Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala z Barem

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 16  Next
AutorWiadomość
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 2:28 pm

- Po prostu sciągnij koszule.
Powiedziała twardo, nie chcąc zmuszać go do tego czynu. Bo po prawdzie, może i by sie jej udało. Zwłaszca że on był pijany, a ona miała do dyspozycji broń i kilku ochroniarzy.
Z frustracją przeczesała palcami włosy, nie przejmując sie, iż nadała im wygląd a la 'prosto z łózka'.
Kiedy usłyszała pytanie dziewczyny, przypomniała sobie, że wciąż trzymała mały kawałek plastiku, z danymi dziewczyny. Widać było że Mordh ją ewidentnie spławia, ale dopóki jego nowa laska nie przyjdzie do pracy, ta ruda chyba mogła tutaj przeharować pare tygodni. O ile ją ta kręci. Podała jej dokument, lecz nie pusciła, zmuszając dziewczyne do spojrzenia na nią.
- Carmine ..
Przerwała oczyszczając gardło.
- Jeżeli naprawdę jesteś zainteresowana tą praca kelnerki, idź do VIP-roomu, stamtąd do gabinetu Wielebnego, wielke, czarne drzwi, w rogu sali. I zaczekaj tam na mnie, przyjde za pare minut, żeby obgadac warunki pracy.
Skonczyła i powróciła wzrokiem do mężczyzny.
- Dajesz, wielkoludzie.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 2:45 pm

-Jasne, że dobrze. Po takich przejściach, każda samica potrzebowałaby czułej opieki, no i oczywiście krwi swojego samca.- odparł .
Jednak na myśl o Katarze, przyciskającej swoje słodkie usta do szyi Mordha i wbijającej w nią swoje białe ząbki, znowu poczuł w piersi dziwny ucisk, który zresztą tak jak poprzednio zignorował. Zmian tematu przez Angie ucieszyła go.
- Nie jeszcze nie znalazłem domu. Póki co zadowalam się mieszkaniem w motelu. Po za tym pomyślałem, że poszukam go dopiero jak znajdę samicę, z którą będę chciał stworzyć stały związek. Myślę, że chciałaby tez brać udział w wyborze miejsca, w którym ma żyć. A ty już znalazłaś jakieś lokum?
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 2:54 pm

- W sumie to nie. -Odpowiedziała.
- No to dobrze że masz jakiś plan działania. - Powiedziała z uśmiechem.
No tak zawsze jest sprawa z dokrwieniem. Angelica napiła się soku i postawiła szklankę na blacie. Uśmiechnęła się do Ciana. Miała ochotę powiedzieć coś na temat dokrwienia się ale się powstrzymała. Wampirzyca przyjrzała się uważnie samcowi i odwróciła się w stronę sali. Obserwowała chwile co się dzieje.
- Wiesz na razie mieszkam u Xhex. -Dodała z uśmiechem chochlika.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 3:15 pm

-U Xhex? - wskazał głową na wampirzycę stojącą nad bezdomnym i tłumaczącą mu cos zawzięcie.- Czy ona w życiu codziennym również jest taka hmm gwałtowna?
Cian uśmiechnął się łobuzersko do Angie. Upił kolejny łyk alkoholu podążając za wzrokiem Angeli zlustrował sale w barze.
Warto byłoby rozejrzeć się za jakąś samicą, w końcu niedługo będę musiał się dokrwić.
Cian nie był szczęśliwy, że jego ciało domaga się swoich potrzeb. Dokrwianie odciągał ile się tylko dało, mierziły go bezosobowe akty, które nie były w stanie zapewnić mu szczęścia. Wiedział jednak, że z własnym ciałem nie wygra.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 3:30 pm

- No zależy w jakiej sytuacji. -Powiedziała do niego z uśmiechem.
Angela spięła spinką włosy z tyłu głowy. Wampirzyca spojrzała na swojego towarzysza. Chyba biedaczek potrzebował dokrwienia. Ach zawsze ten sam problem. Samica dodała po chwili.
- A co tak wo gule będziesz robił? -Zapytała, chodziło jej o prace.


Ostatnio zmieniony przez Angelica dnia Sob Sty 15, 2011 5:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 3:47 pm

Cinaowi od razu stanęła przed oczami taka jedna sytuacja, z gwałtowaną Xhex w roli głównej.
Angie chyba przeszkadzały rozpuszczone włosy, bo spięła je klamrą odsłaniając tym sposobem swoją twarz. Bardzo ładną twarz.
-Będę się zajmował ochroną domu i kliniki lekarza, który nazywa się Aghres. Praca wydaje się ciekawa, ale zobaczymy jak to będzie.
Cian wzruszył ramionami.
- Właśnie podczas zwiedzania kliniki w jednej z sal przypadkowo spotkałem Katarę. - wymknęło się Cianowi.
Samiec obiecywał sobie, że już nie będzie myślał o Kat i nici z jego postanowienia. W oczach Angie na dźwięk imienia Katary pojawił się od razu błysk zainteresowania.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 3:53 pm

- I w jakim była stanie? Rozmawiałeś z nią? -Zapytała się zaciekawiona. Nie miała wyrzutów sumienia ze znowu zaczęła ten temat. W końcu to on poruszył temat Katary. Swoją droga chyba będą miała się kiedyś spotkać. Uśmiechnęła się złośliwie. Po chwili zamówiła sobie sok tym razem wiśniowy. Kiedy barmanka podała jej zamówienie napiła się napoju przez słomkę.
- No mów jestem ciekawa czy bym się mogła z nią umówić. -Dodała.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:10 pm

Cian westchnął ciężko. No tak, Angie zaraz zaczęła drążyć temat, ale w końcu sam go zaczął. Wiec wzruszył ramionami, przegarnął ręką włosy i odpowiedział:
- Wyglądała całkiem nieźle jak na ofiarę reduktora. Leżała w łóżku bladziutka, ale żywa. Była u niej koleżanka w odwiedziny i o ile się nie mylę to była ta zakręcona blond barmanka. - Wskazał głową w kierunku Lexie. - Lekarz dobrze się nią zajął wiec myślę, że wróci do zdrowia. Nie wiadomo tylko jak to wszystko zniosła jej psychika.
Odpowiadając Angie, Cian miał przed oczami bladą i wymizerowaną Katarę, a gdzieś głęboko w jego wnętrzu narastała iracjonalna potrzeba opieki nad ta samicą.
- Kotku nie sądzę byś mogła się z nią umówić, bo jak tam byłem to przyjechał do niej jej samiec.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:15 pm

Angela udała załamanie i oparła się o bark Ciana udając że płacze. Po chwili jednak się wyprostowała i powiedziała.
- A skąd wiesz że to jej samiec? Może brat albo przyjaciel. Wiesz znam samiczy punkt widzenia na wybranie sobie samca. Uwierz mi długo to trwa. Wampirzyca uśmiechnęła się od ucha do ucha. Ha Cian nie mógł na pewno wiedzieć ze jest to jej broniec.
Powrót do góry Go down
Tohrtur

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:19 pm

Pan striptizer. Auć, zabolało. Ale należało mu się. Czasy, gdy ktoś darzył go respektem i poważaniem bezpowrotnie minęły. Miejsce szanowanego członka bractwa, właściwie to jego przywódcy, zajął śmierdzący bezdomny, wzbudzający w najlepszym wypadku litość. Musiał jednak przyznać, że samiczka miała rację, powinien przeprosić zamiast wygłaszać durne rady, których inni słuchają. Już dawno stracił do tego prawo, z własnej woli.
- Jasne, przepraszam - mruknął, odwracając się od wampirzycy. Gdyby nadal na nią patrzył mogłaby uznać za swój przykry obowiązek kontynuowanie tej głupiej rozmowy. Widział jej wzrok. Wyrażał raczej pogardę niż zainteresowanie, dlatego uznał, że lepiej zrobi im obojgu, gdy samica znajdzie coś ciekawszego do rozmowy. Wtedy ta druga, Xhex, znowu zaczęła go męczyć. Tak bardzo zależało jej na małym pokazie? Czego właściwie od niego chciała? Bo chyba nie sexu, nawet ona nie mogła być aż taką desperatką.
Samcowi było już wszystko jedno, co pomyślą o nim znajdujący się w barze człowieki i inne istoty. Upadł tak nisko, że już gorzej być nie mogło. Zresztą i tak nie zamierzał już tutaj wracać. W Screamerze klienci bardziej przypominali jego teraźniejszy wygląd. Tohr podniósł ręce i zaczął odpinać koszulę. Kiedy koszula była już rozpięta, stanął nieruchomo i czekał aż samica sobie pójdzie. Nie wiedział co sobie wbiła do łba ale więcej nie zobaczy.
- Starczy? - pustym wzrokiem wpatrywał się w miejsce nad głową Xhex, modląc się, żeby to już wszystko mieć za sobą. Jego głos był równie wyprany z emocji jak jego twarz. - Czemu tak bardzo interesuje cię moje ciało? Chyba nie zamierzasz mnie tutaj zatrudniać?

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:20 pm

Lex Gadała z Al, gdy podeszła jakaś dziewczynka do nich, znów Mordaszek przysłał jej sierotkę do pilnowania. Posłała więc dziewczynie dziwne spojrzenie. Podała z kantorka formularz i kazała wypełnić i zgłosić się z nim. Al, zaprowadziła do kantorka i poprosiła by tam na nią poczekała, jeśli może.
Dziś miał być spokój, a jest czysta masakra. Nie było czasu na duperele, bo barmanka na sali miała spore problemy, by wyrobić się z wszystkim, była trochę wolna w działaniu. Lex nie mając wyboru przeskoczyła przez kontuar i stanęła za barem. robota paliła się jej w rękach.
Po chwili zauważyła kolesia z kliniki, co on tu robi? Ale wzruszyła ramionami i wzięła się do dzieła. Drinki i wóda lały się strumieniami. Szykowała zamówienia dla kelnerek, które biegały po sali jak szalone. W końcu nastała chwila ciszy i spokoju.
- Ej Cian - zawołała na kolesia. Miała nadzieję, że dobrze pamięta imię, bo ale była by wtopa. Samiec jednak się odwrócił, więc to był jednak on - Co Cię tu sprowadza? No i czy coś podać... wam - dostrzegła, że nie był sam. Stała z nim urocza samica.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:32 pm

Cian upił łyk ze szklanki, gdy usłyszał, że ktoś go woła po imieniu. Zdziwił się mocno , bo raczej nie wiele wampirów znał w tym mieście. Rozejrzał się za dobiegającym głosem i dostrzegł tego roztrzepańca Lexie. Uśmiechnął się na jej widok.
-Cześć miło cię znowu zobaczyć. -pokazał w promiennym uśmiechu wszystkie swoje ząbki.- Nie maiłem pojęcia, że tutaj pracujesz.
- To moja przyjaciółka Angelica- wskazał ręką na swoją towarzyszkę.
Angie od razu przejechała taksującym wzrokiem po Lexie i wyglądało, że jej ocena wypadła pozytywnie, bo uśmiechnęła się uwodzicielsko do Lexie.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:39 pm

Angelica uśmiechnęła się do barmanki.
- Witaj. -Przywitała się z nią. Spojrzała na Ciana najwyraźniej zdziwiona faktem ze zna takie fajne samice i nic jej o tym nie powiedział.
Oj ty poczekaj ja sobie z tobą porozmawiam... Pomyślała sobie. Spojrzała na barmankę i stwierdziła ze jest całkiem ładna.
Ciekawa czy wolna? Znowu sobie pomyślała.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:46 pm

Luke najwyraźniej się zamyślił. Przegapił moment gdy wróciła jego "ofiara" i pojawienie się istmie anielskiej blondynki. Jednak niestety ta druga miała już towarzysza.
No cóż nie zawsze się zdąży... Pomyślał siebie samiec. Spojrzał na swoją barmankę. Tak ona jak na razie zadowalała go w zupełność. Zamówił sobie jeszcze jednego kieliszka. Uśmiechnął się kiedy ta mu podała zamówienie. Przysiadł sie bliżej jej znajomych i sie przedstawił.
- Witajcie jestem Luk. -Przedstawił się nie miał nic przeciwko poznaniu nowych znajomych.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 4:56 pm

Dobra sytuacja była lekko dziwna, nawet bardziej niż lekko. Luke się przywitał, Cian zdziwił, a samica ją otaksowała... Jednak barmanka nie wzięla tego jako obelgi, czy czegoś takiego. Lubiła się zabawiać w różnych konfiguracjach, to nie miało większego znaczenia, byle tylko się dobrze bawić. No nie licząc tego, że nie całowała facetów, ale laski.. to już tak. Dziwne zboczenia miał każdy. Ej ale z doktorkiem się lizała, nie? Ale to co innego, on był inny.
- No czyli wszyscy się już zapoznali. - Uśmiechnęła się do samicy.
- Tak, wiesz nie można się obijać cały czas - zaśmiała się z odpowiedzi dla Ciana. Samczyk miał zabawną minkę, która nawet do niego pasowała.
- Widziałeś się z Kat? - tak ni z gruchy, ni z pietruchy wyskoczyła Lex. Wiedziała, że to lekko chamskie, zważywszy, że obok stała samica inna, ale co to ją.
- Luke słonko, chcesz czegoś? Znaczy drinka? - Zwróciła teraz uwagę na blondaska, chciała jeszcze coś powiedzieć, ale miała uszykowaną tacę dla jednego ze stolików. Musiała więc przywołać kelnerkę
- Eee nowa - krzyknęła, dziewczyna zestresowana podbiegła do niej - Bierz tacę i dupę w troki, bo się ociągasz. jak jeszcze raz będę musiała Cię jeszcze raz upominać, to zgotuje Ci tu piekło, więc lepiej się sprężaj.- O tak, Nasz kochana sunia, nie lubiła leniwych lalek, co to czasem zatrudniał Mordh.
- Sorki, no to.. czekam na odpowiedzi - spojrzała po wesołej gromadce i czekała na ich wyjaśnienia.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 5:14 pm

Zrobiło się lekkie zamieszanie, a do całej ekipy przysiadł się jeszcze jeden samiec. Lukę spojrzał łakom wzrokiem na Angie, poczym skupił swoją uwagę na Lexie, zresztą nie tylko on bo Angie również skupiała się na Lexie.
Ma samica powodzie. Cian uśmiechnął się do swoich myśli.
Siedział w gronie nowych znajomych, gdy wtem ni z gruchy ni z pietruchy Lexie wyskoczyła z pytaniem o Katt. Cian zakrztusił się alkoholem i zaczął gwałtownie kasłać. Angie popatrzyła nie niego oskarżycielsko, jak gdyby coś przed nią ukrywał. Po czym westchnęła i walnęła go w plecy. W ramach pomocy oczywiście. Lexie zrzuciła tą bombę na Ciana po czym zaczęła sztorcować jakąś kelnerkę, która o mało plackiem nie padła ze strachu.
- Kat, ja, ee, jaa- jąkał się przez chwilę Cian. Po czym wziął głęboki oddech i odparł nonszalancko jak gdyby brozowooka Kat w ogóle go nie interesowała.
-Nie, nie widziałem się z Kat. A dlaczego miałbym się z nią spotykać?
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 5:26 pm

- Cześć jestem Angelica ale raczej mów mi Angela. - Powiedziała do Luka z uśmiechem. Tak jej natura brała nad nią górę.
- NO Cian złotko nie mówiłeś że masz taką fajną znajoma. -Powiedziała do niego i spojrzała wymownie na Lexie. No to się dopiero wampirów naschodziło. No ale czemu tu się dziwić to najlepszy nocny klub w całym mieście.
- Na przykład po to aby jej oddać torebkę. -Powiedziała.
Tak diabelska Angelica miała swój chytry plan jak ze swatać Ciana i Katare. Uśmiechnęła się do Lexie tak zainteresowała się nia jednak widząc jak Luke na nią patrzy stwierdziła ze ma już partnera.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 5:32 pm

Luke z uśmiechem słuchał tego co się dziele.
- Miło mi poznać. -Powiedział kiedy atrakcyjna samiczkę się przedstawiła.
- Lex zwolnij trochę obroty. -Zwrócił się do barmanki.
- Kolego spokojnie. Tylko nam się tu nie udław. -Powiedział do samca.
No to już ma kilku znajomych. No to można powiedzieć że dzień a raczej noc mu się udaje jak na razie. Cały czas patrzył się na zmianę a to na Angel a to na Lex. Był jak dziecko w fabryce czekolady. Dwie sexi wampirzyce... może być ciekawie. Wampiry przeczesał włosy odgarniając je przy tym.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 5:47 pm

Biedny Cian zaczął się dławić, gdy zapytała o Kat. Najlepsza była reakcja jego znajomej. Widać samica chciała go zeswatać. Więc on nie jest jej samcem.. no no ciekawe. Bardzo ciekawe i może być zabawnie.
- Cian cukiereczku.. spokojnie, bo jeszcze krzywdę sobie zrobisz. - Zaśmiała się z biedaka. - Lekki stresik, co? - posłała mu ciepłe i życzliwe spojrzenie. Widać było, że ma jakieś tam, coś do Kat
- Cian,.. weź wybacz ślepa, ani niewidoma nie jestem, a w szpitalu gapiłeś się na nią jak... zastanawiałam się, czy ci chusteczki nie podać, bo żeś się ślinił - powiedziała jednak, co jej sie na usta cisnęło. No nie mogła mu jednak podarować.
Czuła na sobie wzrok i Lu i An.. Jakoś jej to obleciało, jak chcą niech się gapią, co jej tam szkodzi? Nic.
- No proszę, jak się ładnie składa.. ej .. Nie da rady zwolnić.. Wielebny nie lubi bałaganu, ja też - zwróciła się do Lu.
- Tobie coś podać myszko? - Oczy Lex spoczęły na samicy, która była bardzo ładna i pociągająca. Taki mały trójkącik... Hymm z An.. i doktorkiem.. mogło by być zabawnie. Kosmate myśli Lex przerwał hałas na sali. To jej nie ucieszyło, dźwięk tłuczonego szkła...
- Kurwa...- w samicy się zagotowało.. no i spuść tu z oczu te durne kelnerki i masz za swoje.
- Muszę was opuścić.. na trochę dłużej - Powiedziała przez zaciśnięte zęby. - Idę komuś łeb urwać - Jej lodowaty wzrok spoczął na małej kelnereczce. Nie czekając już na odpowiedź reszty wyszła zza baru i ruszyła do dziewczyny, z wrogim zamieram.
Szarpnęła ją za rękę
- Kretynka... co ty do cholery wyprawiasz? - Dziewczyna dygotała ze strachu, bo oblała klienta trunkiem - Proszę na wybaczyć - Powiedziała Lex do gościa. Skinęła na inną kelnerkę, która zaraz zajęła się wszystkim. Lex w tym czasie taszczyła za sobą nową na zaplecze. świetnie kolejna, co to Mordh przysłał na jej nieszczęście. Wcisnęła się na zaplecze i zatrzasnęła drzwi. Musi pogadać z ofiarą losu i da jej popalić.

zt
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 6:06 pm

Cianowi lekko ulżyło, gdy Lexie pobiegła do swoich obowiązków. Przynajmniej nikt go nie będzie męczył, ani wypytywał. Chociaż musiał przyznać, że zabawna z niej bestia. No prawie nikt. Popatrzył na Angie, która z zawiedzioną miną spoglądała na odejście Lexie. Widocznie miała jakiś plan, który diabli jej wzięli. No cóż takie życie. Cian nie miał zamiaru się wypowiadać o swoim zachowaniu w szpitalu. Fakt, że widok Kat trochę zaskoczył, ale przecież nic wielkiego się nie stało. Cian uważał, że obie wampirzyce robią z igły widły, No może troszkę się zadurzyłem. przyznał sam przed sobą.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 6:15 pm

Ojoj barmaneczka uciekła. To niefajnie. Angela z zawiedzioną miną odprowadziła ją spojrzeniem. Teraz jednak musiała się pilnować. Cianowi ufała i wiedziała że nie zacznie się do niej przystawiać ale nie była pewna co do owego Luka. Przyjrzała mu się uważnie i napiła się swojego wiśniowego soku.
- No to zmiana tematu panowie. -Stwierdziła po chwili. Nie miała zamiaru zamęczać Ciana rozmowami o Katarze.
- A więc jakie macie zainteresowania? -Zadała pytanie do obu samców. A co się będzie. Zawsze to jakiś temat do rozmowy.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 6:20 pm

No Lexie go opuściła. Ale przecież została druga niezła samica. Usiadł nieco bliżej niej. Uśmiechnął się zawadiacko.
- Ja interesuje się muzyką i samochodami... Oraz zaliczaniem wszystkich panienek... -Powiedział. Jednak ostatnie zdanie wypowiedział w myśli. Spojrzał na jej zgrabne nogi. Po czym zlustrował Ciana.
- A ty? -Zapytał się wampira.
No to może ta ptaszyna mi nie ucieknie. Chociaż Lexie tez nie odpuszczę i ją przelecę. Pomyślał. Spojrzał w oczy wampirzycy. Po czym napił się łyk swojego drinka.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 6:33 pm

Cian popatrzył na Luka, który usiłował swoja postawą zaimponować Angeli.
Chłopie stracona sprawa. Zaśmiał się w duchu.
-Kotku przecież wiesz, ze interesuje się sztukami walki.-odpowiedział na zadane pytanie i objął Angie ramieniem.
A co tam, można przecież trochę podrażnić się z tym blond samczykiem.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 6:39 pm

- Ach no tak misiu zapomniałam. -Powiedziała i się przytuliła na chwilę do Ciana. Wiedziała bowiem że ma zamiar podrażnić samczyka który zaczął startować do wampirzej lesbijki.
- A ja się interesuje tańcem. -Powiedziała do Luka.
Samiec ewidentnie ślinił się na jej widok. Miała wielką ochotę zapytać go się czy nie podać mu chusteczki. Ale nie powiedziała jednak tego. Angel dla zabawy posłała mu uśmiech i spojrzała mu w oczy.
- Samochody fajna sprawa. -Dodała.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Sty 15, 2011 6:44 pm

Kiedy tylko zobaczył ze samiec objął ją ramieniem pomyślał że to pewnie para. Ale przecież nie dostał żadnego wyraźnego sygnału.
A może on chce się podzielić? No bo przecież normalny samiec już by się zaczął bić o taką piękność. Ja bym się bił. A może on jest gejem? Zaczął rozmyślać Luke. Jednak nie miał zamiaru odpuszczać.
- Z chęcią pokarze ci moje samochody. -Zwrócił się z łobuzerskim uśmiechem do Angel.
- Sztuki walki? Ciekawe. Masz na myśli karate, judo a może coś innego. -Powiedział do wampira.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala z Barem    

Powrót do góry Go down
 
Sala z Barem
Powrót do góry 
Strona 6 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog