Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kuchnia

Go down 
AutorWiadomość
Lexie

avatar


PisanieTemat: Kuchnia    Nie Gru 19, 2010 9:33 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]


Ostatnio zmieniony przez Lexie dnia Pią Sty 28, 2011 3:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 2:09 pm

// Sypialnia Lex
Zamknęła drzwi do sypialni by nie narobić hałasu. Wparowała do kuchni i dopadła lodówki, zjadła co wpadło jej w łapkę, byle tylko jej nie burczało. Kawałek bliżej nieokreślonej rzeczy nadawał się idealnie.
To jednak nie było to co być powinno. Samica wyjęła z lodówki produkty i zabrała się za przyrządzanie prawdziwego posiłku. Doktorek pewnie też był głodny, a do zachodu zostało tylko pół godziny, więc zapewne niedługo sobie pójdzie, co nie było fajne.
Miała nadzieje, że nie robi za dużo hałasu buszując po kuchni. Pochłonięta pichceniem nie zwracała czasem na to uwagi. Nie wiedzieć co jej się stało, to chyba ten stan zakochania tak na nią wpływał, bo jakoś karmienie samca nigdy nie było jej priorytetem. A teraz? Gotuje dla faceta obiadek.. Dla niego mogła to zrobić. Jeśli by wstał i teraz stanął za nią, ona nie miała by o tym pojęcia, bo szalała, gotując, piekąc i robiąc jakieś cudaczne jedzenia, dla doktorka, jej doktorka. Tak tak.. myślała o nim jak o swoim samcu. Ciekawe co on myślał o niej?
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 3:51 pm

// sypialnia //

Aghres zauważył cień swego anioła w półmroku kuchni. Podszedł do niej szybkim krokiem i przyglądając się temu co samica robi uśmiechnał się ukazując swoje białe jak śnieg uzębienie. Teraz wyglądał zupełnie jak młodzieniec. Jego tęczówki zalśniły kryształowym błękitem ukazując iście młodzieńczy urok który doskonale pasoewał do jego sylwetki. Wyglądał teraz tak jak jakby urodził się dziś na nowo. Jego wygląd zmienił się diametralnie. Jego skóra nabrała zdrowego kremowo różowego kolorytu i stała się gładka jak skóra niemowlęcia. Promieniował zdrowiem i urodą, jakby był greckim bogiem który codziennie biesiadując spożywa eliksiry młodości. A najpiękniejsze było to że Aghres patrzył na samice jak zakochany.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 4:01 pm

Doktorek zjawił się w momencie, gdy posiłek był prawie gotowy. Samica odwróciła się do niego i zmierzyła wzrokiem. Agrhes był.. taki jakiś inny. Wyglądał tak pięknie, że lex nie mogła mu się oprzeć. Podeszła do niego i dała mu całusa.
- Mam nadzieje, że Cię nie obudziłam? - Zarzuciła mu rękę na szyję i znów pocałowała, po czym odsunęła się i wróciła do swoje pracy. Jak by to było ich codzienne powitanie, które nie zdarza się pierwszy raz.
- Obyś był głodny, bo trochę mnie poniosło - powiedziała radośnie i wskazała na całe żarełko jakie przygotowała. Może to nie było jak dla wojska, ale ona sama tyle nie jada.
Nałożyła jedzenie na talerz i postawił na stole. Pociągnęła Aghreścika do krzesła i zmusiła go by usiadł, ona usiadła mu na kolanach. Jego oczy błyszczały i przez chwilę Lex nie mogła się skupić, na tym, co miała mu do powiedzenia.
- Pozwolisz,... że Cię nakarmię? - to było pytanie zadane tak uroczym głosikiem..., a przy tym zrobiła słodkie oczka, by jej nie odmówił.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 4:23 pm

Był głodny. Zaśmiał się cicho widząc jej minę.
- Niemógłbym ci odmówić. -odpowiedział całując ją w szyję. Objał ją i przycisnął do siebie. Siedząc na jego kolanach wcale nie była ciężka... a może poprostu on nabrał trochę sił. Szczerzemówiąc wyglądał i czuł o niebo lepiej od momentu ich pierwszego spotkania.
Dzięki ci Pani Kronik. westchnał w duchu.


Ostatnio zmieniony przez Aghres dnia Nie Sty 23, 2011 4:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 4:32 pm

Lex uśmiechnęła się radośnie, gdy doktorek pozwolił jej się nakarmić. Na pierwszy ogień poszedł kurczak w sosie słodko-kwaśnym z różnymi dodatkami, pędy bambusa, grzybki, ale taki nie halucynogenne, i innymi duperelami. Nałożyła potrawę na widelec i zaczęła go karmić. Patrzyła jak je, co sprawiło jej wielką frajdę, był cierpliwy, choć widać było, że jest głodny i gdyby mógł.. połknął by wszystko w całości, ale nie.. Obejmował ją w pasie i siedział grzecznie. Później były jakieś sałatki z łososiem i czymś tam i takie tam dziwne jedzonko. Agrhes wszystko grzecznie zjadał, za co dostawał od samicy całusa.
Na koniec zostało ciasto czekoladowe, ale stało na blacie, więc Lex musiała wstać z kolan kochanka, co okazało się trudniejsze niż sądziła. Doktorek trzymał ją w objęciach i nie zamierzał ją puścić, patrzyła za to tak jakoś na nią.. co wywołało u niej pewne napięcie, nie wiedziała o co mu chodzi?
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 4:46 pm

Chciała wstać ale nie puścił jej. Patrzył na nią z miłością troską i nadzieją. Karmiła go z takim zaangażowaniem... to było niesamowite. Nie chciał jej puszczać. Pragnął nie iść do kliniki i zostać z nią przez całą noc. Jednak obowiązki wzywały.
- Pojutrze? Będziesz gotowa? -zapytał prosto z mostu.
- Chciałabyś się zdematerializować czy pojechać? Jeśli chodzi o bagaże nie musimy nic brać, wszystko możemy kupić na miejscu.
Pomyślał już o wszystkim.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 4:55 pm

Wyskoczył jak Filip z konopi. Na początku nie wiedziała o co mu chodzi, dopiero po chwili zczaiła bazę.
- Dziś muszę iść jeszcze do pracy, ale juto będę już wolna, więc.. kiedy tylko zechcesz możemy jechać. - Objęła go za szyję jedna ręką, a druga położyła na jego klatce piersiowej. Nie miał koszuli, więc gładził delikatnie jego ciało, było delikatne i miękkie, a do tego takie ciepłe, że miała ochotę się do niego przytulić.
- No wiesz.. ja lubię jeździć autem, ale moje.. no cóż, właśnie się skasowało na drzewie. - Przygryzła dolną wargę, bo jakoś nie chciało jej się o tym mówić - ale jak wolisz. Zrobimy tak jak chcesz - on był mu uległa, no tego jeszcze, w żadnym kinie nie grali.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 5:04 pm

- O nic się nie martw, ja się wszystkim zajmę, tobię pozostawiam tylko wsiąść do Auta.
Cudnie było mu czuć jej dotyk na swojej skórze. Normalnie pomyślałby że śni, że ona niejest prawdziwa, jednak Aghres obudził się jakieś 20 miut temu i to w jej łóżku.
- Zapomniałem podziękować ci za posiłek. Wszystko było bardzo smaczne. -powiedział z uznaniem.
- Która godzina? -zapytał po chwili. Nie mógł spóżnić się do kliniki.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 5:19 pm

- Z Tobą, mogę jechać gdzie zechcesz - pocałowała go, wsuwając język do jego gardła i pieszcząc jego język mruknęła. Tę chwilę pieszczoty zafundowała sobie, bo musiała. Odsunęła się jednak od niego.
- Powiedzmy, że.. to była zapłata za posiłek - pogładziła go znów po torsie, patrząc na niego spod rzęs.
Gdy zapytał o tę cholerną godzinę.. mina jej zrzedła. Uchh i huj w bombki strzelił. A miało być tak pięknie, nie że się tego nie spodziewała, jednak gdy stało się to faktem.. tak jakoś nie było fajnie.
- Pól godziny temu zaszło słońce - powiedział posępnie i położyła głowę na jego ramieniu, wdychając jego zapach. Ucałował go w szyję, nie chciała by sobie już szedł. Znamy jednak realia i trzeba się było ruszyć.
- Musisz już iść? Teraz? - W jej głosie był żal. Nie patrząc na niego zadała pytanie. - Czy nie możesz jeszcze chwilę tu zostać? - Wiedziała, że nie może. Jednak ten, .. cholernie zdrowy rozsądek, kazał jej wstać i puścić go wolno, co jej ciału nie za bardzo się podobało. Tak miło było na jego kolanach, w jego ramionach.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Sty 23, 2011 9:04 pm

- Noo coż... mogę mieć jeszcze extra 30 minut, specjalnie dla ciebie. -powiedział wstając i obejmując ją w pasie.
- To co masz zamiar ze mną zrobić w tym czasie?
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Pon Sty 24, 2011 1:57 pm

Westchnęła, co to było 30 min.. nawet kawy nie zdąży się wypić.. No coż, przynajmniej jeszcze chwile z nim pobędzie, to też coś. Objęła go i przymrużając złośliwie ślepka, udawała, że się zastanawia, co z nim zrobić.
- Chodź, przyda nam się prysznic - chwyciła go za rękę i poprowadziła do łazienki. Tak wspólny prysznic.. tylko trochę mało czasu jej dał, nie zdąży się dobrze zabawić, ale. Coś wymyśli, ważne że z nim będzie.

//Łazienka
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia    Pon Sty 24, 2011 2:03 pm

- Prysznic? -zapytał zdiwiony i zninknął z nią za drzwiami do łazienki.
// łazienka //
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia    

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Apartamentowce :: Apartamentowiec 2 :: Apartament Lexi-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog