Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Salon Mordha

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 2:45 pm

Poczuła sie dziwnie gdy pogłaskał ją po głowie.
Wcale taka nie jestem pomyślała.
- Nie zawsze taka jestem. Swoją doga poważnie masz ochotę na oglądanie filmów? - Zapytała z błyskiem w oczach.
Położyła swoja rękę na jego udzie. Kierując się w stronę jego nabrzmiałego członka. Dotykała go delikatnie i zmysłowo.
- ...mogę?? -zamuczała
Jej ciało było rozpalone pragnęła go każdą komórką. Chciała go znowu poczuć w sobie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 2:59 pm

Gdy zpytała czy ma ochotę na oglądanie filmów przytaknął tylko ale gdy położyła rękę na jego udzie ....

- Rób co chcesz.... -odpowiedział. Mruczała, łasiła się. Nie dowierzając uznał że chyba jest ogarnięty prawdziwą manią seksu. Nigdy nie potrafił sobie odpuścić. Nawet kiedy nie miał na to ochoty, tak jak teraz gdy był już zaspokojony zawsze możliwość ponownego stosunku lub pieszczot nie przechodziła niezauważona.
- Alee...co chcesz robić.... -urwał pytanie czując jej rękę na swoim członku.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 7:51 pm

-Cii... nic nie mów. Zrelaksuj się, ja się wszystkim zajmę - Zamknęła jego usta pocałunkiem.
Zdjęła mu podkoszulek. Pieściła jego nagi tors.
Czuła jego podniecenie. Uklękła przed nim zaczynając go rozbierać.
Wzięła jego erekcje do ust i zaczęła lizać. Ocierała się o niego zębami. Słyszała jego pomrukiwania.
Była mokra i gotowa by go przyjąć lecz nie zaprzestała swoich pieszczot.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 8:07 pm

Zamknął oczy kładąc głowę na oparciu. Mruczał cicho. Trwało to jakieś kilka minut. Odprężony samiec czuł jak ona się nim zajmuje. Wszystko odpłynęło a pozostała sama rozkosz. W końcu otworzył oczy i z dzikim warknięciem sprawił że po chwi;li już byli na podłodze. Ciesząc się że samica wciaż jest tylko w jego koszuli i bieliżnie wszedł w nią powoli. Błącził rękoma po jej ciele, po perfekcyjnie wykrojonych pełnych piersiach. Zatopił usta w słodkiej szyi całując ją co chwila. Znów był w niej.
Poruszał się w niej powoli i subtelnie. Spojjrzał jej w oczy bezpretensjonalnie.
- Tego chcesz? -zapytał.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 9:19 pm

Samiec przewrócił ja na podłogę i pieścił jej piersi.
Wszedł w nią bez zapowiedzi. Był rozpalony czuła to. Jego erekcja była wielka myślała ze ja rozerwie. Czuła jak jego członek napiera na nią najpierw powoli później coraz mocniej.
Zadał jej pytanie. uśmiechnęła się i powiedziała:
- Nie do końca to ja miałam cie zdominować i chce być na górze.. -Zaczęła delikatnie kąsać jego szyje.
Obrócili się ona dosiadła go i zaczęła się poruszać w przód i tył robiąc okrężne ruchy.
Wbijała w jego tors swoje paznokcie zostawiając na nim krwawe ślady. Jego jeki byly muzyka dla jej uszu.
Wbiła swoje usta w jego. Językiem utorowała sobie drogę do jego języka i zaczęły napierać na siebie jakby walcząc.

Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 11:02 pm

- Och....-co raz takie i tym podobnę jęki wydobywały się z jego ust. On przez większość czasu leżał oddajac jej inicjatywą. Całowala go gorąco, nie było powodu by samiec tego nie odwzajemniał. Zaskoczyła go raz jeszcze. Była zdecydowaną kochanką.
Obserwował ją gdy ujeżdzała go niczym jeżdziec na koniu poruszajacy się w siodle. Napierając na niego w pocałunkach kosztował żaru jej rządzy i ochoty. Czuł jej ekstazę podzielając przyjemność.
Mruczał, gdy przyśpieszyła zadrżał zdziwiony swoją własną reakcją. Pasowała do jego członka doskonale.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 11:14 pm

Lamia zaczęła poruszać się coraz szybciej. Była bliska spełnienia gdy nagle samiec zadrżał. Co spowodowało u niej głośny pomruk. Jeszcze mocniej wbiła swoje paznokcie w jego ciało. Odchylając głowę do tyłu eksplodowała.
Poczuła jak jej ciało przechodzą dreszcze ekstazy. Nie przestała go ujeżdżać chciała by doszedł w niej. Pragnęła poczuć jak jego soki wypełniają ją.
Chwile później samiec doszedł. Był idealny. Jakby był dla niej stworzony. Oparła swoja głowę na jego ramieniu i leżała tak na nim ciężko dysząc. Była zadowolona z siebie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 11:29 pm

Doprowadziła ich oboje do orgazmu. I to nie w bylejakim stylu. Samodzielnie doprowadziła do tego ich oboje. Oparła się na nim po wszystkim a on wplótł palve w jej włosy.
- Dziękuje. -wyszeptał. Przynajmniej gdy się kochali przez ten czas mógł czuć się lepiej. Ale nawet on o ironio nie mógłby wciaż uprawiać seksu.
- Cieszy mnie twoje towarzystwo i przyznam że jesteś doskonalą kochanką ale może powiesz mi dlaczego zrobiłaś mi dziś posiłek? Nie znasz mnie, nie jestem ci ani bliski ani znany więc nie mogę tego pojąc wybacz. -powiedział widząc jak po dwóch minutach samica podnosi głowę.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 11:40 pm

Leżała tak chwile a samiec dotykał jej włosów. Podobało jej się to.
- Nie masz za co dziękować. Dla ciebie wszystko Podniosła głowę i pocałowała go. Po paru minutach usłyszała kolejne pytanie.
Zbita z tropu nie wiedziała co ma mu powiedzieć. No przecież nie powiem mu ze się w nim zauroczyłam bo mnie wyśmieje...
- Sama nie wiem dlaczego poczułam ze powinnam to dla ciebie zrobić. Czy to źle?
- Jeżeli nie chcesz to już więcej tego nie zrobię.- Powiedziała mając nadzieje ze będzie miała jeszcze ku temu okazje. Mówiła zatapiając się w jego fiołkowych oczach.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Nie Lut 13, 2011 11:58 pm

- Nie, to nie jest zle, przeciwnie, to miło z twojej strony. Poprostu nie mogłem odnalezć uzasadnienia.
- Możesz robić posiłki komu chcesz nawet mi jeśli masz taką ochotę i będziesz fortunnie miała jeszcze taką sposobnosć, a jeśli tak swobodnie jak po kuchni poruszarz się za Barem to w Z/S nie bedziesz miała problemów.
Niewiedzieć czemu zaczął mówić o pracy. W końcu samica była przeciż tylko jedną z samic z którą miło spęddził kilka chwil choć ta odznaczała się szczególnie. Była piękna urzekająca wprost i to zarówno urodą co prostotą bezpośredniego szczerego charakteru a jednak tylko obcą samicą. Mordh dobrze pamiętał Katt i chwile z nią spędzone a i też to jak odepchnęła go, wręcz pogardziła nim wykorzystując go jako maszynkę do seksu a pozostawiając w zamian tylko żal.
Samica zmieszała się słysząc o Z/S, zeszła z niego, on też podniósł się najpierw do siadu zapiął rozporek a potem wstał wyciągając butelkę.
Samiczka usiadla na kanapie.
- Jeśli chcesz mozesz już isć nie będę dłużej cię zatrzymywał.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 12:09 am

Pomyślała ze nie chce nikomu innemu robić posiłków tylko jemu. Z resztą i tak nie miała komu.
- Może to głupio zabrzmi ale dla ciebie pierwszego gotowałam. - Powiedziała bez namysłu.
Gdy samiec zaczął mówić o pracy. wstała i usiadła na kanapie tak to wciąż był jej szef. Nie możne o tym zapominać.
Samiec wyciągnął butelkę dając jej do zrozumienia ze teraz ona go będzie pocieszać. Nie niebyły to jej wymysły bo po chwili usłyszała ze jak chce to może iść. Wcale nie chciała iść ale nie chciała się mu również narzucać.
Poczuła smutek chciała być dla niego kimś więcej niż tylko mila rozrywka dzisiejszej nocy.
Siedziała i myślała co ma zrobić.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 12:19 am

Mordh wyciągnął z szafki szklaneczkę. Wyczuwając że samica posmutniała wyciągnał też drugą dla niej.
A więc wyglądało na to że dziś wyjątkowo wypije w towarzystwie tej samicy. Pił tylko z Xhex, dotego rzadko. Ale ostatnio tylko by chlał i topuł się w butelce podtrzymujac działanie alkocholu. Postawił na białym niskim stoliku dwie szklanki tuż przed samicką.
- Wypijesz Whisky czy wolisz coś delikatniejszego? Mam ajerkoniak i nalewkę wisniową. A może nie chcesz pić?
Stal patrząc na nią. Wciąż trzymał w ręku butelkę whisky. Samica podniosła wzrok spogladając na niego niewinnie.
- Nie zimno ci? -zapytał po chwili. Posadzka była zimna, samica była prawie naga i bosa.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 12:29 am

Gdy samiec stanął przed nią podniosła głowę. Zobaczyła na stoliku dwie szklaneczki.
zapytał czy napije sie z nim tak teraz miała ochotę się upić. Tylko ciekawe co on sobie o niej pomyśli.
-Po proszę Whisky. - powiedziała nie patrząc mu w oczy bała sie ze może znowu się na niego rzucić.
Gdy zapytał czy jest jej zimno. Zdała sobie sprawę ze siedzi naga. Ubrała koszule która miała wcześniej na sobie.
Skrycie starając się zapamiętać zapach samca.
Mordh nalał do polowy szklaneczki. Wzięła jedną, złapała obiema rękoma i upijała małe łyki.
Czuła jak alkohol delikatnie rozgrzewa jej ciało.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 12:35 am

- Noto może powiesz mi skąd się wziełaś. -zaśmiał się.
- To znaczy... no wiesz. Od dawna jesteś w Caldwell? -zapytał.
Siedział po przeciwległej stronie sofy przyglądając się jej i pijąc.
Położył nogi na stoliku. Wybaczył sobie brak kultury licząc że i ona nie zwróci na to uwagi.


Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 12:44 am

To teraz ja mam mu mówić o sobie. A on mnie przez cala noc zbywał gdy o to pytałam. To nie w porządku...
- Nie, od niedawna około rok.- Odpowiedziała pilnie mu się przyglądając. Śmiał się uwielbiała jego uśmiech.
Równie dobrze mógłby być Cyklopem tez by go uwielbiała. zaczęła się śmiać na to porównanie.
Usiadł naprzeciwko niej czyżby się jej obawiał?
- A ty? ....Och przepraszam miałam nie pytać... - Spuściła wzrok przyglądając się bursztynowemu płynowi.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 12:50 am

No choć tyle mógł jej powiedzieć.
- Cale życie. Czyli od urodzenia. -odpowiedział na jej pytanie jednak.
- Często uwodzisz samców takich jak ja? - zapytał i znów się lekko zaśmiał. Nie chciał być wścibski. To pytanie to miał być żart. Atmosfera nieco się rozlużniła, jemu polepszył się humor.
- Nie żebym był wścibski. Poprostu robisz to z taką łatwością. - zażartował. Nie chciał zostać niezrozumiany. Na szcvzęście samica uśmiechała się. Cóż. Można było trochę pożartować i poflirtować a przyokazjo dowiedzieć się nieco jak już się siedzi przy Whisky i to po cudownym numerku na podłodze.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 12:59 am

Zaśmiała sie słysząc jego pytanie. Cóż od czterdziestu lat była sama jak palec.
Oczywiście zdarzały jej się przelotne numerki ale nic więcej.
- Jak ci powiem ze od czterdziestu lat błąkam się po tym świece to i tak mi nie uwierzysz. Ale nawiązując do twojego pytania to bardzo rzadko w sumie dotychczas robiłam to gdy musiałam się pożywić.- Nie wiedziała czemu mu to powiedziała.
Odłożyła szklaneczkę i schowała swoja twarz w dłonie.
Po co do cholery mu to powiedziałaś? Skarciła siebie w duchu.
- Przepraszam nie powinnam była tego mówić... Nie chce żebyś mnie oceniał.. - Powiedziała po chwili milczenia.


Ostatnio zmieniony przez Lamiaa dnia Pon Lut 14, 2011 1:06 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 1:05 am

- Czyli mam rozumieć że od czterdziestu lat nie masz samca który by cię dokrwił? -zapytał. Był pewien że coś mu się pomieszało. Skoro od tylu lat, wtedy musiałaby bć osobą bardzo rozwiązłą. Patrzył na nią badawczo z już niewesołą miną.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 1:12 am

Patrzyła jak jego twarz zmienia wyraz. Super spieprzyłaś to kretynko!! -Chciała uciec stad jak najdalej zamiast tego siedziała i tłumaczyła się.
- To nie tak jak myślisz. Chodzi o to ze z pewnym samcem łączył mnie układ. Ale on się zakochał i niema układu od roku. Więc muszę sobie jakoś radzić. - Powiedziała wkładając dużo wysiłku w to by jej uwierzył.
- Często jest tak ze się głodzę. Proszę nie patrz na mnie w ten sposób.- Prosiła szeptem jej głos drżał. Widziała w jego oczach pogardę. Miała ochotę płakać ale nigdy tego nie robiła wiec po prostu wstała.
- No nic to ja chyba już sobie pójdę... Przepraszam za wszystko. - Chciała żeby ją zatrzymał. Wiedziała ze się teraz nie może dematerializować była za bardzo rozbita.
Po chwili poczuła jak jego silne ręce zatrzymują ją
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 3:44 pm

Spojrzał na nia niepochlebnie lecz gdy powiedziała że się głodzi było mu bardziej przykro niż nieprzyjemnie.
Zatrzymał ją gdy chciała odejść.
- Nie wiem za co przepraszasz. Raczej to ja powinienem ci dziękować. Usiądz proszę spowrotem na miejsce niedopiłaś jeszcze swojego Drinka. -pochwycił jej ramię. Samica westcvhnąła i poszła spowrotem na kanapę.
- To poprostu przykre że ten samiec był tak nieodpowiedzialny i nieczuły na twój los. To naprawde nie jest w dobrym guście tak zachowywać się wobec samicy któradawała życie też jemu, tak było czyż nie? Ty też go karmiłaś?
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 3:57 pm

Usiadła powrotem na kanapę. Pochwyciła swojego drinka i zaczęła pic.
-Tak karmiłam go a on mnie. Czasami się pieprzyliśmy ale nigdy nie chciał być zemną.- Powiedziała patrząc w dal.
Myślami była daleko stad. Myślała ze zamknęła ten rozdział swojego życia.
Spojrzała w jego fioletowe oczy i zapytała:
-A ty masz swoja krwiczke?
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 4:07 pm

- Jakbym miał nie byłoby cię tutaj...as...masz na myśli po prostu samicę... eh.... samica która karmiła mnie przez ostatnie dekady znalazła sobie kogoś ostatnio. Widać przyjdzie mi podzielić twój los. -powiedział.
- Więc to daje mi impuls że szybko zrozumiem twoje przejścia. Zapewne wkrótce zaczną podzielać twoje kłopoty.
Wlał sobie jeszcze jedną porccje Whisky do opróżnionej już szklaneczki.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 5:01 pm

Czyli sie rozstał ze swoja samicą.
- Chcesz o tym pogadać? - Zapytała mając nadzieje ze samiec powie coś o swoim życiu.
- Wiesz jeżeli potrzebujesz krwi możesz na mnie liczyć. - Powiedziała lekko się rumieniąc.
Chciałaby zająć miejsce tej samicy.
-A tak właściwie to ile masz lat? -Wzięła butelkę i nalała sobie Whisky do pełna.
Przyglądała mu się uważnie i czuła ze jest smutny. Chociaż jego mimika na to nie wskazywała.
- Czy to przez nią jesteś taki smutny? - Zapytała lekko się do niego uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 5:11 pm

Pomachał głową przecząco bo niechciał o tym gadać.
Samica zaoferowała mu się.
- Miło to słyszeć. -odpowiedział.
- Ja? 160. -odpowiedział.
- Smutny? Eh... nie, to nie przez Xhex. To jest moja jedyna przyjaciółka. Rodzina lecz zawsze wiedziałem że może się z kimś związać. Ja..Ja ciesze sie że wreszcie sobie kogos znalazła.
Tylko ja zostanę sam. pomyślał.
- A niezawracaj sobie glowy moim humorem. Po prostu ostatnio wszystko się pogmatwało. Życie daje w kosć jak nigdy. -zaśmiał się krótko lecz szybko uśmiech zniknął z jego twarzy.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Salon Mordha   Pon Lut 14, 2011 5:27 pm

- Może ja mogę być twoja Drugą przyjaciółką? Ja już raczej się z nikim nie zwiąże. -Powiedziała bez namysłu.
No co ty nie powiesz wiem jak życie może dać w kość.
Nie chciała go zostawiać lecz wiedziała ze przed praca musi się trochę przespać.
- Jestem zmęczona muszę sie trochę przespać przed praca szefie- Mrugnęła do niego porozumiewawczo.
Pomyślała ze mogla by spać u niego ale przypomniała sobie ze samiec jest w dołku i chyba jej tego nie zaproponuje.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon Mordha   

Powrót do góry Go down
 
Salon Mordha
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Apartamentowce :: Apartamentowiec 1 :: Apartament Mordha-
Skocz do:  
Free forum | Video games | Action | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog