Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Salon Mordha

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 5:35 pm

Nie... niema takieh drugiej jak Xhex.
uśmiechnął się słysząc jej słowa.
- Jesteś bardzo miła. -powiedział tylko. Nie wiedział co mógłby jej odpowiedzieć.
- A racja rozumiem. Przepraszam że zatrzymałem cię na tak długo.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 5:41 pm

Nic nie powiedział na jej propozycje. Szkoda...
- Z chęcią bym jeszcze została ale jeżeli chcesz mieć dobra barmankę to potrzebuje snu.- Dopiła swojego drinka i wstała.
Podeszła do Samca pocałowała go.
-Do zobaczenia później szefie - Posłała mu uroczy uśmiech i dematerializowała się.


//mieszkanie nr 2 /sypialnia


Ostatnio zmieniony przez Lamiaa dnia Pon Lut 14, 2011 5:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 5:43 pm

- Do zobaczenia. -odpowiedział.

Po chwili już jej niebyło.

zt
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 8:43 pm

// Mieszkanie Lamii

Weszli razem do mieszkania. Samiec był obładowany kartonami.
Postawił je na podłodze razem było ich cztery. I to tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Nie było w nich jej ubrań. Tylko książki i rzeczy z kuchni.
Zastanawiała się, co ma ugotować na przedświtek. I zabrała się za poszukiwanie swojej inspiracji, czyli książki kucharskiej.
Nagle z którejś książki wypadła fotografia. Przedstawiającą ja i jej zmarła rodzinę w saloniku ich posiadłości. Usiadła na podłodze i zaczęła palcem wodzić po starym zdjęciu. W pamięci przywoływała moment, w którym było robione to zdjęcie.
Pamiętała jak przepychała się z siostrą ze to ona ma być w środku. A mama próbowała je uspokoić. W końcu ojciec krzyknął na nie i stanęły na swoich miejscach. Jeden z psańcow wykonał to zdjęcie. Przez te wszystkie lata nie pamiętała ze je miała przy sobie.
Nie zauważyła, kiedy samiec do niej podszedł. Poczuła jego dłoń na ramieniu.
- To moja rodzina.- Powiedziała z wyczuwalnym smutkiem. Brzmiała jak nie ona, jak ktoś zupełnie obcy.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 9:02 pm

- Rozumiem.
- Kiedy porwano Bellę przez ponad miesiąc byliśmy przekonani że nie żyje. Mieliśmy już organizować pogrzeb jednak szczęśliwie się odnalazła.
Objał ją w talii. Współczuł jej.
- Nie zwrócisz im życia ale zawsze będziesz ich pamiętać. To wystarczy. Trzeba żyć dalej. -powiedział. Każde zdanie akcentował dłuższą pauzą.
Całując ją w policzek puścił ją i zaczął rozglądać się za pilotem od telewizora. Gdy znalazł go pod poduszką włączył telewizor.
Zaczął otwierać przyniesione pudła zostawiając Lamię ze swoimi przemyśleniami. W końcu odłożyła zdjęcie też zaczęła przeglądać zawartość drugiego pudła.
- W sypialni mam wolne szuflady i oddaje ci całą garderobę.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 9:28 pm

Współczuła mu, choć może i tego aż tak nie pokazywała. Potrzebowała chwili by dojść do siebie. Musze kupić ładna ramkę na to zdjęcie.
-Tak wiem, trudno mi się z tym pogodzić. Musze wybrać się do domu i to w końcu załatwić. Możesz mi towarzyszyć? Będę musiała stamtąd wziąć resztę pamiątek zabrać.- Mówiła półgłosem. Zabrała się za rozpakowywanie następnego kartonu. Znalazła w nim trochę swoich ubrań i książkę kucharska.
Zaczęła ja przeglądać.
-Lubisz cielęcinę? Przydałoby się coś dziś ugotować na przedświtek skoro mamy mieć gościa.- Posłała mu oczko i uśmiechnęła się szeroko.
-Kochanie właśnie chciałabym iść jutro się rozejrzeć za meblami nowymi do kuchni i do sypialni. Wiec spokojnie na razie moje rzeczy mogą leżeć w kartonach...- Pocałowała go w policzek. Teraz była szczęśliwa mając go przy sobie mogłaby przejść nawet po świetle słonecznym i nic by jej się nie stało. Pchnęła go na kanapę. I usiadła mu na kolanach.
-Lilan już się mnie nie pozbędziesz jesteś tego świadomy? – Zapytała żartem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 9:45 pm

- Pokolei... nie wszystko na raz... -powiedział gdy został popchnięty na kanapę. Nie opierał się.
- Pojadę z tobą do twojego domu i pomogę ci wszystko załatwić.
- Na przedświtek zrób co chcesz aby Lukowi smakowało.
- A po trzecie... -ucałował ją w szyję.
- ...po trzecie...to ja już nigdy nie pozwolę ci odejść. Czy jesteś tego świadoma??? -uśmiechnął się zawadiacko otaczając ją ramionami.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 10:18 pm

Samica postanowiła się z nim drażnić. Wsadziła palec do ust zagryzła go delikatnie i zrobiła przerażoną minę.
Delikatnie zaczynała się wiercić. Mogło to oznaczać ze chce uciec.
-Nie mówisz tego poważnie, co? –Zapytała wystraszona.
-Ale do toalety pozwolisz mi wyjść? – Nie wytrzymała i zaczęła chichotać.
Pogłaskała go po twarzy i pocałowała w jego miękkie usta.
-Nigdy nie będę chciała od ciebie odejść. Z każdym dniem zakochuje się coraz bardziej.. –Szeptała tuz przy koniku jego ust.
Nic nie mogło zniszczyć tego uczucia. Owszem będą się kłócić, są za bardzo do siebie podobni. Tylko ze ona jest bardziej szalona.
Wstała spoglądając na niego.
-Możesz mi cos obiecać? Nigdy nie próbuj na mnie swoich sztuczek. No na telepatie się zgadzam.. – Mówiła bardzo naturalnie. Jakby pytała się jak było w pracy albo cos podobnego.





Ostatnio zmieniony przez Lamiaa dnia Sro Mar 16, 2011 10:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 10:47 pm

- Jasne, nie mam poco. Ale jeśli jeszcze raz zobacze ze zachowujesz się tak jak wtedy przy napadzie reduktora ... nie będę za siebie ręczył. -oznajmnił. To było oczywiste.

- Jeśli dobrowolnie będziesz narażaś się na niebezpieczeństwo i nie będziesz mnie słuchać... -urwał. Bo przyłożyła mu palec do ust.
Ucałował go robiąc miną łaknącą zrozumienia. Zrobiłby wszystko dla jej dobra.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 11:11 pm

Pocałowała go by go uciszyć. Oj przestań już mnie straszyć głuptasku.. Powiedziała w duchu.
- Dobrze, dobrze rozumiem co chcesz powiedzieć. Mam być posłuszna itd. Ale musisz wiedzieć, ze ja jestem z natury buntowniczka i zawsze dostaje to co chce. – Posłała mu zawadiacki uśmiech. Doskonale wiedziała, ze on się tylko troszczy i dba o jej bezpieczeństwo.

Przypomniała sobie rozmowę z Z. postanowiła z nim porozmawiać i dowiedzieć się o ciemnej stronie swojego samca.
- Kochanie tylko się nie wściekaj. Słyszałam rożne plotki na twój temat. Zresztą część widziałam na własne oczy. Czy w klubie dzieje się cos o czym powinnam wiedzieć? – Zapytała. Nie wiedziała jak ma sformułować pytanie. Bo przecież nie mogła zapytać się wprost czy handluje narkotykami. Bo o dziwkach wiedziała pracowała tam, a one jakoś nie bardzo ukrywały się ze swoja praca.
- Jeżeli nie chcesz nie musisz mi nic mówić... – Powiedziała gdy zobaczyła jego niewyraźną minę. Żałowała, ze żądała to pytanie. Ale chciała wiedzieć. Myślała, ze ma do tego prawo.

Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 11:44 pm

- Cóż.. chyba nic szczególnego. Zresztą... jak będziesz chciała to się dowiesz.
Westchnął. Zupełnie nie wiedział czy ma jej o tym mówić. Nie wiedział jak mogłaby zareagować.
Chciał zmienić temat, nie był to najodpowiedniejszy czas by dowiedziała się o jego cichych interesach.
- Lilan... a jakie ty lubisz kolory? Bo... chciałbym ci coś kupić a kolor.... to ważna sprawa. -powiedział a raczej wybełkotał bo to było jedyne pytanie jakie przyszło mu do głowy by zmienić temat.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Sro Mar 16, 2011 11:53 pm

Jego pytanie zbiło ja z tropu. Nie wiedziała jak ma zareagować.
Samiec najwyraźniej nie chciał rozamorować o jego ciemniejszej stronie życia. No nic trudno kiedyś się w końcu dowiem...
- Jakie kolory... Niech pomyśle.- Myślała chwile.
- Lubie czerwony, zielony, fioletowy i czarny. Widzisz to zależy co ty chcesz mi kupić. Szczerze nie bardzo lubię niespodzianki. Wiesz zawsze się boje, ze nie zareaguje dobrze. - Powiedziała pełna obaw.
Ciekawe co mój chłopczyk wymyślił.
Nic nie mogla wyczytać z jego twarzy i to ja niepokoiło.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 12:04 am

- Noto Czerwony czy fioletowy... albo.. mniejsza... Dostaniesz odemnie mały prezent o kolorze czerwonym i fioletowym.
- Nie martw się, na pewno będziesz zadowolona bo to co dostaniesz pozostanie niespodzianką. Ale jestem pewien że będziesz zadowolona. Uwierz mi.
Pogłaskał ja po głowie. Przyciągnął ją do siebie a ona wtuliła się w jego ramię.
Chwycił pilot przerzucając kanały.
- Masz ochotę coś obejrzeć? -zapytał mimochodem. W koncu to miała być ich wolna noc.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 12:26 am

- No nie jestem tego taka pewna... - Powiedziała z obawa.
Wtuliła się w jego ramie i pocałowała go w szyje.
- Może jakiś horror? Lubie się bać. - Uśmiechnęła sie chytrze. Oj będziesz miał zemną dużo kłopotów.
rozsiadała się wygodnie cały czas wtulając się w jego ramie. Tak ten dzień będzie normalny spokojny. Chyba ze Luke z czym wyskoczy.
- Ewentualnie może być jakaś komedia. - Powiedziała po chwili zastanowienia.
Cały czas myślała o tym co samiec kombinuje.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 12:39 am

Uśmiechnął się. Lubi się bać. Już to sobie wyobraził, ogladali horror: gdy nadchodziła straszna scena lub zaczynała się przerażająca muzyka ona choma się za nim lub przytula. Lubi się bać...
- Moze lepiej komedia? Wiem że jest taka fajna. ''Obiad dla Szaleńców'' mam nawet dvd, Jeszcze jej nie oglądałem. Xhex kazała mi kupić.
Podszedł do półki z filmami i otwierając ją wyciągnął opakowanie z filmem. Rozpakował i włozył do napędu odpalając.
- Może być Komedia. Chce posłuchać jak się śmiejesz.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 9:16 am

Samica w myślach powtarzała tytuł filmu. Obiad dla Szaleńców tak to coś dla nas.. Zaśmiała się w duchu.
Przy tobie ciągle się śmieje.
- A gdzie jest popcorn? Jak oglądamy komedie to chce popcorn! –Piszczala jakby była małą nieznośną dziewczynką.
Chciałaby ją rozpieszczał. Wiedziała, że lepszego samca nie mogłaby sobie wybrać.
- Kochanie zrobisz mi kawy? Jeszcze dziś żadnej nie wypiłam. Przez ciebie zapomniałam, co chciałam zrobić w kuchni. – Powiedziała oskarżycielsko. Nie mogła oderwać wzroku. Śledziła każdy jego ruch.
Przymknęła na chwileczkę oczy. Wracając do wspomnień z upojnego posiłku. Rozmarzona uśmiechała się. Otworzyła oczy i odwróciła wzrok zawstydzona.
Była napalona, ale starała się to ignorować. Lecz samiec spojrzał na nią i chyba wyczuł jej podniecenie. Chyba przyda mi się lodowaty prysznic.
Samiec zmierzał w jej kierunku.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 10:22 am

Pochylił się nad nią. Ucałował ją raz jeszcze w usta i z uśmiechem pogłaskał ją po policzku.
- Kawę, ciasteczko, herbatkę? Coś jeszcze sobie pani życzy? -uśmiechnął się.
- Może potrzebujesz psańca? Postaram się namówić naszą Nandini by przychodziła tu choć raz w tygodniu. Będziesz miała kogoś do pomocy co jakiś czas.
Odszedł od niej kierując się do kuchni.
*
Po kilku minutach wrócił z kawą i czekoladowymi ciastkami.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 11:01 am

Wzięła od samca kawę i ciacha. Uśmiechnęła się i ucałowała go. Upiła łyk kawy. Mmmm pyszna idealna.
-Dziękuje kochanie jest pyszna. Nie potrzebuje psanki. Sama doskonale sobie radze..
- Tak naprawdę to żartowałam.– Uśmiechnęła się promiennie. Złapała go za rękę i przyciągnęła do siebie. Gdy usiadł obok wzięła pilot i włączyła film.
-Na pewno chcesz oglądać komedie? – Zapytała mając nadzieje ze skusi się, na jakiś horror.
Jakoś nie mogę zaufać Xhex i jej opinii, co do filmów. Pomyślała, ale opinie zachowała dla siebie.
- Dasz mi jakąś podpowiedz no wiesz chodzi mi o ta niespodziankę – Zrobiła maślane oczka i zaczęła zalotnie trzepotać rzęsami.

Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 11:16 am

- Komedia jest w porządku.
- Nie, nie pytaj mnie o to! -zaśmiał się.
- Usiądz spokojnie i oglądaj film!
Przyciągnął ją bliżej ustawiając wugodnie na jego kolanach. Pozwolił by wtuliła się w niego roznosząc znajome ciepło po jego ciele. Czuł sioę cudownie mając ją przy sobie.
Aż trudno uwierzyć że mogłoby być tak już zawsze.


Ostatnio zmieniony przez Mordh dnia Czw Mar 17, 2011 8:25 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 8:12 pm

- Dobrze już, dobrze.. Nie trzeba było zaczynać... – Zrobiła obrażoną minę.
Usiadła wygodnie na jego kolanach i oglądali film. Było jej przyjemnie i beztrosko. Żadnych kłopotów i zmartwień. Już dawno tak się nie czuła
Komedia okazała się być bardzo zabawna. Mordh miał cudowny śmiech nie za gruby taki w sam raz po prostu idealny.
Sama śmiała się, co niemiara. Aż bolały ja policzki od śmiechu.
Gdy film dobiegał końca a w tle rozbrzmiewały pierwsze dźwięki muzyki. Wstała i wyszła na środek pokoju. Zaczęła się poruszać w rytm muzyki.
Była ciekawa jak zareaguje na jej taniec. Samiec wyglądał na oszołomionego.
- No chodź potańcz ze mną zrelaksuje się chłopczyku... –Była zadowolona ze swoich poczynań. Wprawiła go w zakłopotanie. Kochała go jeszcze mocniej (o ile to możliwe), gdy zachowywał się jak mały chłopiec.
Zastanawiała się jakim był dzieckiem. Nagle podeszła do niego i zapytała.
- Opowiedz mi o przeszłości chce wiedzieć wszystko. Nawet to jakim byłeś dzieckiem.
Usiadła wygodnie na jego kolanach i czekała na opowieść.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 9:08 pm

- Szalonma samico, ja nie tańcze, nie mam koordynacji pozatym nie lubie i wyglądałbym śmiesznie. -wykrztusił zaskoczony.
To była burza. Zmienna jak wiatr. I znowu. pytanie. Najpierw tańce a potem poważna mina oczekująca wypowiedzi.
Nie wiem co piłaś lilan ale ja chcę to samo. Ach tak... piłaś kawę.
- Eh... może... na prawdę chcesz teraz tego słuchać?
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Czw Mar 17, 2011 9:43 pm

Spojrzała mu w oczy. Próbując sobie wyobrazić go tańczącego. Uśmiechnęła się. Tak to mój nowy cel zmusić go do tańczenia.
Przekrzywiła głowę by lepiej przyjrzeć się jego kończynom.
- A umiesz się bić?? Do tego tez trzeba koordynacje ruchowej. –Zaśmiała się.
Zastanawiała się czemu zbywa ciągle jej pytania. Bo jesteś zbyt ciekawska! Odpowiedziała sama sobie.
-Owszem chciałabym kiedyś uzyskać odpowiedzi ma moje pytania. Ech... Dobra zapomnij. Nie ważne. – Dodała. Patrzyła na niego wzrokiem pełnym miłości i zrozumienia. Nie chciała go zmuszać bo to nie miało żadnego sensu. Podświadomie wyczuwała że potrzebuje czasu by jej zaufać.
Wstała z jego kolan i podeszła do kartonów. Zaczęła je rozpakowywać i segregować rzeczy.
- Pozwolisz ze poukładam swoje rzeczy. – Czuła się trochę niezręcznie. Będziesz musiała do tego przywyknąć. Cały czas czuła się jak gość. Nie umiała pozbyć się tego uczucia że jest idealnie i to ja przerażało.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pią Mar 18, 2011 10:41 am

- Umiem ale nawet wtedy z koordynacją miewam problemy. Taki jestem uszkodzony. Chcesz mnie takiego. Tylko pamiętaj że nie przyjmujemy reklamacji. - zażartował.
Sam fakt że był Symphatą działała na jego niekorzyść.
- Jasne, nie przeszkadzaj sobie. Wyjdę na chwile do garderoby, zrobię ci trochę miejsca. Pewnie masz sporo ubrań.

zt
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pią Mar 18, 2011 2:59 pm

Usiadła przed jednym z kartonów i wyjmowała dalej z niego swoje rzeczy.
Samiec żartował sobie mówiąc o reklamacji. Poczuła potrzebę powiedzenia mu ze jest wspaniały.
- Żadnej reklamacji nie będzie. Chce cię takiego, jaki jesteś. – Odparła, po czym wróciła do układania swoich drobiazgów.
Kiwnęła tylko głową, gdy samiec wychodził do garderoby.
Spojrzała na zegarek i zdziwiła się ze jest już tak późno. Powinnam zabrać się za gotowanie. Ułożyła swoje rzeczy i udała się do kuchni.

//kuchnia//
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon Mordha   

Powrót do góry Go down
 
Salon Mordha
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Apartamentowce :: Apartamentowiec 1 :: Apartament Mordha-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog