Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala nr 24

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Sala nr 24   Pon Sty 03, 2011 5:20 pm

Średniej wielkość pokój. Znajduje się tam również łóżko jak i szafka. Przy ścianie stoją dwa krzesła dla gość. Jest to jedno osobowa sala. W rogu stoi dość duży kwiat z zielonymi liśćmi. Ściany są blado niebieskie. Na głównej ścianie wisi obraz przedstawiający wzburzone morze.

Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Wto Sty 04, 2011 7:45 pm

Pielęgniarki przywiozły Katt do tej sali. Podłączyły jej kroplówkę i kazały jej odpoczywać. Wampirzycy udało się przespać kilka godzin. Kiedy Katt się obudziła był jeszcze dzień. Rolety na oknach były zasunięte. Przetarła dłońmi twarz i ziewnęła. Sięgnęła dłonią do kieszeni i zdała sobie sprawę ze nie ma telefonu.
No tak pewnie był w torebce. Zaraz...a gdzie torebka? No tak musiała mi wypaść podczas szarpaniny. Pomyślała. No to teraz czeka ją wyrabianie nowych dokumentów i wo gule całe to zamieszanie. Westchnęła głęboko i z ulgą stwierdziła że czuje się o wiele lepiej. Jednak po chwili stwierdziła że jeszcze pozostało parę godzin do zachodu. Przewróciła się więc na bok i znowu zasnęła. Jednak nie był to spokojny sen...
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Wto Sty 04, 2011 7:57 pm

Aghres Wszedł do sali obserwując stan pacjentki. Zanotował dane świadczące o poprawie zauważając że większosć ran już się zagoiła.
Sprawdził Kroplówkę i wstrzyknął kobiecie kolejną dawkę leku przeciwbólowego.
- Jak się pani czuje? -zapytał mając nadzieje że samica go słyszy. Nie miał czasu więc nie obchodziło go czy pacjentka śpi. Jego zadaniem było wyłącznie doprowadzenie jej do zrowia. O jej humor i dobry sen miały zadbać pielęgniarki.

Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Wto Sty 04, 2011 8:02 pm

Przebudziła się i szczerze była wdzięczna lekarzowi że teraz przyszedł.
- Dobrze za ile będę mogła wyjść? -Zapytała się lekarza. Skrzywiła się nieco kiedy dostała kolejna dawkę leku. Spojrzała na doktora. Westchnęła głęboko i zadała mu kolejne pytanie.
- W jakim byłam stanie? - Powiedziała do niego.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 7:16 pm

- Nienajlepszym. -odpowiedział krótko sprawdzajac Kroplówkę.
- Czy coś panią jeszcze boli? -zaptał.
Sprawdził notatki pielęgniarek. Jak narazie wszystko było okej. Pacjentaka szybko wracała do zdrowia.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 7:20 pm

-Nie nic mnie nie boli. -Powiedziała i usiadła na łóżku. Nudziło jej się niemiłosiernie i miała ochotę zapalić i się czegoś napić. Domyśliła się ze w szpitalu nie może zrobić ani jednego ani drugiego. Katara pewna siebie spojrzała na lekarza i powiedziała.
- To co kiedy będę mogła wyjść? -Powtórzyła pytanie.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 8:28 pm

Po zachodzie słonca ale tylko jeśli ktos po pania przyjedzie. Nie wolno się teraz dematerializować ani za dużo ruszać. Rany nie wygoiły się jeszcze całkowicie więc radze uważać jeśli nie chce pani mieć blizn. - wyrecytował. - I proszę unikać kontaktu ze skórą soli. Rany niezabliżnią się wtedy prawidłowo. -dodał wzdychając. Była to regułka którą powtarzal każdemu nowemu pacjentowi z obrażeniami skóey ponieważ nie wszystkie wampiry były świadome tego faktu. Podrapał się po czole i rozejrzal po pokoju.
- Teraz zalecam odpoczynek, za jakiś czas odwiedzi panią pielęgniarka.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 8:40 pm

Katara doskonale wiedziała co jej grozi jeśli do ran dostanie się sól. Westchnęła głęboko i położyła się na łóżku. Na chwałę Pani Kronik jak jej się tu nudziło. Jedna było pewne jak tylko spotka Mordha zapyta się co tak długo. Katt oddała się myśleniu nad tym co się z nią działo kiedy była w niewoli u reduktora. Studiowała w myślach próby uzyskania odpowiedzi. Musiała przyznać ze był całkiem niezły. Ona zaczynała już pękać a co jeśli by porwał jakiegoś młodego wampira, wolała nawet o tym nie myśleć. Jednak reduktor był też głupi. Wystarczyło by podać jakiś lek na mówienie prawdy i by było po problemie. Jednak wiedziała że oni lubią patrzyć na bul wampirów i jak pod nimi się załamują i opuszcza je wola i chęć życia. Po chwili spojrzała na lekarza. Ciekawiło ją czy już wyjdzie czy też będzie czegoś od niej chciał.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 8:51 pm

//Salon Lex

Weszła do kliniki, miała iść najpierw zalać się w trupa, ale stwierdziła, że te cholerne szwy doprowadzają ją, do stanu białej gorączki i musi się ich pozbyć. Pielęgniarka powiedziała, że lekarz, no że gdzieś buszuje. Ona nie lubiła czekać, więc zaczęła łazić, bez celu, zaglądając do różnych pomieszczeń. Wścibstwo, to brzydka wada, ale co.. nudziła się.
Weszła do sali i kiknęł przez drzwi. Zobaczyła w środku.. Katarę. Oszy ty w mordę jeża tego, to się nie spodziewała. Wsunęła głowę jeszcze trochę i z uśmiechem zapytała.
- Hej! Można? - weszła do sali - O mój boże, co Ci się stało dziewczyno? - patrzyła na Kat ze zdziwieniem. Ich początek znajomości, nie był najlepszy, ale drugie podejście. No Lex polubiła ją. Kat miał coś w sobie, że nie dało się jej nie lubić.
To czy ktoś był w środku i co tam było kompletnie umknęło jej uwadze, patrzyła tylko na dziewczynę. Nie wyglądała zbyt dobrze.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 8:57 pm

Kiedy usłyszała znajomy głos usiadła na łóżku.
- Cześć Lexie. -Przywitała się z barmanka z Zero Sum. Zdziwiła się nieco jej widokiem i to w klinice.
- Co ty tu robisz? -Zapytała się jej i po chwili odpowiedziała na jej pytanie.
- Mała wizyta u reduktora. -Oznajmiła to w taki sposób że mogło to zabrzmieć tak trochę jak wypowiedzenie słów " wczoraj padał deszcz". Uśmiechnęła się do znajomej. Dzięki ci o Pani Kronik. Powiedziała w myślach. Przed chwilą narzekała że jej się nudzi a tu nagle pojawia się ktoś znajomy. Nie mogła przecież nie podziękować za to Pani Kronik. Zmierzyła ja uważnym spojrzeniem. I po chwili dodała.
- No wchodzi a nie tak w dziwach będziesz stać.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 9:07 pm

Weszła, skoro Kat powiedziała, że może.
- No ja? A miałam małe starcie z dwoma zboczeńcami tylko - Podeszła do łóżka. Teraz dostrzegła doktorka, stanęła trochę jakby, nie wiedziała, czy wiać już teraz, czy za chwile.
- O witam doktorka - rzuciła w jego stronę i szybko odwróciła wzrok. Znów zwróciła się do Katery
- Jak to z reduktorem? Co się stało? Jak to przeżyłaś? - Lex patrzyła na nią zdumiona. No nie wiele osób przeżywa spotkanie z nimi. Nie licząc członków Bractwa. W porównaniu z tym co przeszła Kat, jej rany wydały się jej teraz niczym. Ona nigdy, w swym już dość długim życiu, nie zetknęła się z tymi potworami. I dzięki bogu.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 9:15 pm

- Witam. Kiedy skończy Pani rozmawiać z koleżanką zapraszam do gabinetu zabiegowego. - odpowiedział Aghres z lekkim uśmiechem.
Wyszedł zostawiając samice same.

zt
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 9:17 pm

Katt uśmiechnęła się jeszcze szerzej. Lexie miała taką zdumiona minę że po prostu aż śmiesznie to wyglądało.
- A no przeżyłam jak widać. -Odpowiedziała na jej najzabawniejsze pytanie które zadała na końcu.
- A więc szłam do Zero Sum tylko że ta boczna alejką. No i mnie zaszedł od tyłu. Dźgnęłam go scyzorykiem ale okazało się że raczej go to nie ruszyło. Potem urwał mi się film. Obudziłam się w jakiejś ruderze i było całkiem wesoło. Trochę mnie pobił, połamał, pociął i podźgał. Ale jakoś przeżyłam. -Skróciła wydarzenia z ostatnich kilkunastu dni.
- A no i oczywiście chciał informacji o wampirach i o jakimś cholernym Bractwie. Jednak jak to ja nic mu nie powiedziałam co go jeszcze bardziej wkurwiało. -Powiedziała. Jak na razie nic nie wiedziała o bractwie ale zamierzała ten fakt jak najszybciej zmienić. Katt odprowadziła spojrzeniem lekarza.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 9:27 pm

Gdy Kat opowiadała, włosy jej się na głowie jeżyły, ona też chodziła takimi ścieżkami, chyba przestanie.
- Tak jest doktorku - zaśmiała się z jego tonu. Ciekawe, czy zawsze był taki władczy, czy tylko wobec swych pacjentów.
- No czyli twarda z Ciebie sztuka - Kat zyskała w oczach lex, nie lubiła dziamdziowatych lal, co to piszczą i płaczą. To że ona, nie lubiła szpitala to inna sprawa, ale nie płakała z tego powodu. No ale wyczyn Kat...
- Ja się wydostałaś od tego padalca? - Zawsze chodzi o Bractwo pomyślała Lex. Ich ochrona gatunkowa, była owiana tajemnicą. To że ona o nich wiedział, to był czysty przypadek i zaszłe dzieje, jej rodziny. martwej rodziny.
- Kat.. jestem pełna podziwu i cieszę się, że nic Ci nie jest. Och ktoś normalny musi ze mną pracować w tej knajpie - zaśmiała się, by nie wyszło, że to jakaś sztywniacka rozmowa, dla emerytów.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 9:38 pm

Katt się zaśmiała.
- Raz samej udało mi się uciec od niego. Ale był dzień i musiałam uważać gdzie chodzę. Kiedy wybiegłam z głównego pomieszczenia okazało się że jest tam jedna wielka plątanina korytarzy. Po chwili usłyszałam że mnie goni wiec wróciła do tego głównego pomieszczenia i się zabarykadowałam. Jednak ten Porąbaniec miał ze sobą siekierę i zniszczył dziwi. -Powiedziała spokojnie a po chwili dodała.
- Ale potem uratował mnie Mordh i jakiś wampir z blizną. -Powiedziała Katt. Westchnęła i uśmiechnęła się.
- Jak tylko mnie wypuszczą wrócę do pracy. -Obiecała jej.
- Ale Lexie tu nie ma co podziwiać. -Odparła.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 9:47 pm

- Uff, no niezła z Ciebie karateka - zaśmiała się i wygięła lekko w tył, co nie było dobre, znów te cholerna szwy. O jak miło będzie się ich pozbyć Tak, tego musi się pozbyć. I wrażenia, że robi szopkę.
- Ok, no to już Cię przestanę szanować i wracamy do relacji z pierwszego spotkania - parsknęła śmiechem, no nie mogła się powstrzymać, od takiej uwagi, to samo z niej wyszło.
- Jestem wredna, co? - zapytała, ale nie oczekiwała odpowiedzi - I to dobrze, że zamierzasz wrócić. - No to szefuncio się popisał - Mruknęła z aprobatą. Wiedziała, że M jest zdolny do wielu rzeczy, ale tym ją zaskoczył. Może będzie dla niego milsza? Eee nie, nic z tego.
- Nie ma to jak miły początek pracy. Dobrze, że się nie zraziłaś do tego miejsca. - Lex w końcu przysiadła na łóżku i uśmiechnęła się do Kat.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 9:54 pm

- No co ty po tej historii ja tam chce jeszcze bardziej pracować. Wiesz zawsze jest szansa że znów go spotkam. Ale wtedy nie dam się już podejść. -Powiedziała dumna z siebie.
- Nie no aż taka z ciebie suka to nie jest. -Stwierdziła Katt.
Wampirzyca odgarnęła włosy do tyłu i z przykrością stwierdziła ze barki ja jeszcze bolą. No nic na pewno przestana wkrótce.
- Karateka powiadasz? Wiesz kiedyś można powiedzieć miała kilka podobnych sytuacji w życiu jeszcze śmiertelnym więc wiem jak sobie radzić w takich sytuacjach co pewnie mi uratowało życie. - Dodała zagłębiając się na chwile w wspomnieniach. Po chwili się z nich otrząsnęła.
- A co nowa śmiertelniczka w klubie się nie sprawdza? -Zapytała się jej.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 10:11 pm

Tak Zycie płata rożne figle i nie tylko figle. Nie ma co jednak się mazgaić, trzeba iść do przodu.
- No w sumie Kat.. Karateta hymmm, no to już wiem jak będę na Ciebie wołać. Karat Kid - Leź zarechotała się i nie mogła opanować. Żeby móc cos powiedzieć, no to zajęło dobrą chwilkę.
- Tylko sie nie gniewaj, to taki mały żarcik. - No serio, ona ma odpały czasami i ją wali na mózg, to trzeba jej wybaczyć.
- Nowa, hymm to człowiek irytuje mnie i jest powolna. A poza tym nie lubię niańczyć dzieci, al ona jest dzieckiem. ma może z 17 lat, ale wiesz udaje dorosłą. Wkurza mnie takie coś - jej twarz stała się teraz zimna i obojętna. Taka ja za zawyczaj w kontaktach z ludźmi.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 10:20 pm

- Oj Lexiu. Podchodzisz do tego ze złej strony. Poważnie może i jest nic nie wartym człowiekiem ale przynajmniej będzie zabawa. Poczekaj aż wrócę do pracy. -Powiedziała z mina małej złośnicy.
- No a więc obdarz szacunkiem o wielką Karat Kid. -Powiedziała z nie małą duma w głosie. Po chwili jednak się opanowała nieco i powiedziała.
- No wiesz te małe pluskwy tez muszą żyć. -Stwierdziła na fakt iż ludzie zawsze się pałętali się pomiędzy nogami.
- Ja już ją przeszkolę. -Dodała po chwili.
Katt spojrzała na swoja towarzyszką i się zapytała.
- A co z tymi zboczeńcami pływają już w cementowych butach?
Powrót do góry Go down
Jasmina

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 10:24 pm

Zapukała delikatnie do drzwi nim weszła do środa. - Witam nową pacjentkę. - powitała radośnie wampirzycę. Chwilę później dostrzegła blondynkę obok łóżka. - Eee...witam towarzyszkę. - nieco zmieszana, jednak wciąż radośnie zwróciła się do kobiety.
Weszła w głąb pokoju i postawiła srebrną tacę z jedzeniem i piciem na stoliku. - Proszę oto śniadanie. Zapewne jest pani głodna jak wilk. - z jej twarz wciąż nie znikał uśmiech. - Jak się czujemy ?
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 10:29 pm

- Ok, to ty ją ucz, bo ja.. ja tylko ją zatłukę, przysięgam. Niby nic mi nie zrobiła, ale...achh- warknęła Lex, sama myśl o ludziach działała jej na nerwy.
- Małe pluskwy? O nie to plaga tej ziemi, zero z nich pożytku, tylko same kłopoty - Jakoś nie przepadała za ludźmi, może dlatego, że chcieli nie raz ją skrzywdzić? Z wampirami nie miała takich akcji, jak z bydlęcymi samcami człowieków.
- Mój Karate Kid, więc ona stanie się Twoim uczniem - odparła z powagą, godną karateków.
- Wiesz.. - zaczęła ale weszła do pokoju pielęgniarka. - Witam - przywitała dziewczynę z uśmiechem - Kat, to wiesz co? Ja skoczę na zdjęcie tego pskudztwa, a Ty zabaw się z pielęgniarką - Puściła jej oko i wstała. Ruszyła do drzwi.
- Zaraz wracam - posłała Kat miły uśmiech i zniknęła.

//Sala zabiegowa.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 10:35 pm

-Ależ oczywiście zabawię się z nią moja towarzyszko niedoli. -Powiedziała do Lexie zanim jeszcze wyszła. Chodziło jej o ich nową śmiertelna koleżankę z pracy. Kiedy jej znajoma zniknęła Katt zwróciła się do pielęgniarki.
- Witam. To tylko takie żarty były. -Szybko wytłumaczyła wymianę ostatnich dwu abo i trzech zdani.
- Ja czuje się już dobrze. Katt jestem. -Przedstawiła się. A co się będzie tytułować Pani. Wampirzyca spojrzała niechętnie na śniadanie.
- Nie jakoś nie mam apetytu. -Stwierdziła patrząc na szpitalne śniadanie.
Powrót do góry Go down
Jasmina

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Czw Sty 06, 2011 10:45 pm

Cicho zaśmiała się na krótką wymianę zdań między dziewczynami, które miały służyć za żarty.
Kiedy blondynka wyszła z pokoju, pielęgniarka podeszła do kroplówki i poczęła coś poprawiać. - Jestem otwarta na nowe doświadczenia. Lubię zabawiać się ze swoimi pacjentami...wiesz, uwielbiam ryzyko i zapach adrenaliny. - uśmiechnęła się szeroko, kątem oka zerkając na leżącą wampirzycę. - Teraz ja żartowałam. - zaśmiała się, siadając na krześle. - Cieszę się, że czujesz się już lepiej. - założyła nogę na nogę i zawiesiła wzrok na pacjentce. - Ja jestem Jasmina. - spojrzała na nie zbyt chętnie wyglądające śniadanie.- W takim razie zostawię je tutaj. Może później nabierzesz ochoty na zupę.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Pią Sty 07, 2011 10:05 am

Katara zachichotała pod nosem.
- Miło mi cie poznać. -Powiedziała i westchnęła głęboko. Oparła się o podusze na łóżku. Przyjrzała się młodej pielęgniarce i zaczęła się zastanawiając ile ona może mieć wo gule lat. Wampirzyca uśmiechnęła się i powiedziała.
- Też się z tego cieszę. -Oczywiście chodziło jej o lepszy stan zdrowia. Samica przyjrzała się pielęgniarce i dodała.
- Jak długo robisz w tym fachu? -Chodziło jej mianowicie o pracę w służbie zdrowia.
Katt z miłym zadowoleniem stwierdziła że barki przestały już boleć a rany na brzuchu zaczęły che już zabliźniać. Co w sumie nie było zbyt przyjemne gdyż towarzyszyło temu niemiłe swędzenie.
Powrót do góry Go down
Jasmina

avatar


PisanieTemat: Re: Sala nr 24   Pią Sty 07, 2011 5:10 pm

- Od dwóch lat. - uśmiechnęła się szeroko, podpierając łokcie na kolanach, zaś brodę na wierzchu dłoni. - Opowiedz mi co się stało. - zaczęła powoli, przyglądając się uważnie twarzy pacjentki. Próbowała wyłapać wszystkie emocje, nawet te najmniej dostrzegalne.
- Pamiętasz wszystko ? Całe zdarzenie z najmniejszymi detalami ?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr 24   

Powrót do góry Go down
 
Sala nr 24
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Dzielnice Mieszkalne :: Klinika Aghresa-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs