Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Salon

Go down 
AutorWiadomość
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Salon    Nie Gru 19, 2010 9:18 pm



____________________________________________________________________
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 11:13 am

///Jadalnia Mordha///

Wbiegła szybko od ciemnego pomieszczenia, zatrzaskując za sobą szybko drzwi. Zamknęła je na zamek i zdjęła kaptur z głowy. Słońce nie spaliło jej ani nie poparzyło. Na prawej dłoni miała tylko niewielkie zaczerwienienie, które miało zniknąć za parę godzin. Wampirzyca odetchnęła z ulgą że nic jej się nie stało i odwiesiła ciemna bluzę na wieszak. Potem weszła do salonu i włączyła telewizor. Właśnie leciały wiadomość. Zaczęła je oglądać ale później stwierdziła że nudzi ją to wiec włączyła sobie jakaś muzykę. Wyjęła z niewielkiej szafki bandaż i zawinęła dłoni aby jej nie przeszkadzała.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 5:35 pm

Na kanapie dziewczyny zmaterializował chłopak o rosłej bufowie.Było widać na oko że ma 2 metry wzrostu.Chłopak był ubrany w czarny garnitur oraz czerwoną koszule z czarnym krawatem.Jego twarz była zasłonięta czarnym kapeluszem Al Capone.Było widać tylko brode oraz usta chłopaka,w ustach trzymał wykałaczkę którą przemieszczał z kącika do kącika ust.Chłopak ten wyjął dłonią powoli ową wykałaczke z ust po czym wstał i oparł sie o ściane-Witaj Kataro,zmieniłaś sie-powiedział owy chłopak.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 5:44 pm

Kiedy tylko ten zmaterializowała się na jej kanapie wampirzyca podskoczyła na kanapie.
-A ty kto?-Zapytała się dość nawet bardzo zdenerwowana. Katara spojrzała na nieznajomego i miała ochotę najnormalniej w świecie go udusić.
-A w ogóle skąd znasz moje imię?-Zaczęła zasypywać masa pytań. Stanęła na równych nogach i wpatrywała się w nieznajomego. Całkowicie zapomniała że pisała przez telefon z osobą podającą się za jej brata. Wpatrywała się w niego mrocznym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 5:53 pm

Chłopak z anielskim spokojem uśmiechnął sie do kobiety-Nie poznajesz braciszka?Pisalaś że jestes sama w domu więc wpadłem-powiedział po czym
podniósł głowę ponieważ miał opuszczoną. Dziewczyna mogła zbaczyc przyjazną twarz która uśmiechala sie do niej. Zdjął kapelusz i teraz trzymał go w dłoniach. Nie miał długich włosów jak kiedyś lecz krótkie postawione na żelu. Chłopak spojrzał dziewczynie w oczy a ta mogla zauważyć jak zabłysly mu na czerwono przez kilka sekund. Przeciagnął sie po czym zmaterializował sie spowrotem na kanapie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 6:06 pm

-Raven?-Zapytała się a raczej powiedziała nie pewnie.
- Zmieniłeś się trochę. -Powiedziała do niego po niedługiej chwili. Gdy przyjrzała mu się stwierdziła że faktycznie jest to jej braciszek. Wampirzyca usiadła na fotelu i mu się przyjrzała.
- Co się z tobą działo przez te wieki ? -Zadała mu kolejne pytanie. Było to u niej całkiem normalne. Zaczęła zasypywać go gradem pytań.
W głębi cieszyła się że spotkała wreszcie swojego brata. Nie widziała go już prawie 200 lat.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 6:12 pm

To jednak ja-powiedział i obrócił kapelusz palcami-Co sie działo ze mną? Małę żeczy,poscigi policji i antyterrorystów za mną, małe kradzieże dobrych aut,znalazło sie nawet włamanie do wojska.A z tobą nie dało sie połączyć z powodu tego że zmienialaś miejsce caly czas-powiedział i uśmiechnął sie do niej szczerze-Przez te wieki...Dobrze dobrane słowa-powiedział wpatrując sie w sufit.Tak to było u niego dośc normalne aby on tak sie zachwywał-Wiesz ja zwiedziłem dość dużo miejsc przez te wieki,japonia,hiny,afryka,Europa całkiem tam fajnie-mruknął po czym uśmiechnął sie za to już lekko.Jak to on..Zawsze opanowanie i spokój z nutą chumoru.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 6:18 pm

Katara była już pewna. Ten wampir zachowywał się jak jej brat.
-No to fajnie. -Powiedziała po chwili namysłu.
-Musiała zmieniać miejsce zamieszkania. Wiesz jak ze mną jest. -Dodała po chwili.
Wampirzyca odgarnęła nerwowo włosy.
-Ale widzę że posiadłeś nowe talenty.- Stwierdziła. Chodziło jej o to jak pojawiał się nagle. Z tego co pamiętała nazywało się to dematerializacją. Ona jak na razie nie potrafiła tej sztuki.
-A właściwie jak mnie znalazła?- Zapytała się po chwili.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 6:26 pm

Chłopak ponownie włozył wykałączke do buzi-Jak ? To dobre pytanie-powiedział z ciągłym spokojem-Normalnie,byłem w okolicy,myślisz ze twojej aury nie da sie wyczuć?-spytał i zrobił cwaniacką mine.Westchnął po czym ponownie włożył kapelusz na głowe-Tak lepiej-mruknął. Ponownie zaczął sie bawić wykałaczką-Co ty robilaś przez wieki te?-spytał po zym poprawil kapelusz i rozpiął zapiętą marynarke.Spojrzał na nią z pod kapelusza po czym podrapał sie pod brodą.Zrobił zaciekawiona mine czekając na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 6:31 pm

-To co za życia. Pracowałam jako kelnerka. Ale wiesz... szpiegowanie wzięło na de mną górę.-Powiedziała
Katara odetchnęła z ulgą. Wiec na szczęście nie wiedział niemal że nic o jej nowym życiu. Świetnie mogła mu teraz powiedzieć tylko te fakty które dla niej były wygodne. Przyjrzała mu się.
-Wiesz przez 200 lat styl się zmienił a jak widzę ty dalej w graniaku paradujesz. -Stwierdziła i zachichotała pod nosem.
Wampirzyca związała włosy czarna gumka i poprawiła rękawy bluzki.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Pią Gru 24, 2010 6:39 pm

No co,to wygodne a pozatym mi sie podoba-powiedział i sie uśmiechnął pod nosem. Potrząsnąl głową bo mial o coś zapytać ale lepiej zeby nie wiedział. Ta pewnie sie domyśli o co mu chodziło jak zawsze. Poprawił po raz kolejny kapelusz który opadał mu na oczy ,spojrzał na dziewczyne
-A ty na słońce jestes że tak powiem uczulona?-spytał. Sam wstał zdjął z głowy kapelusz trzymając go w dłoniach i podszedł do okna,było jeszcze widno i w jednym miejscu padało światło do środka,chłopak stanął w okne a raczej usiadł na parapecie po czym odwrócił sie do słońca aby spojrzeć na zewnątrz. Ta mogła sie przestraszyć że go spali żywce lecz ten odwrócił sie do niej i uśmiechnąl,założył kapelusz a słońce dalej padało na jego plecy.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 1:12 pm

Katara podniosła ze stołu pilot i zasłoniła żaluzje od okna. Tak...nie przepadała za słonice. Podniósł jej nieco ciśnienie tym małym wybrykiem wychodząc na słonice ale widząc że nic mu nie jest odetchnęła z ulgą. Wampirzyca usiadła na kanapie.
-Tak. Przecież wiesz że nigdy specjalnie za słońcem nie przepadałam. -Powiedziała uśmiechając się do niego.
-A teraz możesz się pytać o to co chciałeś przed chwilą. Bo wiesz nadal nie umiesz robić pokerowej twarzy. -Dodała z uśmiechem na twarzy. Tak nie ma to jak spotkać swojego brata. Mimo że nie widzieli się bardzo długo więź ich łącząca nie uległa rozerwaniu.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 1:19 pm

Chłopak dalej stał oparty o ściane z kapeluszem na głowie-Ja? Nic nic...-mruknął po czym sie uśmiechnął.Po chwili zmaterializował sie spowrotem na kanapie. No cóż on tak miał ze nie mógl usiedzieć w jednym miejscu. Usmiechnął sie do siostry-Naprawde nic-dodał do swojej ostatniej wypowiedzi.
-Cóż widac że urządzić sie,urządziłaś ładnie-powiedział po czym zdjął ten nieszczęsny lecz ulubiony przez niego kapelusz i zaczął nim kręcić palcami.
Poszedłby gdzieś z siostrą ale cóz ona wychodzić nie mogla na słońce więc musieli tu siedzieć.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 1:24 pm

-No coś nie jestem pewna.- Powiedziała. Chodziło jej o to że on na pewno chciał zadać jej jakieś pytanie. No ale nie będzie na niego naciskać. Katara sprytnie postanowiła zmienić temat.
- Od jak dawna potrafisz się dematerializować? -Zapytała się go. Wampirzyca westchnęła i zabrała bratu kapelusz.
-Ty na prawdę nie możesz usiedzieć w jednym miejscu. -Po czym założyła go sobie na głowę i oparła się wygodnie o oparcie kanapy. Po chwili spojrzała na brata i powiedziała.
-Może napijesz się czegoś albo może głody jesteś? -Zapytała się go.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 1:31 pm

Chłopak uśmiechnął sie kiedy ta załozyła kapelusz-Ładnie ci w nim-powiedział. Zawsze lubil kiedy kobiety czy faceci nosili kapelusze ale jego siostrze było naprawde łądnie w nim. Spojrzał na nią-Nie nie niedawno jadlem hińszczyznę-powiedzial po czym sie uśmiechnął. Kurde jak on nie lubił siedzieć w jednym miejscu-Od jak dawna powiadasz? Nie długo jakieś 150 lat-powiedział po czym zmaterializowałsie za kanape opierając sie dłońmi i klatka piersiową o oparcie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 1:36 pm

-To faktycznie krótko. Ale widzę że ci to wychodzi. -Powiedziała śmiejąc się cicho pod nosem. Katara jeszcze nie potrafiła się dematerializować i zachodziła możliwość ze nie będzie umiała tego nigdy. Jednak na razie się tym nie przejmowała.
-Wiem że mi ładnie. Mnie we wszystkim jest ładnie. -Powiedziała śmiejąc się już na głos. Poprawiła sobie kapelusz i się uśmiechnęła.
Po chwili dodała.
-Ja nie umiem się dematerializować.-Stwierdziła.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 7:38 pm

Może i racja,do ciebie zawsze chłopacy sie kleili-stwierdził po czym siłą woli kapelusz z głowy dziewczyny znalazł sie na głowie chłopaka,co dziwne ten ni zrobił żadnego ruchu-A tak potrafisz?-spytał sie i zaśmiał-A co do dematerializacji to dośc łątwe,kąpletnie jak taniec chcesz to sie łatwo nauczysz-
dodał i sie uśmiechnął cwaniacko. Spojrzał na swoje buty po czym dłonią przetarł je i oparł sie o oparcie kanapy. Spojrzał z pod kapelusza na nia z lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 7:45 pm

-Raven przecież wiesz że ja nie umiem tańczyć. -Powiedziała do niego z uśmiechem.
-Nie nie potrafię tak. Ale za to umiem inne rzeczy. -Dodała z lekkim sarkazmem w głosie.
Wampirzyca się nagle zaczęła śmiać.
-Powiedz jak to jest. Ciebie zawsze się trzyma dobry humor który po chwili zaczyna się udzielać i mnie. -Skwitowała i spojrzała na niego. Reka machnęła tak że strąciła mu kapelusz na oczy tak ze było tylko widać ledwie jego brodę.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 7:49 pm

Ten wzruszyl ramionami-Wiesz ja tam tego dobrego chumoru nie wyczuwam,ja poprostu tak na ludzi działam-powiedział i sie uśmiechnął. Poprawił kapelusz po czym znów przeniósl go siłą woli na głowe Kat tak że teraz ona miała zasłonięte oczy-Fajnie?-spytał i sie zaśmiał. Naprawde zawsze było tak że to on mial dobry chumor któy przechodziłczy też "zarażał" innych wokół niego. Chłopak zagwizdał a zza kanapy wyskoczył na jego kolana
mały karmelowy husky-A to jest Pegasus-powiedział a szczeniak wskoczył na kolana Katarze i połozył sie na plecach szczekając słodko.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 7:58 pm

-No oczywiście że fajnie.-Powiedziała ściągając kapelusz.
-Ale zapomniałeś że mam uczulenie na sierść. Dodała kichając i podniosła szczeniaka. Po chwili posadziła go na kolana Ravena. Kolejny raz zaniosła się kichnięciem.
Katara nagle przypomniała sobie jego wcześniejszą wypowiedz.
-Jak to się do mnie kleili? -Zapytała się go. Spojrzała na niego podejrzliwie.
-Z tego co pamiętam to ty rozkochiwałeś w sobie dziewczyny i je zostawiałeś po jednej noc. -Dodała z nutą zaczepliwość. Spojrzała na niego podejrzliwie. No po nim by się nie spodziewała takiego stwierdzenia.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 8:07 pm

Ja? Ja? No chyba nie...-powiedział i założył ręke na ręke udajac że sie obraza.W końcu nie wytrzymał i dał szczeniaka na ziemie po czym ukrył twarz w dłoniach z powodu chichrania. Nie mógł sie powstrzymać-A ty niby nie? Kleili sie do ciebie jak lep na muchy tylko że ty tego nie dostrzegałaś-dodał.
Kiedy skończył wypowiedź przerywaną śmiechem opanował sie i spojrzał na nią. Kurde jak on nie potrafił być w jednym miejscu,ponownie sie zmaterializowal za kanapą po czym znów stał oparty gdzieś o boczną ściane-Sory wiesz przyzwyczajenie,nie moge tak siedzieć-powiedział. Spojrzał na nią -A co do tańca,jeśli byś chciala to byś sie nauczyła-powiedział i poprawił będącą u lewego boku pasa Saksę i nóż do rzucania po prawej stronie pasa.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 8:16 pm

*Po godzinie*

-Wiesz co słońce już zaszło. -Powiedziała podnosząc rolet.
-Znam całkiem fajny klub. Możemy się tam wybrać. -Dodała i spojrzała na jego Sakse.
-A ty dalej z tą zabawką chodzisz. -Powiedziała do niego śmiejąc się pod nosem. Wampirza podeszła do niego i odruchowo poprawiła mu kapelusz i krawat.
-No teraz wyglądasz lepiej. A nie taki roztrzepany. -Skwitowała z szerokim uśmiechem.
-To co skoczymy do klubu na drinka?- Zapytała się go.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 8:21 pm

Chłopak sie uśmiechnął-Po pierwsze to nie zabawka tylko Saksa zwiadowcy,dośc ostra a po drugie spoko prowadź-powiedział. No czyli że szli do jakiegoś klubu,chłopak wyciągnął z kieszeni marynarki plik a w nim same 100. Uśmiechnąłsie do dziewczyny-Zanim coś powiesz,ja stawiam-dodał.
Uśmiechnał sie do siostry, gwizdnał a Pegasus podbiegł do niego,ten wziąl go na ręce,usadowil na swoim barku a husky trzymał sie tak że nie spadnie. Kiedy ta poprawila jego kapelusz i krawat ten spojrzał na nią lekko zdziwiony-Hhheh to w końcu ona-pomyslał. Spojrzał na wyjście-To co idziemy?-spytal i zaczął sie kierować od wyjścia.



Edit: Mam dość poprawiania twoich błędów ! Kup sobie słownik !
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Sob Gru 25, 2010 8:28 pm

- Och ty. -Powiedziała do niego i się uśmiechnęła.
- To chodzi. -Dodała.
Wampirzyca zabrała ze sobą bluzę z kapturem i zgasiła w salonie telewizor i światło. Po chwili i ona ruszyła do wyjścia. Założyła buty i gdy już miała wychodzić powiedziała.
- Czekaj zapomniałam czegoś. -Po czym pobiegła jeszcze na chwilę do salonu. Wróciła po 30 sekundach z torebką w ręku. Jak to kobieta bez tego ani rusz.
- To idziemy. -Dodała na koniec.
Po chwili oboje wyszli z domu.

z/t Oboje.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Salon    Czw Lut 24, 2011 11:02 am

//Dom Ciana

Katara weszła do swojego salonu. A raczej do tego co było jej salonem. Wszędzie był popiół i zgliszcza. W katarze się zagotowało. Nosz do... w jej głowie teraz się pojawiły różna przekleństwa w różnych językach. Kiedy już się trochę opanowała. Zaczęła się zastanawiać kto to mógł zrobić. Oczywiście że pierwszą osobą jaka przyszła jej do głowy to był ten palant Mordh. A jak nie on to może ta jego lala z ochrony. Dobra mniejsza z tym kto to zrobił. Nie miała już tu czego szukać. Wszystko strawił ogień. Wyszła z apartamentu i poszła do garażu. Tak powinien stac jej samochód.

//Camaro Katary.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon    

Powrót do góry Go down
 
Salon
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Apartamentowce :: Apartamentowiec 1 :: Apartament Katary-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs