Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala z Barem

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 16  Next
AutorWiadomość
Lexie

avatar


PisanieTemat: Sala z Barem    Pią Gru 17, 2010 4:34 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Pią Gru 17, 2010 4:41 pm

//przed lokalem

Weszła bez problemy do klubu. Ochrona nawet nie próbowała jej nic powiedzieć, wiedzieli, że nie warto jej drażnić. Zrzuciła płaszcz na zapleczu, nie zastanawiając się gdzie dokładnie i tak nikt go nie tknie.
Wyszła na salę i ruszyła sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, zawsze to robiła. Niby miała zająć się barem, ale zawsze wolała mieć wszystko pod kontrolą. Zrobiwszy obchód i zbadawszy czy wszystko gra i buczy stanęła za barem.
Jak zwykle o tej porze nie było dużego ruchu, taka stagnacja, że masakra. Zdążyła poszykować wszystko do drinków, przynieść brakujące trunki, zrobić zamówienie, odebrać towar. Jak zwykle szef był nieobecny- no tak gonił nową kelnerkę, dlatego ona zajęła się tymi duperelami.
Teraz mogła zająć się swoja pracą, jaka była jej tak naprawdę przydzielona. Czyli zaczęła obsługiwać gości i robić im wymyślne trunki.
PO chwili zawołano ją by poszła do sali VIP-ów, niby tam była bardziej potrzebna, czy coś.. no więc się powlekła z miną cierpiętnicy

//VIP-room
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 8:58 pm

Katarze nudziło się bardzo. Wampirzyca podjechała swoim motorem pod wejście. Dzisiaj nie miała ochoty wybrać się do pokoju VIP-ów. Weszła wejściem głównym i usiadła sobie na brązowej kanapie. Katara rozejrzała się po wnętrzu i zaczęła wypatrywać kelnera albo kelnerki, która bądź który by mógł przyjąć od niej zamówienie. Dziewczyna nawet nie myślała że może tu spotkać ta kelnerkę z którą się niezbyt polubiły. Wampirzyca myślała o niej. Może źle ją potraktowała. Czasem tak było ze Katara mówiła bądź robiła coś zanim pomyślała.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 9:14 pm

//VIP-room

Dziś nie miała ochoty na kłótnie z nikim. Miała dzień dobroci dla zwierząt i obiecała sobie, że będzie w miarę miła, dla wszystkich, no nie licząc ludzi. Nie dla ludzi nie ma litości, ale dla wampusiów, to tak. Poświęci się i będzie oazą spokoju.
Weszła do pracy, jak zwykle rzuciła swoje rzeczy na zapleczu i stanęła za barem. Na początku nie zauważyła jej, bo była zbyt zajęta swoimi obowiązkami. Jednak po jakimś czasie zobaczyła ją. Ta sama wampirzyca co ostatnio ją wkurzyła.
Masz być oazą spokoju powtarzała sobie w myślach. Jak zwykle kelnerki nie było, więc Lex musiała podejść do dziewczyny.
-Witam. Co podać? Jeśli nie masz nic przeciwko.. możesz usiąść przy barze. Nie ma jeszcze kelnerki, a ja się nie rozdwoję- Jak na Lex to była grzeczna prośba wypowiedziana dość oschle, ale przynajmniej nie agresywnie. A uwierzcie stać ja na to, cud się stał, bo jednak była miła.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 9:23 pm

Kiedy kelne...to znaczy wampirzyca podeszła do niej Katara była gotowa od razu wyskoczyć z ripostą. Szczerze zdziwiło ja w jaki sposób odniosła się do niej barmanka. Wampirzyca wstała
-Witam. Wodę poproszę i wiesz z chęcią usiądę przy barze.-Powiedziała z uśmiechem. Nie był to banan od ucha do ucha a zwyczajny w świecie uśmieszek. Po chwili doszył obie do baru i Katara usiadła sobie na jednym z dużych obrotowych krzeseł.
-Chciałam cie przeprosić za moje wczorajsze zachowanie.-Powiedziała. Może i Katara miała wczoraj zły dzień ale nie miała podstaw aby tak dopiec taj wampirzycy. Katara czekała aż ta poda jej szklankę wody.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 9:32 pm

Bogom dzięki młoda wampirzyca współpracowała, bez oporów.
-Dzięki- uśmiechnęła się blado Lex, no co nie każdy jest milusi, jak kot ze Shreka. Jednakże.. Gdy były już przy barze Lexi zajęła się zamówieniem dziewczyny. Wyjęła szklankę i wlała do niej wody, przedtem wrzucając do niej kostki lodu, a na koniec kawałek limonki i słomkę.
-Proszę, o to zamówienie- postawiła szklankę przed wampirzycą. I zaczeła czyścić blat i szklanki.
Gdy nieznajoma przeprosiła ją za wczorajszy wieczór, Lex stwierdziła, że sama nie była przykładem dobrego obywatela. Zaczęła dość niepewnie.
-No wiesz, nie ma sprawy, ja też nie okazałam się do rany przyłóż.- zrobiła dziwną minę, tak jak by było jej przykro. Ona nie była dobra w wyrażaniu emocji i uczuć ogólnie. Jak się ma tyle lat, inaczej patrzy się na świat i staje się wampir bardziej.. nerwowy niż był za młodu. Tak to sobie przynajmniej tłumaczy Lex.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 9:43 pm

Katara uśmiechnęła się nieco szerzej.
-To co może zaczniemy jeszcze raz. Katara jestem.-Przedstawiła się i wyciągnęła rękę w stronę wampirzycy. Wyczuła abo raczej domyśliła się że jest młodsza od swojej rozmówczyni. Wampirzyca wypiła łyk zimnej wody i miała jedno pytanie ale wahała się czy się o to zapytać. W końcu Kobiety nie wypada pytać o wiek. Jednakże na razie jakiekolwiek pytanie odstawiła da drugi plan. Przyjrzała się alkoholom w szklanej gablocie za barmanką.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 9:51 pm

No i pierwsze lody przełamane. Po wczorajszym nieudanym początku, dziś poszło znacznie lepiej.
Gdy dziewczyna się przedstawiła i wyciągnęła rękę.. Lex nie miała wyjścia. Wytarła mokrą rękę w spodnie i chwyciła dłoń Kat.
-Jestem Lexi, miło mi- Nie chodziło o to, że miała się z nią wymienić uprzejmościami. Nie nie, to nie w tym rzecz. Lexi nie lubi kontaktów fizycznych, lubi mieć wolną przestrzeń. Kontakt fizyczny wchodził w grę tylko z partnerem do łóżka, bądź w czasie mordu człowieka, tak.. to raczej nie zdarzało się by Lexi kogoś przytulała, chwytała za rękę i takie tam czynności.
Kat jednak była pewna siebie i Wampirzyca nie mogła nie podać jej ręki. Szybko jednak wróciła do swoich czynności, odwzajemniając uśmiech Kat.
- to co podać, Ci coś mocniejszego?- Kiwnęła głową w stronę barku z trunkami.
-Jest wiele możliwości, a woda.. hym, wodę to masz wszędzie, może skusisz się na coś kolorowego?- Była barmanką, lubiła mieszać takie fikuśne cudeńka, co mózg wypalają. czekała jednak na to co powie wampirzyca.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 9:59 pm

Katara się zastanowiła.
-No nie wiem. Może coś czerwonego.-Powiedziała i zaczęła się przyglądać kolorowym napoją z dużą zawartością promili.
-A mam takie pytanie. Czy możesz mi powiedzieć czy nie wiesz gdzie bym mogła dostać jakąś pracę?-Powiedziała do niej niepewnie Katara. Wampirzyce wprost zżerała ciekawość. Po chwili odgarnęła włosy. Czekała na odpowiedz Lexi i na podanie bądź zaproponowanie jakiegoś mocniejszego drinka. Wpatrywała się na zmianę w szklane butelki i w barmankę.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:11 pm

Lex uśmiechnęła się do wampirzycy.
-Coś czerwonego?- tak zew natury wampira. Zawsze mają ochotę na czerwień, ale ona to rozumie. Dobrze, że była niedawno u swego "dawcy" tak go nazywała, nie lubiła mówić o jej współtowarzyszu, od kieliszka.
-Mogę Ci zaproponować drink z wódką żurawinową i słodkimi sokami- pokazała na wódkę, która stała na dolnej półce. Zrobiła uroczą minkę, chciała się wziąć do roboty, bo jak na razie to stagnacja była nieogarniona. Jej potrzeba było ruchu i zwariowanego wieczoru, a ty dupa.. Mordh jak zwykle się włóczy senny i nie ma go by zagonił ludzi do roboty.
Zaskoczyło ją pytanie zadane zaraz po prośbie o drinka. Nie sądziła, że Katara może potrzebować pracy. Była dobrze ubrana i taka jakaś.. no nie była biedna. Tak się przynajmniej wydawało Lex.
-No wiesz.. nam ciągle brakuje rąk do pracy. Wiem że szukaliśmy kelnerek, trafił się jakiś człowiek, ale my wolimy wampiry. Musiałabyś pogadać z kierownikiem, powinien być u siebie, ale..-zawiesiła głos na chwilę. Odetchnęła głośno i dodała- ale właśnie miał dopaść jakąś dziewczynę, człowieka, więc. Może poczekaj. Powinien zaraz być wolny. Oczywiście jeśli interesuje Cię taka praca- Lexi nie wiedziała co ma powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:19 pm

Wysłuchała uważnie tego co mówiła Lexi.
-No to dobrze. Z chęcią popracuje jako kelnerka.-Powiedziała Katara. Wampirzyca się uśmiechnęła. Niemal już miała prace. I to tak szybko. Faktycznie Katara nie była biedna ale nie lubiła siedzenia w miejscu. Zawsze z chęcią coś robiła.
-A zapytam się jeszcze tak. Mówiąc że szukacie kelnerki chodzi tylko o roznoszenie drinków czy o coś jeszcze?-Zapytała się. Chodziło jej głównie o to czy jakby została w tym klubie kelnerką czy oprócz roznoszenia drinków musiała by świadczyć też usługi seksualne albo czy dawać się gryźć innym wampirom. Zawsze się o to pytała kiedy szukała pracy. Była przewrażliwiona na tym punkcie.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:31 pm

Gdy Kat mówiła, ona robiła dla niej drinka. Wzięła sok żurawinowy i kilka innych słodkich napojów, wymieszała je dokładnie w szejkerze. Później sięgnęła po lód i go rozdrobniła, kawałki zimnej bryły wrzuciła do kieliszka. Do dużego kieliszka wlała wódkę, wszystko musi być dobrze odmierzone. Na koniec chwyciła szejka i kieliszek wódki i równocześnie przelała to do kielicha, gdzie był wrzucony lód. Wódka rozlała się ładnie po ściankach, co dało ciekawy efekt. Zanim podała Katarze drinka wrzuciła do środka słomkę.
-Proszę, czerwony drink- postawiła do na barze, obok serwetki.
No nie szalejmy, ona pracy jej nie dała, tylko powiedział, że MOŻE tu ją zatrudnią.
-Słuchaj, żebyś mnie źle nie zrozumiała... Ja tylko mówię, że możesz pogadać z Mordhem, on jest kierownikiem. Może Cie zatrudni, ale to nic pewnego- wytłumaczyła szybko wampirzycy, by nie było żadnego nieporozumienia. Jednak dalsze pytanie zaskoczyło, ją bardziej iż dotychczasowa rozmowa.
-O boże, nie... kelnerki nie są dawcami, nic z tych rzeczy. Dbasz o klientów, dostarczasz to co chcę, ale bez przesady. Nawet VIPy nie mają do tego prawa. Pilnujesz by na sali był porządek, jak coś jest nie tak wzywasz ochronę, sama nie rozwiązujesz problemów z natrętami i na pewno nie karmisz nikogo- Lex mówiła dość szybko, ale Kat nie powinna mieś problemu z jej zrozumieniem, była wampirzycą, więc takie paplanie nie było dla niej, albo nie powinno być trudne do zrozumienia.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:36 pm

-Spoko rozumiem.-Powiedziała Katara. Gdy podała jej drinka wampirzyca napiła się nieco.
-Dobre i mocne.-Powiedziała do Lexi po czym wypiła kolejny łyk. Wampirzyca chwile myślała aż wreszcie powiedziała.
-No to spoko a jak trafić do jego gabinetu?-Zapytała się. Wiedziała ze wampirzyca jej nie da pracy no ale jak poznać opnie o tej robocie to nikt nie będzie lepszym informatorem jak właśnie kelnerka. Katara odgarnęła włosy do tyłu i spojrzała na Lexi wyczekująco.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:45 pm

Długo czasu zajęło jej nim namierzyła blondynkę za barem. Głód nikotynowy dawał już po sobie znać. Wyjęła papierosa.
Zaciągając się głęboko dymem, ruszyła w stronę baru.
Nachyliła się bliżej barmanki, podpierając łokcie na czyściutkim blacie. - Gdzie znajdę Lexi ? - przerwała rozmawiającym dziewczyną. Wiedziała, że było to niegrzeczne, ale bóg wie ile musiałaby czekać, aż kobiety skończyłby plotkować.
Strzepała popiół z papierosa do porcelanowej popielniczki, nie odrywając swojego obojętnego wzroku od twarzy jasnowłosej.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:51 pm

Uff dobrze, że nie wyszło głupio, no i że Katara ją zrozumiała. Lex poczochrała sobie włosy i uśmiechnęła do wampirzycy gdy ta powiedziała, o mocnym drinku.
-No wiesz.. -wyszczerzyła tak naprawdę zęby- Nigdy nie robie słabych drinków, to ma kopać i wyżerać mózg inaczej to szkoda roboty- zaśmiała się tak bardziej do siebie. Sama takie trunki wyłącznie piła, inne pff opłuczyny dla dzieci.
-Gabinet Mordha? Jest tam- wskazała palcem przejście za plecami Kat. Było ledwie widoczne, ale tylko dla ludzkich oczu, wampiry bez trudu je dostrzegały.
-No to życzę powodzenia, bo Mordh ma dziś kiepski dzień, więc radze się streszczać- pocieszyła dziewczyną i posłała jej uśmiech. Chciała jeszcze coś powiedzieć, ale.. przerwała im ta laska, którą gonił Mordh.
-Ja jestem Lexi. O co chodzi?- zapytała dość sucho dziewczyny. Nie lubiła ludzi, byli.. ludźmi, to wystarczyło by mieć do nich mieszane uczucia.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:53 pm

Katara spojrzała z góry na przybyłą dziewczynę . Na człowieka. ~Jakie to bezczelne.~ pomyślała sobie. Czekała na reakcje Lexi. Była niemal pewna że ni spodoba się jej zachowanie dziewczyny. Gdy Katara poczuła dym z papierosa sama miała ochotę zapalić. Jednak powstrzymało ja to. Przyjrzała sie dziewczynie i wypiła kolejny łyk drinka. Spojrzała po chwili na barmankę.
-Dobra ja idę. Dzięki za drinka.-Powiedziała do Lexi i położyła na blacie 300$ Wstała od baru i poszła we wskazanym kierunku.
z/t
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 10:59 pm

Spojrzała na niezadowoloną jej widokiem twarz Lexi. Wyglądało na to, że nie będą kumpelami. Co z tymi ludźmi do cholery jest nie tak? - zaczęła się zastanawiać nad odpowiedzią, jednak po nie dłuższej chwili dała sobie spokój.
- Mordh kazał mi do Ciebie przyjść. Jestem nową kelnerką. Ginger. - wyciągnęła rękę w stronę barmanki. Kątem oka spojrzała na siedzącą obok ciemnowłosą, z którą przed sekundą rozmawiała barmanka.
Kobieta dopiła swojego drinka i odeszła zostawiając spory banknot na blacie baru. - Nieźle jej się wiedzie...- do głowy przyszedł jej pewien pomysł, który szybko odgoniła gdzieś na bok. - Nie w pracy ! - skarciła samą siebie.
Wysiliła się na miły, jednakże sztuczny uśmiech. Sama nie wiedziała, dlaczego to zrobiła. Na ogół nie obchodziło ją czy ludzie ją lubią czy nie.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 11:10 pm

Lexi zmierzyła dziewczynę, gdy usłyszała, że jest nową kelnerką tylko westchnęła. Zabrała kieliszek po Kat i banknot. Nie podała ręki dziewczynie, co to, to nie. Wampirzyce mogła przywitać, człowieka.. nie.
-Ok, od kiedy masz zacząć pracę?- Zaczęła służbowo Lex, nie ma co zgrywać uroczego kociaka, którym się nie jest i od razu lepiej ustalić granice między nimi.
-Czy Mordh, mówił Ci coś o pracy tutaj? czy wysłał Cie po prostu do mnie?- jak tak zrobił.. to chyba łeb mu urwie, co ona niańka małych dzieci? No nie? Widząc postawe dziewczyny doszła jednak do wniosku, że szef ją odesłał bez słowa.
-No dobra- pokręciła głową wampirzyca- Czyli tak: Po pierwsze, nie wchodzisz za bar, nie chce widzieć Cię jak się za nim kręcisz, to nie twoje zadanie., Dwa masz dbać o porządek na sali. Po trzecie, póki nie wprawisz się w robocie, nie masz wstępu do pokoju VIP-ów. Jeśli stały klient powie że chce co zawsze nie tłumacz się, że jesteś nowa i go nie znasz, nikogo to nie obchodzi. Zapytaj inną kelnerkę, jeśli będzie miła, to Ci powie kim jest gość, jak nie..to masz problem. Zawsze możesz zapytać barmana. Co jeszcze..- zamyśliła się na chwilę, czy czegoś nie pominęła. - A tak, nie kradniemy napiwków innych kelnerek. Chodzi o to, że jeśli któraś poprosi Cię o zastąpienie jej na chwile w danym sektorze, to nie oznacza, że jej zamówienia przechodzą na ciebie jasne? Jeśli masz pytania to teraz, później będzie strata kolejki. A i jak na razie mam rozumieć, jesteś pod moim okiem, jak coś spieprzysz, to łeb Ci urwę. No to pytania?- Spojrzała na dziewczynę. Oby nie było z nią problemu, bo nie będzie miło.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sob Gru 18, 2010 11:19 pm

Widząc, że barmanka nie ma zamiaru podać jej dłoni, Ginger opuściła rękę. Westchnęła nieznacznie, zaciągając się papierosem.
- Od teraz. - odpowiedziała na pytanie Lexi, siadając na krześle. Podparła łokcie na blacie stołu i wpatrując się w twarz blondynki, słuchała ją uważnie.
- Nie mam żadnych pytań. - wypuściła dym prosto w twarz dziewczyny. Uśmiechnęła się szyderczo. - Wybacz. - zeskoczyła z krzesła, uprzednio gasząc papierosa w popielniczce. - No dobra. Mam jedno pytanie. Co teraz ? - skrzyżowała ręce na piersi wpatrując się w kobietę za barem.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Nie Gru 19, 2010 10:35 am

Po tym jak Ginger dmuchnęła na nią dym, Lex miała chęć skręcić jej ten mały blond łepek. Niestety, teraz czasu się zmieniły i nie mogła tak po prostu ukatrupić kogo chciała, jak bywało kiedyś. Odetchnęła głośno, by się uspokoić. Policzyła do 10 i spojrzała na dziewczynę.
-No i bardzo dobrze, że nie masz pytań.- nachyliła się i za kontuaru wyjęła fartuszek i notatnik. Rzuciła w stronę dziewczyn.
-Łap. Tam jest zaplecze, zostaw swoje rzeczy i wracaj na sal-wskazała Ginger gdzie ma iść i zostawić swoje ciuchy.- Jak wrócisz, ruszasz na salę. Sprawdź, czy stoliki po klientach są sprzątnięte i czy ktoś, czegoś nie potrzebuje. Aaa i to twój sektor pracy- Lex wskazała dziewczynie spory obszar baru, na którym miała się szkolić w pracy. Wampirzyca wybrała takie miejsce, by móc obserwować dziewczynę i w razie potrzeby interweniować.
Nie chciała później wysłuchiwać do Modrha, że dała dupy i nie dopilnowała nowej, chociaż, on dał jej takie zadanie.
-No ruchy mała. Czas to pieniądz.- ponagliła dziewczynę, by się ruszyła.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Nie Gru 19, 2010 2:51 pm

Złapała rzeczy rzucone przez barmankę.
Spojrzała na miejsce wskazane przez Lexi, chwilę później szła już w tamtym kierunku. - Tylko nie MAŁA...- zaburczała pod nosem, kiedy była już w bezpiecznej odległości od baru, za którym stała blondynka.
Na zapleczu szybko zdjęła kurtkę i włożyła na podkoszulek biały fartuch. Spoglądając do lustra, westchnęła zażenowana. Nie czuła się dobrze w roli kelnerki. To nie w jej stylu. Rozczochrała palcami włosy. Blond kosmyki rozrzucone na wszystkie strony i mocny makijaż nadawał jej groźnego charakteru. Uśmiechnęła się zadowolona z efektów.
Wróciła na salę. Wciągnęła głęboko powietrze po czym ruszyła w stronę wyznaczonego dla niej obszaru. Notatnik wraz z pisakiem wsunęła do kieszeni fartucha i zabrała się za sprzątanie naczyń pozostawionych na stolikach. Kilku klientów złożyło zamówienie.
Podeszła niechętnie do baru. Odłożyła brudne szklanki na ladzie, a karteczkę z zamówieniami podała barmance. - Facet w białym powiedział, że zamawia to co zwykle. - wskazała głową na mężczyznę siedzącego kilka metrów dalej.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Nie Gru 19, 2010 9:13 pm

Wampirzyca bacznie obserwowała Ginger, podczas jej krzątaniny. Jak jakiś drapieżnik czyhający na ofiarę Lex wypatrywała najmniejszego potknięcia. Jak na razie było bez zarzutów, nie było na razie dużego ruchu, więc i kłopotów być nie mogło.
Gdy dziewczyna przyniosła zamówienie, szybko przygotowała trunki i ustawiła je na tacy.
-To do 6- powiedziała odruchowo, lecz po chwili przypomniał się jej, że nowa pewnie nie wie gdzie to- dla tamtego stolika,- wskazała boks w kącie sali. Pokręciła tylko głową. Gdy Ginger wróciła do baru, Lex ustawiła jej kolejne zamówienie.
- 4, czyli dla gości faceta w białym. A to jest jego- podsunęła szklankę z błękitna cieczą i trzy kolorowe kieliszki wódki- to "kamikaze", zapamiętaj, to stały klient a to jego ulubiony napój- Tym razem nie była dla niej nie miła, nie Lex traktowała ją jak każdego, czyli z obojętności, nie ma co się rozczulać, tu się pracuje.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Nie Gru 19, 2010 9:29 pm

Biegała wte i we te. Już miała dość. Zaczęła żałować, że zgodziła się na propozycję koleżanki w sprawie uczciwej pracy. Kradzież była o wiele przyjemniejsza i dawała na prawdę zadowalające zyski.
Kiedy odbierała zamówienia faceta w biały, spojrzała uważnie na twarz Lexi. Dziwiła się, że nie traktowała ją jak żółtodzioba. Była dla niej miła, zważając na wcześniejsze, bezczelne zachowanie Ginger.
- Ej, Lexi. Sorry za wcześniej. - głęboko spojrzała w oczy dziewczyny. Twarz nastolatki nie wyrażała żadnych emocji. Jednak czuła się dziwnie. Nieczęsto kogoś przeprasza. Uznała jednak, że nie warto mieć wrogów w pracy. Zwłaszcza tych, z którymi się pracuje na co dzień.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Nie Gru 19, 2010 9:49 pm

To jak mała biegało było nawet ciutke zabawne, przynajmniej dla Lex. Gin biegała to w jedną to drugą stronę, gdy zaniosła zamówienie stałemu klientowi ten spojrzał na barmankę. Wampirzyca posłała mu uśmiech i pomachała śmiejąc się przy tym z gościa. Nie ma to jak stali bywalcy. Podrażnić wampira bywa czasem zabawne. Jednak nie ma co się znęcać nad ludźmi.. trzeba było zrobić nowej przerwę.
-Ej Mała,- Lex zawołała na Ginger. - przysługuje tu chwila przerwy. Jak chcesz możesz iść odsapnąć na zaplecze z 20 min.- Za bar jej nie wpuści mowy nie ma, jednak.. przerwa się nowej należała. Każdy musi czasem odsapnąć. Wampirzyca kiwnęła tylko głową na przeprosiny dziewczyny. To była oznaka, że przyjęła je i nie ma żalu do niej. Sama święta nie jest i wie, że umie zaleźć ludziom za skórę i robi to całkiem świadomi i z wyrachowaniem, no cóż, każdy ma swoje za uszami.
Sama jednak na przerwę nie poszła, nie czuła zmęczenia, nie miała ochoty na rozmowy z pozostałymi kolegami z pracy. Wolała zająć się robieniem drinków i nalewaniem piwa, co w sumie rzadko zdarzało. Stali bywalcy woleli kolorowe drinki, słodkie lepkie napoje. Wampiry najchętniej żłopały by krew, no ale tak dobrze to nie ma.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Nie Gru 19, 2010 9:58 pm

- Nie, nie...dopiero co zaczęłam. - powiedziała stanowczo, puszczając oczko barmance. Zaczesała palcami włosy i ruszyła w stronę pustych stolików, na których stały opróżnione szklanki, które jeszcze niedawno wypełnione były różnorakimi alkoholowymi napojami.
Minęła godzina, a może dwie, kiedy Ginger ledwie sapiąc podeszła do baru. Położyła tacę z pustymi naczyniami. - Przerwa. - uderzyła ostrożnie ręką w blat baru. - Zaraz wracam. - odwróciła się na pięcie i ruszyła w stronę drzwi, za którymi znajdowały się toalety.

zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala z Barem    

Powrót do góry Go down
 
Sala z Barem
Powrót do góry 
Strona 1 z 16Idź do strony : 1, 2, 3 ... 8 ... 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs