomożesz mi się urządzić nie? -Zapytał patrząc na Lamie. Luka spokojnie mógłby zarabiać na życie jako komik. Jednak po chwili spoważniał trochę.
- A czy Xhex też będzie? -Zapytał się odgarniając blond włosy które mu opadły na oczy. Widząc że Lam posmutniała od razu się zreflektował.
- Daruj nie powinienem chyba pytać ale wiesz pomyślałem że gdyby przyszła mogła byś przesolić jej zupę albo coś co będzie jadła. -Powiedział uśmiechając się szatańsko.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Wto Mar 22, 2011 8:33 pm

Zastanawiała się, co on chce zmienić w mieszkaniu. Doskonale wiedziała ze żartuje z tym urządzaniem. Chciałabym by był, chociaż przez chwile poważny. Spojrzała na niego z dezaprobata.
Pomogę, pomogę, chociaż myślę ze nie będę ci potrzebna.- Uśmiechnęła się blado.
Gdy samiec wspomniał o Xhex przeszły ja ciarki. Naprawdę starała się nie okazywać swojej niechęci do niej, ale było to silniejsze. Zajęło jej chwile zanim opanowała się i na chłodno odpowiedziała.
- chciałam by przyszła, ale Mordh powiedział ze i tak nie przyjdzie. Wiec nie nalegałam.
Wrzuciła warzywa na patelnie i zaczęła je dusić z dodatkiem sosu. Mięso było już gotowe wiec je wyłączyła.


Ostatnio zmieniony przez Lamiaa dnia Wto Mar 22, 2011 8:39 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Wto Mar 22, 2011 8:37 pm

Mordh ( gdy już uporządkował połowę garderoby, przebrał się i odświeżył w łazience, wszedł do kuchni widząc spodziewanego gościa z jego potencjalną narzeczoną. Potencjalną ofiarą tak też można byłoby Lamie nazwać jadnak zależy to od kontekstu. Kiwnął głową do Luka na powitanie i utonął w oczach swojej wybranki losu.
- Przychodzę do kuchni a tu już wszystko prawie gotowe. To dobrze. Bo jestem bardzo głodny. -powiedział z uśmiechem. Zupełnie nie zwracając uwagi na Luka podszedł do swojej samiczki całując ją delikatnie w czoło,
i zagłebił się w zawartosci garnuszka który trzymała w ręku. Zajrzał tam a potem wyjął z szafki zastawę, szklanki i sztućce.
- No dobra, ale obrusu to ja chyba niemam. -wuznał łapiac się za głowę.
- Kupimy jakieś jutro, dobrze Lam? Ostatni miałem chyba kilka lat temu i poplamiłem go krwią o ile pamiętam.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Wto Mar 22, 2011 9:14 pm

Gdy samiec wszedł do kuchni uśmiechnęła się szeroko. Pocałował ją czule w czoło i jakby zatrzymał się czas wdychała jego wierzy zapach.
Spojrzała na Luka a on uciekał wzrokiem. Wiedziała jak trudno jest mu patrzeć na ta scenę, ale musi do tego przywyknąć.
Mordh wyjął właśnie zastawę i wszystkie nie zbędę rzeczy prócz kieliszków. Szturchnęła go delikatnie i wyjęła wino z lodówki.
-Obrusy mam w pudelku wiec wyjmij proszę i poukładaj wszystko a ja dokończę gotować. – Wysłała mu całusa w powietrzu. Zdjęła z kuchenki ryz, który wstawiła wcześniej i przesypała go na pul misek. Pokroiła mięso w grube plastry polała sosem. Warzywa przełożyła do talerza w kształcie liścia.
Odwróciła się do Luka i poprosiłaby zaniósł jedzenie. Samiec bez chwili zastanowienie wziął talerze i wyszedł po chwili wrócił po wino i mięso. Była jakiś nie swój. Mordh go ignorował, co jej się bardzo nie spodobało. Spodziewała się większego zaangażowania z jego strony. Porozmawiam z nim o tym później teraz niecce się z nim kłócić, nie przy Luku.
Wyszła do sypialni zabierając ze sobą rzeczy z salonu by się przebrać. Po chwili wróciła ubrana we fletowa długa suknie na cieniutkich ramiączkach.
Samce siedzieli już przy stole czekaj na nią. Uśmiechnęła się i podeszła do stołu.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Wto Mar 22, 2011 9:39 pm

Gdy wszystko było już poukładane obaj amcy usiedli przy stole. Gdy podeszła Mordh energicznie wstał i zapytał:
- Pomóc ci w czymś?
Tak, miał zamiar zgrywać przed Lukiem najlepszego samca pod słońcem ...a raczej pod światłem księżyca, mając na uwadze nocny tryb życia wampirzej rasy.
- Mam przynieść coś z kuchni? Jakie chcesz wino skarbie? -pytał zainteresowany.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Wto Mar 22, 2011 10:35 pm

Mordh zaczął zachowywać się jakość dziwnie. Co było bardzo niepokojące. To nie tak, że zazwyczaj się o nią nie troszczył, bo troszczył i to bardzo. Ale to, co teraz robił było dziwne. Te jego nadskakiwanie zupełnie niepodobne do jej samca. Stroiła się dla niego, a on nawet tego nie zauważył. Dla Luka mogłaby wyskoczyć w podartym dresie i tak by nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia.
Pomyślała, że skoro chce tak spędzić ten przedświtek to, czemu nie. Dobrze zabawimy się w tą twoją grę, chociaż wcale ona mi się nie podoba. Nawet nie zauważył, że wybrałam tą suknię specjalnie dla niego. – Uśmiechnęła się blado i odpowiedziała na zadane wcześniej pytania.
- Nic nie trzeba wszystko jest gotowe. Po głównym daniu trzeba będzie przynieść tylko deser. Jest w lodowce. – Odpowiedziała i usiadła pośrodku stołu.
- Kochanie poproszę Masi Campolongo- Podała mu swój kieliszek. Starała się zachowywać się naturalnie, ale jakoś nie mogła. Było dziwnie miała przyjemnie spędzić czas a tu Mordh urządza sobie jakieś gierki. Co on próbuje udowodnić? I Komu lukowi czy mi? Jeżeli mi to chyba najwyraźniej zapomniał, że ja się nie dam nabrać na jego mydlenie oczu. I właściwie, po co to wszystko? W głowie miała tysiące myśli, zasypywała siebie pytaniami, które zostały bez odpowiedzi.
Zaczęła się zastanawiać, czym Samiec może ja jeszcze zaskoczyć?
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Wto Mar 22, 2011 11:11 pm

Mordh wyjął wino z szafki i nalał samicy i ijej przyjacielowi do kieliszków.
Siadając spowrotem zapytał:
- To co Luke? Teraz będziesz mieszkał w mieszkaniu Lamii, zghadza się ??? -zapytał próbójąc zagaić rozmowę. Po chwili przesunął swój talerz i przysiadł się blizej Lamii. Pomyślał że byłoby jej miło.
Pięknie wyglądasz. -przekazał jej telepatycznie. Uśmiechał się lekko.
Jak widać Mordh zmieniał się nie do poznania pod wpływem tej samicy.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sro Mar 23, 2011 12:21 pm

Siedziała i przyglądała się poczynaniom swojego wybranka. Gdy nalał wina di kieliszków skinęła głową na znak podziękowania. Dalej była trochę zła, ale nie okazywała tego aż tak bardzo.
Mordh przysunął się bliżej, co wywołało uśmiech na jej twarzy. Telepatycznie przekazał jej, że pięknie wygląda. Po raz kolejny żałowała, ze nie może mu odpowiedzieć w ten sam sposób.
- Dziękuję kochanie.. Za wino – dodała by nie zabrzmiało to dziwnie. W końcu Luke nie wiedział o tym, kim Mordh jest.
Ucieszyła się, gdy samiec próbował nawiązać rozmowę z jej przyjacielem. Może jeszcze nie wszystko stracone. Pomyślała
- No to smacznego – Powiedziała z uśmiechem i zaczęła nakładać sobie porcje na talerz. Miała nadzieje ze będzie im smakować. Trochę się napracowała i byłoby jej przykro gdyby to wszystko poszło na marne.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sro Mar 23, 2011 2:40 pm

A Luka co? A Luka siedział spokojnie oglądając to jakże piękne i urocze przedstawienie które trochę mu przypominało niektóre sceny z "mody na Sukces". Pomógł Lamii przynieść kilka rzeczy po czym zasiadł za stołem i uśmiechał się tylko jedząc wyśmienitą jagnięcinę. Po chwili usłyszał pytanie które zadał mu Mordh.
- Będę przyda się coś własnego. -Powiedział.
- A wy macie zamiar tu mieszkać czy przeprowadzić się gdzie indziej? -Zapytał się Luka patrząc to na Mordha to na Lamie. Po chwili ładnie zjadł całą potrawę którą mu podano.
- Dziękuje pyszne było. -Podziękował ładnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sro Mar 23, 2011 3:22 pm

- No raczej tutaj. Ale będę.. to znaczy będziemy musieli spędzać trochę więcej czasu w moim domu rodzinnym.
Moja matka mieszka tam teraz sama z psańcami. Potrzebuję opieki i towarzystwa. Więc jeśli tylko będzie to Lamii odpowiadało będziemy spędząć tam trochę czasu. -wytłumaczył samiec.
Spojrzał na Lamię z miłością.
Skarcił się w duchu bo pałaszując przepyszaną jagnięcinę nie popieścił ego swojej kochanej kucharki.
- Skarbie... Luke ma racje. To jest wyśmienite. Naprawde. -powiedział z uznaniem. Jego usta wciąż były w lekkim uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sro Mar 23, 2011 8:10 pm

Lamia uśmiechała się od ucha do ucha. Lubiła słuchać pochwal a od dwóch najbliższych osób jej sercu mogłaby ich słuchać godzinami. Jej samoocena wzrastała.
- Dziękuję za wasze komplementy, ale nie chwalcie mnie zbyt często, bo spocznę na laurach.- Zażartowała.
- Nie mam nic przeciwko temu byśmy jeździli do twojej matki. – Odpowiedziała swobodnie. Chociaż po chwili przypomniała sobie kłótnie w jego sypialni. Uśmiechnęła się. Tak Mordh miał twardy charakterek, ale ona również. Gdyby nie chciała z nim wtedy zostać to by po prostu wyszła i nic by jej nie zatrzymało.
Kończyła swoja porcje. Jadła długo, ale to nie, dlatego że jej nie smakowało. Tylko, dlatego, że lubiła delektować się swoimi sukcesami.
Spojrzała na Mordha i odezwała się.
- Mordh mógłbyś przynieść deser?- Zastanawiała się czy tarta z truskawkami i borówkami tez będzie im tak smakować.
Zakryła dłońmi twarz i ziewnęła. Była bardzo zmęczona. To był długi i męczący dzień. Już nie mogla się doczekać by położyć się w łóżku i zasnąć wtulona w swojego samca.

Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Czw Mar 24, 2011 8:25 pm

Luka odgarnął grzywkę z oczu. Uśmiechnął się. Poprawił mankiety koszuli gdyż wydało mu się ze są jakieś takie nierówne i nie symetryczne. Ale miał dylemat czy jego koszula jest symetryczna czy nie. Ech.. to się nazywa problem. Spojrzał na Mordha. I nagle zdał sobie sprawę ze ma fioletowe oczy takie niespotykane.
- Mordh wybacz pytanie ale od czego zawdzięczasz takie tęczówki? -Zapytał się. Miał jeszcze jedno pytanie. Czy laski lecą na takie oczka. No ale nie zada go przy Lamii. Jeśli lecą to Luka kupi sobie kontakty albo sobie zrobi jakąś operacje. Jeszcze to przemyśli. Spojrzał na Lamie uśmiechnął się do niej. Chyba miała mu za złe to pytanie. No ale przecież nic nie zrobił. Toć to tylko ciekawość. Oparł się o krzesło wygodnie. Spojrzał na Mordha czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Czw Mar 24, 2011 8:49 pm

Gdy samiec wstawał by przynieść deser Luke zadał pytanie. Samiec zaskoczony odpowiedział:
- Ymm.. oczy? noo...to rodzinne. Matka i ojciec takich nie mieli ale dziadek owszem.
Tak to juz jest, sympatia uaktywnia nieaktywne geny. Samiec lubił swoje oczy. Zdziwiony pytaniem z zainteresowaniem spojrzał na blondyna.
- Sekundę... -zniknał za drzwiami by momeńcie wrócić z deserem. Położył tackę na stole.
- Dlaczego pytasz?

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Czw Mar 24, 2011 9:11 pm

Lamia spoglądała to na Mordha to na Luka. Co tez mu przyszłoby pytać się o jego oczy? Oczy jak oczy.. Powiedziała do siebie.
Gdy samiec wyszedł po deser spiorunowała Luka wzrokiem.
Zastanawia się czy wszyscy sympaci mają takie nie spotykane kolory oczu i jacy tak naprawdę są.
Chyba muszę go o to wypytać. W końcu to, co się mówi nie zawsze jest prawdą. Chciała wiedzieć o nim wszystko.
Gdy tylko wrócił spojrzała w jego oczy dostrzegła w nich miłość i oddanie. Była szczęśliwa uśmiechnęła się. Nie dostrzegalnie dla Luka musnęła Mordha tyłek dłonią, gdy stawiał na stole ciasto. Samiec spojrzał na nią i puściła mu oczko.
Atmosfera robiła się luźniejsza i przyjemniejsza niż wcześniej. Była prawie pewna, że samce mogą się zakolegować. Nie wyczuwała wrogości u żadnego z nich.
- No to teraz zobaczymy czy to wam tez tak zasmakuje- Zażartowała i uśmiechała się szeroko.

Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Czw Mar 24, 2011 10:08 pm

Mo9rdh zaśmiał się.
- Nie mozliwe by nie smakowało. -skomentował.
Usiadł na swoim miejscu. Chyba powinien zacząć jakąś rozmowę prawda? Ale na jaki temat? Co mogło łączyć Lamię, Luka i jego? Może okaże się że lubią te same filmy? Może wszyscy mamy taki sam ulubiony kolor?
- A może wybierzemy się jutro po zakupy razem z Lukiem? -zaproponował. To właściwie wyrwało mu się w ust. Rozmyślając nad tematem do rozmowy sam nie spostrzegł że wypowiedział to pytanie na głos.
Sam był tym zaskoczony własną propozycją ale po chwili pomyślał że skoro jego samica pragnie by zakolegował się z Lukiem to nie szkodzi spróbować. W końcu czego się nie robi z miłości??? Zakochany samiec jest z dolny do wszystkiego aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort swojej samicy. To naturalny instynkt.
Mordh bez wątpienia bardzo łagodniał w towarzystwie swojej przyszłej krwiczki.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Pią Mar 25, 2011 7:01 am

- A nie mogę powiedzieć przy Lamii. .. -Stwierdził wampir spuszczając głowę. Po chwili wrócił Mordh z deserem. Wyglądał bardzo apetycznie. Oczywiście Deser a nie Mordh. Chociaż dla niektórych i Mordh musi być apetyczny. Luka zabrał się do jedzenia deseru i spojrzał na Lamie a po chwili na Mordha. Pytanie jaki padło z ust samca trochę go zdziwiło ale zaraz się uśmiechnął.
- Spoko mogę wam potowarzyszyć. -Powiedział Luka kiwając głową na znak zgody. Patrzcie państwo. Luka tu przyszedł przygotowany na tortur a oni sobie gawędzą jak dobrzy znajomi. To Dobrze wszystkim będzie łatwiej. Patrząc na Lamie widać było że jest szczęśliwa że samce się akceptują. W oczętach Mordha nie było gniewu czy nienawiści do Luka. A Luka się nieco wyluzował i zaczął się zastanawiać przez kolejną chwilę czy Mordh jest apetyczny i czy Laski lecą na fioletowe oczy... Chyba młody wampir znalazł sobie idola do naśladowania... Nie no Luka kopiować nie będzie.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Pią Mar 25, 2011 10:52 am

Spojrzała zaskoczona na swojego samca. Domyśliła się, że zazwyczaj się tak nie zachowywał. Najwyraźniej zmieniał się na jej oczach. Lecz dalej nie mogła uwierzyć, że powiedział to naprawdę.
Halo czy ja jestem w ukrytej kamerze?? Nie róbcie sobie ze mnie żartów to bardzo nieładnie.
Patrzyła na nich zaskoczona. Nie wiedziała, co ma powiedzieć. Wszyscy czekali aż się odezwie. Wiec, co miała innego zrobić?
- W porządku skoro oboje chcecie to, czemu nie. Ale uprzedzam zakupy zemną nie należą do łatwych i przyjemnych. – Odpowiedziała uśmiechając się. Jednak po chwili dotarło do niej, co Luka powiedział. Parzyła nie mogąc zrozumieć, czemu to powiedział. Nigdy nie mieli przed sobą tajemnic a teraz nagle on i Mordh maja jakieś tajemnice.
- Hej, co to ma znaczyć, że nie możesz powiedzieć tego przymnie? Co ja jestem jakaś gorsza?- Warknęła oburzona. Cały dobry humor ulotnił się. Miała ochotę wyjść do sypialni i położyć się spać.
Była zła i trochę zazdrosna, ale nie mogla tak zakończyć tego przedświtku. Zabrała się za krojenie tarty owocowej. Nałożyła każdemu po kawałku i usiadła z powrotem na swoim miejscu. Jadła w ciszy ze spuszczonym wzrokiem.

Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Pią Mar 25, 2011 4:33 pm

Luka uniósł ręce w geście poddania się.
- Nie nie jesteś no ale dobrze powiem i tylko na mnie nie krzycz... -Stwierdził uśmiechając się lekko.
- Mordh czy laski lecą na takie oczy? -Zapytał się zaciekawiony. Nie chciał się pytać o to przy Lamii bo mogło być jej smutno gdyby to Mordh odpowiedział ze lecą. Już wystarczy jej zmartwień z jedną samicą. No ale jak chciała to chciała. Luka by się zapytał Mordha o to na osobność. Oboje wydali się bardzo zaskoczeni jego pytanie.
- No co znasz mnie Lam. -Stwierdził patrząc na nią.
Teraz Luka tylko czekał aż zostanie sam na sam z Lamią a ta mu przypierdzieli w ten jego blond łeb. Mahaha ale będzie zabawa. Ciekawe tylko dla kogo? Luka odgarnął grzywkę z oczu i grzecznie czekał na odpowiedz samca.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Pią Mar 25, 2011 10:37 pm

Kąciki jego ust powoli poruszały się do góry a po chwili jego uśmiech przeistoczył się w parsknięcie śmiechem.
- No a jak nie, jak tak! Lecą. To znaczy większość bo podobno niektóre uważają to za coś dziwnego. Ale podobno w rankingu kolorów oczu na które lecą samice wygrywają żółte. Zdecydowanie żółte.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sob Mar 26, 2011 2:54 pm

Lamia patrzyła na Luka zaskoczona jego dziwnym pytaniem. No tak mogła się tego domyślać, że Luke wyskoczy, z czym głupim i niedojrzałym.
Zaczęła się śmiać. Co, jak co ale z tym to chyba przesadziłeś… Pomyślała.
Jadła śmiejąc się. Jednak, gdy Mordh postanowił odpowiedzieć na jego pytanie spojrzała w jego kierunku i czekała na odpowiedz.
Jednak mina jej zrzedła, gdy ja usłyszała. Poczuła ukucie w sercu. Zamknęła oczy starając się nie pokazać ja bardzo ja to zabolało.
Po chwili otworzyła oczy i uśmiechnęła się jak gdyby nigdy nic i odezwała się.
- Lecą, lecą. Wiesz wystarczy ze Mordh pstryknie paluszkami a w jego łóżku zjawi się tuzin samic. – Powiedziała z uśmiechem po czym wstała.
- Przepraszam was ja idę się położyć jestem bardzo zmęczona wybaczcie… - Podeszła do Luka i dala mu buziaka w policzek.
- To do jutra przygotuj się na ciężki dzień. - Zażartowała. Skierowała się w stronę sypialni. Miała nadzieje ze dopiekła Mordhowi tak jak chciała. Jak on mógł tak powiedzieć przy mnie? Przecież wie jaka jestem zazdrosna.Mowiła do siebie.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sob Mar 26, 2011 6:25 pm

Luka odprowadziła Lamie zdziwionym spojrzeniem. On się tu pilnował aby nie wyskoczyć do niej z zwrotem "Piękna" albo "Słoneczko". A ta go sobie całuje w policzek. Ciekawe teraz kto dostanie bardziej od Mordha Luka czy Lamia. Kiedy samiczka wyszła wampir spojrzał na samca.
- Chyba się zdenerwowała. -Stwierdził.
- I chyba powinieneś ją przepościć. -Dodał cicho Luka.
Luka potargał swoje włosy. Zdecydowanie przyjęcie się skończyło i trzeba się zbierać. Odwiedzić Zero Sum i napić się szkockiej. O tak po tym wydarzeniu butelka szkockiej to będzie minimum. No ale nic. Luka wstał i zasunął krzesło. Spojrzał uważnie na Mordha.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sob Mar 26, 2011 8:45 pm

Mordh za radą Luka podniósł się. Zignorował pocałunek w policzek dla Luka, nie było to teraz istotne.
W ''wampirzym tempie'' znalazł się przed Lamią zagradzając jej wejście do sypialni. Założył ręce ledwo mieszcząc się w drzwiach.
- No co? Przepraszam. Powiedziałem prawdę... skarbie... wybacz mi ten nietakt. -poprosił.
Podszedł do niej kładąc ręce na jej ramionach. Jedną ręka momentalnie, zwinnie przepełzła w kierunku jej talii. Zrobił proszącą minę uznając że Lamiaa bywa zbyt wrażliwa.
- Na prawde jesteś aż tyak zmęczona??? Może jednak... posiedż jeszcze z nami trochę. Bo bez ciebie to my tu się z Lukiem albo pozabijamy albo upijemy do nieprzytomności.
- Jesteś na potrzebna. -zaakcentował nie wiedząc jak ją udobruchać.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    Sob Mar 26, 2011 9:00 pm

Była zaskoczona jego reakcja. Myślała, że wogole nie zareaguje. Chociaż uważała, że w pełni zasługuje na jego przeprosiny. Spodobał jej się ten przebieg wydarzeń. W końcu widziała, że mu na niej zależy.
Mącił jej w głowie swoim dotykiem. Była prawie pewna ze robi to z premedytacją.
- Nie mąć mi w głowie. – wyszeptała.
- I wcale nie jestem taka zmęczona. Mogę z wami posiedzieć jeszcze, jeżeli obiecasz mi ze nie będziesz prowokował swojej zazdrosnej samicy. Jesteś mój i nie oddam cię żadnej innej zapamiętaj to sobie... – Uśmiechnęła się i nadstawiła usta do pocałunku. Gdy samiec zbliżył swoje usta do jej ust. Złapała go za rękę i przyciągnęła go do siebie by pogłębić ich pocałunek.
Przerwała pocałunek i zadała mu pytanie.
- Jak bardzo jestem tobie potrzebna?- Wyszeptała w jego usta.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jadalnia i Kuchnia    

Powrót do góry Go down
 
Jadalnia i Kuchnia
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Apartamentowce :: Apartamentowiec 1 :: Apartament Mordha-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog