Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Czw Kwi 07, 2011 10:02 pm

W dupie miał gości, nic go nie obchodziło. Nie liczyło się nic innego, tylko jego potrzeby i ona. Nie traciła czasu na odpowiadanie, bo miał ciekawsze zajęcia. Jej krew wlewała się w jego gardło, dając mu siłę i sprawiając, że samiczka była jeszcze bardziej z nim powiązana. Lubił smak jej krwi. Delikatny, aromatyczny trunek, który był dla niego idealny.
Co do zabawy, nie miał ochoty od razu tak do konkretów, dziś miał inne zapatrywania, co do ich miłosnych igraszek. Liżąc ranki na jej szyi, zerknął na nią przelotnie. Wiedział, że jest mokra i gotowa, ale on miał inny plan. Zsunął się wzdłuż jej ciała, całując każdy centymetr jej ciała. Rozsunął swymi dłońmi jej uda, pieszcząc najpierw kciukiem jej łechtaczkę. Ostatnie spojrzenie na jej twarz i po chwili samic delektował się smakiem jej wnętrza. Jego ciepły język, torował sobie drogę, smakując jej ciała. W tym samym czasie kciuk nadal masował i pieścił jej intymne części ciała. Ambitnym planem Mordha było doprowadzić ją do ekstazy, jakiej jeszcze nigdy nie znała. Ssał, lizał i pieścił mały skarb, jej kobiecość. Samiczka wił się pod jego dotykiem, co sprawiało mu ogromną przyjemności. Czuł ja poddaje się jego woli i działaniom, gdy zbliżył się jej orgazm, zrobił coś, by jeszcze bardziej ją nakręcić. Wbił swe kły. Ssał lekko płynącą krew, sprawiając jej jeszcze więcej przyjemności.
Gdy Lamiaa wiła się w pościeli, gdy nadchodził orgazm samiec mruczał z zadowoleniem. Nie dał jej jednak ani chwili odpoczynku, jeszcze pierwsza fala przyjemności nie minęła, już był w niej. Jego nabrzmiały członek wbijał się w jej sedno. Mocne i zdecydowane ruchy. Chwycił jej biodra, by mieć lepszy dostęp do niej, by pogłębić ich wspólne doznania. Czy był brutalny? Może odrobinę, no ok bardzo. Brał ją w sposób, który zapewniał mu przyjemności, ale jej jednak krzywdy nie czynił. Uwolnił jedną rękę, by móc pieścić jej cudne piersi. Jędrne i soczyste piersi. Drażnił z rozmysłem jej sutki, które były twarde i różowe, które prosiły o to by je kąsać. Nie mógł sobie tego podarować. Schyliła się błyskawicznie, ku niej i zajął się jej sutkiem. Piersi Lamii falowały zapraszając go do zabawy, nie wiedział więc, na której ma się skupić, więc serwował je sobie na przemian. Tera obie piersi samiczki były czerwone i lekko opuchnięta, od jego warg i zębów, które pozostawiły tam swój ślad.
Zadowolony z siebie przyspieszył swe ruchy, dysząc przy tym, bo starał się powstrzymać ryknięcie, które wyrywało mu się z gardła. Wypełnił ją do granic możliwości, ale nadal było mu mało jej ciała. Wyszedł z niej szybko, by móc obrócić ja na brzuch. Akcja przebiegła sprawnie i po chwili Lamiaa, jej kuszące pośladki wypięły się w jego stronę. Działał instynktownie, biorąc ją w tej pozycji, bez szemrania, nie dając jej czasu do namysłu, czy jest w stanie się z nim kochać, czy nie. Był zbyt zdeterminowany i napalony, by teraz wycofać się w połowie drogi.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Kwi 08, 2011 6:54 pm

Lamia rozkoszowała się pieszczotami. Jej ciało wiło się pod wpływem jego zabaw. Pomrukiwała z zadowolenia. Co jakiś czas wykrzykując jego imię. Zatrącała się w ekstazie. Boże jak on to robi?? Zadawała sobie pytanie. Nie była wstanie jasno myśleć.
- Jesteś… niesamowity – Wyjęczała. Jego pomrukiwania zdały egzamin i osiągnęła orgazm, jakiego nigdy nie miala. Przed oczami miała mroczki, z trudem łapała oddech. Niestety samiec nie dal jej chwili wytchnienia. W tym monecie, gdy orgazm opadał na sile wdarł się w nią swoją męskością. Trochę zbyt brutalnie. Jego ruchy sprawiały jej lekki ból. W pewnym momencie jego zabawy zdawały się być zbyt brutalne. Była zaskoczona, nie do tego przywykła. Teraz brał ją zawzięcie pełen pasji i władczy. Wystraszyła się. Zdawało jej się ze Mordh traci nad sobą kontrole. Lecz starała się skupić na przyjemności. Wiedziała, że jej nie skrzywdzi. Po krótkiej chwili jednak zaczęło się to jej podobać. Poddała się ochoczo. Nogami oplotła jego biodra by mógł mieć łatwiejszy dostęp do jej sedna. Wbiła swoje paznokcie w jego plecy zostawiając na nich krwawe ślady. Nagle bez zapowiedzi wyszedł z niej.
- Nie… -Jęknęła z rozpacza w glosie. Obrócił ja na brzuch uklękła na kolanach, ręce wyprostowała i odchyliła głowę do tylu. Poczuła jak wdziera się w nią ponownie. Samiec nie odezwał się ani słowem. Słyszała tylko jego westchnienia i jęki, co jakiś czas. Postanowiła się nie odżywać dopóki on sam tego nie zrobi. W końcu to on tu sprawuje władzę. Jest moim panem i władcą. Lubiła jego stanowczość, chociaż pewnie znalazłyby się momenty, gdy jej szczerze nienawidziła.
Co się z nim dzieje? Zastanawiała się. Spojrzała w jego połyskujące oczy. Nie wiedziała, co ma o tym wszystkim myśleć. Czy on mnie nie traktuje przedmiotowo? Może chodzi mu tylko o sex i dobra zabawę? Zastanawiała się. Czuła się jakby cofnęła się w czasie. Tak jak w tedy, gdy spala z jakimś przypadkowo poznanym samcem by tylko móc się od niego dokrwić. Często byłam tak przez nich tak traktowana. Przecież to Mordh on taki nie jest nie porzuci mnie. Nawet przedstawił mnie swojej matce, jako swoja przyszłą krwiczkę. Wiec wyzbyła się tych okropnych myśli. Było minęło juz nie wróci.
Wyrwała mu się. Spojrzała w jego fioletowe połyskujące oczy. Był podniecony i zły, że przerwała jego zabawy.
- Chce byś był delikatniejszy bardziej czuły. Chce się z tobą kochać a nie pieprzyc.- Zażądała i wpiła się w jego namiętne usta. Językiem masowała wnętrze jego ust. Był taki ciepły i wilgotny. Idealny….
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Kwi 08, 2011 9:53 pm

Samiec raptownie zmienił wyraz twarzy otaczając ją opiekuńczym spojrzeniem.
- Skarbie... -westchnął w starym języku.
- Przepraszam... -ucałował ją znów zaczynając maraton pocałunków.
- Zrobię co zechcesz.
Oj, wygląda na to że samiec będzie musiał ją potem ładnie przeprosić i wytłumaczyć że nie chciał zrobić nic złego. Po prostu poniosły go emocje i to zbyt daleko jak na dzisiejszy wieczór.
Całował ją przez krótką chwilę a potem ułożył ją na poduszce wchodząc w nią delikatnie i powoli. Zupełnie innaczej niż wcześniej. Poruszał się w niej powoli i patrzył jej w oczy.
Nie wiedział ile czasu tak trwali ale równe tępo powoli i stopniowo doprowadzało jego kochankę do następnego orgazmu.

- Kocham cię. -wyznał po kilku minutach.


Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Kwi 08, 2011 10:24 pm

Samica osiągnęła to, co chciała. Była w pewnym sensie z siebie dumna, chociaż teraz brakowało tej dzikości i uniesienia.
Gdy Mordh ja całował westchnęła ciężko.
- To nie tak żeby mi się nie podobało, tylko... Ehhh.. Wytłumaczę ci to później- wymruczała ledwo dostrzegalnie.
Samiec ułożył ja delikatnie na poduszce. Nie no teraz to z ta delikatnością przesadzasz mój drogi. Pomyślała. Gdy wszedł w nią powoli i delikatnie oplotła nogami jego biodra by czuć go mocniej. Pocałowała go w szyje. Czuła pulsującą żyłę pod jej wargami. Nie mogła się powstrzymać by jej nie polizać. Jak na zawołanie wysunęły się jej kły.
Jego ruchy były powolne a smak jego krwi doprowadzał ja do szaleństwa. Poczuła jego rękę miedzy swoimi nogami masujący jej skarb. Z trudem przełykała krew, która wypełniała jej usta. Szczytowała próbując przełykać życiodajną ciecz.
Musiała się oderwać od samca nie chciała tego, ale musiała. Kto wie jak mogłoby się to skończyć gdyby się teraz nie oderwała. Zatrącała się coraz bardziej w rozkosznych doznaniach. Wiła się w spazmatycznym tańcu, czując jak rozpada się na kawałeczki.
Samiec był wyraźnie zadowolony ze swoich poczynań. Lamia zobaczyła na jego ustach najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziała. Przyciągnęła go do siebie by moc zlizać krew sączącą się z ranek. Była gęsta i ciemno czerwona smakował wyśmienicie. Mając krew na języku pocałowała go namiętnie. Pragnęłaby posmakował swojej krwi zmieszanej z nią. Może i było to dziwne, ale chciała tego. Chwile później Mordh zaczął poruszać się coraz to szybciej i mocniej, co wywołało u niej dreszcze podniecenia.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Nie Kwi 10, 2011 6:52 pm

Samiec szczytował już i z trudem starał się dogodzić swojej partnerce. Pocałował ją mocno i głęboko chłonąc jej usta całą swoją pasją. Samiczka była niezwykła, nie mógł się od niej oderwać, była jego spełnieniem. Wiedział, albo tak mu się wydawało, że to ta kobieta, na którą czekał. Musiał zapewnić jej wszystko, sprawić by była szczęśliwa i spełniona, pod każdym względem.
Kocham cię. -przekazał jej w myślach. W najintymniejszy sposób znów wyznał jej miłość. Po prostu głos w jej głowie by wiedziała że jego uczucie jest prawdziwe. Chciał by wiedziała o jego uczuciach i ich szczerości i prawdziwości. Zakochał się w niej po uszy. Czuł jednak, że nie może dać jej wszystkiego, na co Lamiaa zasługuje, jednak wolał jak na razie o tym nie myśleć. Nie terasz, gdy była w jego ramionach, po tak cudownym doznaniu.
***
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Kwi 11, 2011 9:13 am

Samica była szczęśliwa patrząc na swojego kochanka. Samiec po raz kolejny wyznał jej miłość telepatycznie.
- Ja tez cie kocham. Już zawsze i na wieki. – Wyszeptała tuląc się w jego wielkie ramiona.
Miała ochotę jeszcze poleżeć. Była zadowolona i spełniona. W głowie jednak analizowała to, co miało miejsce wcześniej na początku ich stosunku.
Odwróciła się twarzą do swojego ukochanego spojrzała w jego oczy i zapytała.
- Co w ciebie wcześniej wstąpiło? Początkowo mnie wystraszyłeś. Miałam wrażanie, że kochałam się z kimś zupełnie innym z kimś obcym... Dlatego chciałam czułości. Teraz zrozumiesz? – Uśmiechnęła się delikatnie. Palcem wodziła po zarysie szczeki Mordha, samiec za to nawijał pasma jej włosów palec. Dziękowała w duchu Pani Kronik za to, że ojciec nie pozwolił jej się związać z kimś innym.-To na ciebie czekałam cale życie. -Powiedziała do siebie nieświadoma tego ze wyszeptała to na głos..
- Mordh powiedz mi coś o swoich umiejętnościach.. Umiesz czytać w myślach?- Zapytała zawstydzona. Chciałabym byś mógł czytać ze mnie jak z otwartej księgi. Byłoby to łatwiejsze, chociaż pewnie czasami chciałabym zostawić pewne rzeczy dla siebie, ale chciałabym. Pomyślała i patrzyła podejrzliwie na samca.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Kwi 13, 2011 10:15 am

- Ale.. skąd to pytanie. Mogę jeśli chcę. Ale nie martw się, tobie nigdy w myślach nie czytałem. Zresztą kiedy jeszcze brałem prochy, nie byłem w stanie.
Samiec uchwycił jej podejrzliwe spojrzenie. Nie spodobało mu się to ani trochę. Nie był zadowolony ani z tego pytania ani tego spojrzenia.
Podparł się na poduszcze i marszcząc brwi zapytał swoją partnerkę:
- A może ty mi nie ufasz? Może coś ukrywasz. Nie bój się. Nie mógłbym podsłuchiwać twoich myśli. -powiedział szorstko.
To nie był przyjemny temat. Samiec wstał z łóżka jakby uciekał przed ogniem. Chwilę poźniej wyszedł z łazienki z kompletem czystych ubrań. Zaczął się ubierać oczekując na odpowiedz która nie nadchodziła.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Kwi 13, 2011 11:54 am

Samica nie mogła zrozumieć, co zrobiła źle. Dlaczego on się tak unosi? Przecież ja nie chciałam go zdenerwować. Powiedziała do siebie. Gdy samiec wyskoczył z łóżka wystraszyła się nie na żarty. Nakryła się szczelniej kołdrą by nie pokazywać swego nagiego ciała. Zastanawiała się chwile, co ma mu odpowiedzieć. Ufam mu bezgranicznie w tym jest cały problem. On nie ufa mi wcale.. Doszukuje się nieistniejących rzeczy jakby czekał na moje potkniecie. Niema to jak kłótnia na dobry początek dnia. Pomyślała. Wstając z łóżka zawinęła się w kołdrę i podeszła do garderoby wyciągnęła czarne jeansy i czarny golf. Usiadła z powrotem za łóżku czekając aż Mordh wyjdzie z łazienki.
Gdy samiec pojawił się w sypialni. Poczuła jego przenikliwy wzrok na sobie. Spuściła głowę patrząc na puszysty dywan.
- Mordh przecież ja nie chciałam cie rozzłościć. Chciałam tylko lepiej cie poznać. -Wyszeptała zawstydzona.
Nie podnosiła wzroku, choć wyczuwała, że samiec nie jest już zły.
- Ufam ci bezgranicznie, jeśli chcesz możesz grzebać w mojej głowie. Niczego przed Tobą nie ukrywam. Z nas dwojga to Ty nie masz do mnie zaufania.. – Wyszeptała ukrywając drżenie głosu. Wstała pospiesznie ubierając swój jedwabny szlafrok. Wyminęła samca nie spoglądając w jego oczy. Wyszła do łazienki.
****
Wróciwszy ubrana, umyta i uczesana przybrała maskę obojętności. Nie chciała pokazać jak bardzo czuła się bezbronna i bezradna, gdy był taki oziębły wobec niej. Zapowiada cie bardzo nieprzyjemna noc. Pomyślała
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Czw Kwi 14, 2011 1:21 pm

Samiec nie chciał o tym rozmawiać. Nie chciał też się kłócić, dlatego nie kontynuował tego tematu. Nie odpowiedział na jej słowa. Gdy wyszła z łazienki i oboje byli już gotowi stawić czoła następnemu dniowi wyszli razem do kuchni. Zaschło mu w gardle, chyba z nerwów że Lamiaa mogłaby obawiać się jego umiejętnosci.
// Kuchnia >> Lamia i M ///
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia    

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Apartamentowce :: Apartamentowiec 1 :: Apartament Mordha-
Skocz do:  
Free forum | Video games | Action | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblog