Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Deptak

Go down 
AutorWiadomość
Lexie

avatar


PisanieTemat: Deptak    Nie Lut 13, 2011 8:31 pm

Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Deptak    Pon Lut 14, 2011 4:01 pm

Samiec wyszedł na długi deptak ciągnący się wzdłuż ulicy. Chwycił blondynkę za obie ręcę.
- To jak? Jesteś głodna? Ptaszyno moja, gołąbeczko. Zgłodniałaś może? -zapytał czule pieszcząc kochankę po policzku.
Uśmiechał się lecz zmartwiony oczekiwał odpowiedzi. Jego twarz oświetlała jedna z latarni. Spoglądał na nią wzrokiem dobrotliwym i oddanym.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Deptak    Pon Lut 14, 2011 6:04 pm

- No pewnie, że jestem głodna. - Powiedziała z przesadnym entuzjazmem, gdy chwycił ją za ręce. To było takie dziwne, że aż nienormalne.
- Chcę iść na chińczyka, albo nie kuchnia tajska, no orientalna mnie zadowoli - gratulujemy, zdecydowanie i trafny wybór, jak nic. Lex była znów podniecona i nie myślała trzeźwo, co ostatnio zbyt często jej się zdarza. Pocałowała go tak znienacka w usta, po czym odsunęła się i wyszczerzyła ząbki w uśmiechu.
- No chyba, że wolisz zjeść coś na szybko i idziemy potańczyć - W oczach pojawiły się kurwiki, oj tak z chęcią by potańczyła, z nim rzecz jasna. Przygryzła dolną wargę, wyglądała teraz jak taki mały, uroczy szczeniaczek, brakło kokardki na szyi i jako prezent mogła by robić.
- Proszę Cię, proszę.. chodźmy potańczyć - Lex rzuciła błagalne spojrzenie na Aghresa. Wiedziała, że samiec nie będzie mógł jej odmówić, ale.. widząc jego niepewną minę wiedziała, że będzie się próbował wykręcić sianem, że niby tańczyć nie umie phiii
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Deptak    Pon Lut 14, 2011 6:12 pm

Patrzył na nią z uwielnieniem. Byla niezdecydowana a szczęśliwa i wesoła jak on.
Znów chciała tańczyć. Patrzył na nią mając nadziej że odpuści. Westchnał, wreszcie odezwał się:
- Dobrze. -wywrócił oczami.
- Ale najpierw chodżmy coś zjesć.
Niezamierzał tańczyć. On poprostu pusci ją w tlum i bedzie z daleka obserwował jak ona się bawi. On należał do tych co zwykle podpierają ściany tylko po to by tym co tańczą tynk się na głowy nie sypał. Ani w głowie było mu to zmieniać.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Deptak    Pon Lut 14, 2011 6:21 pm

Gdy się zgodził, rzuciła mu się na szyję z wesołym Łiiii. Całowała go, tak na środku ulicy, jako że nie byli jedyni, to nikt nie zwracał na nich uwagi.
- Dobrze.. możemy najpierw zjeść, chociaż wolałabym dobrać się do Ciebie - zachowywała się jak jakiś chochlik na dopalaczu, albo elf co wpierdolił za dużo cukru. Pociągnęła go w stronę restauracji, chciała jak najszybciej odbębnić to co mieli, czyli posiłek. Doktorek nie wyglądał już na wielce zmartwionego.
Jednak jeśli myśli, że będzie podpierał ściany.. mahaha niedoczekanie jego. Już ona będzie wiedziała co zrobić, by sam przylazł do niej na parkiet. Och jaka ona zua i przebiegła jest.
- To na co się decydujemy? Chińczyk, taj, czy może jeszcze coś innego? - OOo ja wiem kisiel i ciastka z kotka, tak, to będzie miły wieczór, zważywszy, że nie zamierza na tańcach go zakończyć. Myślała jeszcze o popływaniu, rzecz jasna bez ciuchów.. no żeby go trochę odprężyć, po wszystkim. W jej głowie układał się już niecny plan działania, chyba można współczuć samcowi, bo się namęczy dzisiejszej nocy.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Deptak    Pon Lut 14, 2011 6:38 pm

- Prowadz gdzie chcesz. -odpowiedział.
Poszli wzdlóż drogi szukając jakiejś restauracji. Deptak był pełen ludzi a wszystkie sklepy jeszcze otwarte.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Deptak    Pon Lut 14, 2011 6:58 pm

Zaciągnęła go do jakiejś azjatyckiej restauracji. W sumie do pierwszej jak jej sie napatoczyła, bo miała już inne plany. Biedak jakoś nie wiele miał do powiedzenia. Lex była tak nakręcona, że teraz trudno by było jej zasugerować coś innego. Jest uparta jak osioł, albo oślica, lepiej brzmi.
- No to idziemy tu - wskazała na budynek i weszła do środka.

// Restauracja
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Deptak    

Powrót do góry Go down
 
Deptak
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Reszta Stanów Zjednoczonych :: Bentley Mars :: Dzielnica Sztuki-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblog.com