Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Telefon Mordha

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 3:40 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Bella

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 4:43 pm

Zdecydowałam się zadzwonić do brata. W końcu i tak innego wyboru nie miałam, a to wydało mi się najlepszą decyzją, zwłaszcza jeśli chciałam wykręcić się od konieczności proszenia Furiatha o użyczenie mi swojej krwi. Poza tym prędzej czy później musiałam to zrobić, bo pewnie zamartwiali się. A ja nie chciałam by tak było.
Czekałam aż ktoś odbierze, zastanawiając się czego mam się spodziewać. Miałam tylko nadzieję, że nie będzie wielkiej afery o to, co się stało.

*Dzwoni Bella.*
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 5:20 pm

Mordh odbiera telefon zdziwiony że jego aparat nie odczytuje numeru. To musi być ktoś Bractwa.
- Tak ?
Powrót do góry Go down
Bella

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 5:26 pm

Usłyszałam w słuchawce głos brata. Gwałtownie zaczerpnęłam powietrza by być w stanie cokolwiek powiedzieć.
- Mordh? - zapytałam jakże inteligentnie. Zaraz postanowiłam się poprawić. - Mordh, bracie, to ja, Bella - wyjaśniłam pośpiesznie. - Jestem w Bractwie i wszyscy uznali, że powinnam zadzwonić - dodałam. Sama się z tym zgadzałam i po tym wszystkim co się wydarzyło w sumie cieszyłam się, że go słyszę.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 5:36 pm

- Bella! - odpowiedział z przejętym łamiącym się głosem.
To niemożliwe. Ona żyje!
- Bella ?! ???
W końcu jago najkochańsza siostra jakby powstała z martwych. Zdążyli już wyprawić jej ceremonię przejścia do Zanikhu*.
- Bello.... czy wszystko jest wporządku. Bello. To naprawde ty??





* Zanikh - świat umarłych, tak jak niebo to miejsce gdzie dusza wędruje po śmierci.
Powrót do góry Go down
Bella

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 5:42 pm

Tak, miałam rację - powinnam była odsunąć telefon jak najdalej od siebie by nie ogłuchnąć. No, ale już trudno...
- Tak, to ja. to na prawdę ja! - zapewniłam, gdy w końcu udało mi się dojść do głosu. - Nic mi nie jest. No... prawie - mruknęłam, przypominając sobie o napisie na brzuchu. Nie powiedziałam jednak nic na ten temat, bo Mordh już wydawał się być na granicy wytrzymałości, a nie chciałam by mi tam padł na zawał. - Tak czy inaczej żyję. Zbihr, przede wszystkim on, wyciągnął mnie z Kwatery Reduktorów i jestem bezpieczna w Bractwie - wyjaśniłam. - Mógłbyś tu przyjechać...?
Nie chciałam go odrywać od zajęć, ale mimo wszystko dość się już za nim stęskniłam. Chciałam by tutaj był.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 6:20 pm

- Tak oczywiście ....ale...niewiem gdzie to jest. Ktoś musialby mnie przywieść.
Rezydencja Bractwa była szczelnie chroniona Zvidhem* dzięki któremu niewidoczna jest dla obcych i nikt kto nigdy wcześniej w niej niebył nie może jej odnależć.

* Zvidh - odpowiednik fatamorgany, w tym przypadku pozwala ukryć np dom przed oczami niepowołanych. Więcej na ten temat będzie opisane później w systemie.
Powrót do góry Go down
Bella

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 6:29 pm

Westchnęłam. Boże, na jakim odludziu ja się znalazłam? Ale przynajmniej było tu bezpieczne.
- Spróbuję to załatwić - zapewniłam. - Z resztą i tak wkrótce zacznie świtać, poczekaj do wieczora - poprosiłam. Nie chciałam by przeze mnie coś mu się stało. - Jestem tu bezpieczna, mam dobrą opiekę i na prawdę nie ma się co śpieszyć - zapewniłam. - Zobaczymy się wkrótce - dodałam, uśmiechając się pod nosem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 7:13 pm

- Dobrze siostro. Wierzę cio na słowo. Jestem pewien że Bractwo się tobą dobrze opiekuje.
Szczerze? Niepodobało mu się że jest w domu pełnym niesparzonych samców. Wiedział ze temperamentu i pożądania mężczyzn Bractwa nieda się zlikwidować. Uważał że to mogłoby żle skończyć się dla Belli. Nie chciał słyszeć że któryś z mężczyzn wziął ją wbrew jej woli, dotego myśl że Król mógł posiaść każdą samicę którą chciał niebyła pocieszająca.
- Chciałbym byś jak najszybciej wróciła do domu siostro.
Powrót do góry Go down
Bella

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 7:22 pm

Zacisnęła usta w cienką linijkę, słysząc jego słowa. No tak, mogła się domyślić, że tak będzie. Kilka tygodni w kwaterze reduktorów, a ona już zapominałam jak bardzo potrafił być nadopiekuńczy. Ale nie, ona nie mogła teraz wracać. Nie teraz, kiedy wreszcie była blisko niego, Blisko Zbhira. Nie kiedy wiedziała co do niego czuje i co musi zrobić. Powrót do domu popsułby wszystko, a ona nie zamierzała na to pozwolić.
Nie teraz, kiedy być może wreszcie miała odnaleźć szczęście i swoje przeznaczenie. O Pani Kronik, zwykle uważała, że jej matka przesadzała ze swoją pobożnością i wiarą, ale teraz sama zaczęła się zastanawiać czy wszystko co się dzieje nie zostało z góry zaplanowane.
- Możesz być tego pewien - potwierdziła, przypominając sobie, że Mordh czeka, a ona przecież miała postarać się by zgodził się na jej pozostanie w bractwie. - Ale wątpię bym w najbliższym czasie znalazła się w domu. Wiesz... Ja mimo wszystko nie miałam tam wakacji, jestem zmęczona i czuję się nie najlepiej. Poza tym lekarz kazał mi leżeć, więc przenosiny w tym momencie odpadają - wymyśliła na poczekaniu. Większość była kłamstwem. Przecież uważała, że morfina była przesadą, a co dopiero konieczność leżenia, kiedy czuła się dobrze i kiedy miała możliwość przebywania z Nim.
Nie nie zamierzała wracać do domu teraz z jeszcze jednego powodu. Nie teraz, gdy wyraźnie coś się działo. Cywile znikali, reduktorzy wyraźnie zmienili sposób działania, a bractwo nie zamierzało nic o tym powiedzieć... Ukrywali się, poza tym było możliwe, że nie chcieli wywołać paniki.
Tak czy inaczej, Bella postanowiła trochę powęszyć i dowiedzieć się na czym to znów świat swoi. Warto było mieć świadomość tego, jakie grozi niebezpieczeństwo jej oraz całej rasie wampirów. Trzeba było wiedzieć przed czym się bronić, a sądząc po tym co przeszła w kwaterze reduktorów (a i tak miała szczęście), niebezpieczeństwo było spore
Poza tym pozostawał jeszcze Zbihr... Bała się, że będzie chciał się mścić w jej imieniu, bo wydawał się być do tego zdolny. Czuła się przyjemnie na myśl, że on się o nią troszczy, ale nie zniosłaby, gdyby z jej winy stało mi się coś złego... Albo gdyby zginął.
Nie, nawet nie mogła o tym myśleć.


Ostatnio zmieniony przez Bella dnia Czw Sty 27, 2011 7:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pon Gru 20, 2010 8:23 pm

- Dobrze... skoro tak uważasz. Porozmawiamy jutro.
Niee... Mordh nie zamierzał znowu pozwolić siostrze na opuszczanie domu.Nigdy więcej nie będzie sama i bezbronna. Od zawsze wiedzial że pozwolenie jej na samodzielne mieszkanie było złym pomysłem, teraz się o tym przekonał , przez to niemalże nie zginęła. Gdy wydobrzeje, znajdzie sposób by móc czuwać nad jej bezpieczeństwem. Czy ona tego chjce czy nie.
- Do jutra siostro. -odezwal się szorstko.
- Niech Pani Kronik czuwa nad tobą.
Rozłączył się.
Koniec Rozmowy.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pią Gru 24, 2010 2:24 pm

*Dzwoni Xhex*

- Odbierz M., nie będe czekać wieczność.
Mruknęła do telefonu wsłuchując się w sygnał. Fakt że za pierwszym razem Mordh nie odebrał, nie był wystarczającym powodem by zaniechać ponownego wybrania jego numeru, o nie. Bedzie go tak męczyć, choćby w nieskończoność.
Wciągnęła głęboko w płuca dym papierosowy i zaczęła odliczać sygnały.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pią Gru 24, 2010 8:31 pm

Mordh chwycił telefon choć niechętnie. A więc dzwoni Xhex. W końcu mogło stać się coś poważnego, więc jego rozsądek wziął górę i kazał mu odebrać. Tylko jak on jej powie że już się dokrwił?
Mordh odbiera telefon.
- No Jestem.
Jego twarz przybrała niesmaczny grymas. Miał nadzieje że Xhex nie będzie na niego zła.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pią Gru 24, 2010 9:49 pm

Jakos nie miała ochoty czegokolwiek owijać w bawełnę.
- Raczej Cię nie dokrwie. Wybacz.
Rzucila do słuchawki. Najprawdopodobniej będzie po prostu musiał poczekać. Albo po prostu skołuje sobie kogoś innego. Kogos kto będzie na tyle niedoświadczony bądź głupi by nie rozpoznać w nim krwi symphaty. - pomyślała.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pią Gru 24, 2010 10:00 pm

- Rozumiem, dobrze. -zgodził się spokojnie. Teraz nie mial już z tym problemu.
- Poradze sobie... ale dlaczego nie możesz? I czy ty będziesz mnie potrzebować, wspominałaś mi o tym gdy rozmawialiśmy w gabinecie.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pią Gru 24, 2010 10:10 pm

Zaśmiała sie gardłowo.
- Szczerze mówiąc, po prostu mi się nie chce. Nie mam na to siły. A poza tym, ja na razie jeszcze dobrze się trzymam.
Wstała z łóżka i poszła do kuchni. Ramieniem przytrzymała słuchawkę przy uchu i nalała sobie do szklanki wody.
- A tak poza tym, to co u Ciebie? Widziałam jak wymykałeś się z tą samicą. Udało się?
Uśmiechnęła się szelmowsko wiedząc że i tak tego nie zobaczy.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Pią Gru 24, 2010 10:50 pm

- Hmm... tak. Widze że i tobie nic nie umknie. Byłem z nią. -przyznał.
- Xhex...czy mogę zapytać.... Czy ty nie chcesz mnie dokrwić z powodu tej samicy? Powiedz. -zapytał jak zwykle spokojnym głosem.
Nie był pewien czy to jej nie przeszkadza. Karmiła go od wielu lat ale nigdy się nie związali. Zawsze pozostawali tylko przyjaciółmi.
Choć on widywal ją z mężczyznamiona ona nigdy nie wiedziała go z innymi.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Sob Gru 25, 2010 12:52 am

Co? Wzięła łyk wody.
- Skarbie, jesteśmy przyjaciółmi, ale nawet moja zazdrość nie sięga tak daleko.
Roześmiała się serdecznie.
- Co nie oznacza, że jeżeli ta pani będzie Ci się jakoś naprzykrzać to wierz mi, z chęcią pomogę Ci zutylizować problem. Możesz mi wierzyć, kolego.
Odetchnęła głęboko.
- A co do dokrwienia, to naprawdę nie o to chodzi. Poza tym, szczerze mówiąc, to ostatnio zastanawiałam się nad tym czy nie związać się z jakimś samcem. Wiesz, tak na poważnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Sob Gru 25, 2010 1:14 am

Odetchnął co zapewne zdołała usłyszeć. Mogli rozmawiać o wszystkim ...ale nigdy o seksie. Dlatego nigdy nie był pewien co tak naprawdę ich łączy i co tak naprawde ona czuje do niego, niewspominając już o tym że sam zawsze czuł się zdezorientowany gdy zdarzało jej się na jego oczach zadawać z innym samcem.
- Taa...Pani? Katt? Nie... spokojnie... jest dobrze. Nic nietrzeba utylizować. -uśmiechnął się do słuchawki.
- Aha... rozumiem. -zameldował. To dlatego. Ciekawe kim będzie Wybranek Xhex. I jaki będzie... i jakie wrażenie ona... tak "waleczna" samica zrobi na przyszlym Brońcu. Nie widział tego.
- Na poważnie. -powtórzył jej ostatnie słowa. Była naprawde świetna. Wiedział o niej prawie wszysko, więc mógł przyznać że byłaby naprawdę wzorową krwiczką. Wyobraził sobie ja w roli żony, ...nie takiej normalnej uleglej samicy lecz kobiety niezależnej która gdyby tylko chciała mogłaby powalić trzech wojowników na raz. Była silna ale tagże bardzo bardzo kobieca i seksowna. Nie mógł zaprzeczyć że nigdy nie wywoływala u niego pożądania ani podniecenia. Z perspektywy Xhex z jakimś obcym samcem, pożałowal że między nimi nie było nic poważnego.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Sob Gru 25, 2010 11:43 pm

- Skoro na razie jest dobrze, to okej. Ale pamiętaj, że zawsze możesz do mnie zadzwonić w razie problemu.
Dopiła wodę i wstawiła szklankę do zlewu.
- Cóż, masz jeszcze jakąś sprawę? Tzn. nie to że Cię spławiam tylko odrobinę spieszy mi się do łóżka, sam rozumiesz ..
Mruknęła przeczesując włosy palcami.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Nie Gru 26, 2010 3:44 pm

- Możemy porozmawiać póżniej. Rozumiem że chcesz odpocząc więc porozmawiamy w pracy.
Tak, będą pusieli porozmawiać. To że nigdy nie rozmawiali o seksie i uczuciach musiało się zmienić. Widok innego samca Xhex z pewnościa znów wywołałby u Mordha zmieszanie a nie mial zamiaru znowu tak się czuć. To było niezdrowe i jakieś dziwne. Ich sytuacja uczuciowa wydawała się być białym punktem na starej mapie, a zazwyczaj białe były tereny nieznane.
- No to do zobaczenia wieczorem. Idę coś zjeść. -zameldował.
Rozłączył się.



Koniec Rozmowy
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Nie Gru 26, 2010 9:04 pm

- Taa. Cześć.
Mruknęła do telefonu. Nie wiedzieć czemu miała wrażenie że ta rozmowa dużo zmieni.
Powrót do góry Go down
Marissa
Admin
avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Wto Gru 28, 2010 4:21 pm

*Dzwoni Marissa*

Trzymała telefon przy uchu, modląc się żeby jej nie odmówił.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Wto Gru 28, 2010 4:25 pm

Mordh odbiera telefon. Na wyświetlaczu telefonu widnieje napis "Dom Aghresa".
- Tak? -odzywa się do słuchawki.
Był pewien ze dzwoni Aghres powiedzieć mu że jego leki już dostarczono i moze je zabrać.
Powrót do góry Go down
Marissa
Admin
avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   Wto Gru 28, 2010 5:23 pm

Marissa usłyszała gruby głos Mordha .

- Um, witaj Mordh. Tuu.. tu Marissa - powiedziała trzęsącym głosem.

Na chwilę odsunęła telefon od ucha i przegryzła dolą wargę.
A jak odmówi, albo uzna ją za skończoną idiotkę ? -pomyślała.
Wzięła głęboki wdech i wróciła do słchawki.

- Mordh, mam do Ciebie sprawę, nie cierpiącą zwłoki. - wydusiła jednym tchem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Telefon Mordha   

Powrót do góry Go down
 
Telefon Mordha
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Ofiara Krwi :: Komunikacja :: telefon-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog