Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Lut 11, 2011 7:30 pm

-O tak...- Jęczała i wyginała się pod wpływem jego pieszczot.
Pragnęła jego krwi. Nie niebyła głodna po prostu chciała zobaczyć jak smakuje. Wiła się niczym waz. To jak ja lizał i podgryzał
sprawiało że jechała i warczała z każdym jego dotknięciem. Chciała go poczuć. On tym czasem miał co innego w głowie. Poczuła jak wsadza w nią swoje palce i zaczyna miarowo nimi poruszać.
czuła się niczym bogini. Chciała go tylko dla siebie. Przyciągnęła jego twarz i zaczęła obsypywać pocałunkami.
-Mordh.... proszę nie drażnij się zemną....- Wyjęczała i ugryzła do w dolną wargę. Ugryzła tak ze parę kropel zdążyła posmakować.
- Wiesz jesteś pyszny....
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Lut 11, 2011 7:39 pm

Warknął i wszedł w nią gwałtownie. Zaczał poruszać się w niej powoli lecz po minucie zwiększył tępo. Była ciasna i mokra.
Niespodobalo mu się że go ugryzła w wargę ale nieskomentował i niezabronił jej tego. Lizał ja po szyi starając się doprowadzic samicę do orgazmu. Poruszał się w niej a przyjemność podzieliła się na niego i na nią.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Lut 11, 2011 9:57 pm

Poczuła jak w nią wchodzi, jej ciało zawładnęła dzika żądza. Za wszelka cenę chciała by czuł to samo co ona.
Wielebny był wielkim samcem zdominował ją, ale ona nie chciała być szarą myszką. Również miała swoje fantazje które chciała zaspokoić. Jęknęła z rozkoszy i z premedytacja wbiła swoje paznokcie w jego ciało które pod wpływem tych doznań zaczęło drżeć.
Lamia posłała mu szelmowski uśmiech. Mordh zaczął poruszać się w niej głębiej i mocniej. Jej ciało wiło się i przeżyło pod jego naporem.
Ich zapach połączył się w jeden i drażnił jej nozdrza. Mordh dyszał i pomrukiwał jak dziki kot. Lamia oplotła nogami jego biodra by poczuć go jeszcze głębiej.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 11:29 am

Samiczka wiedziała czego chce. Wyczuwał to i widział. Choc była bardzo drobna i delikatna zachowywała się jak ostra sztuka.
Uśmiechnął się lekko widząc jak oplata go nogami dając mu tym samym lepszy dostęp do jej sedna. Z każdym pchnięciem dawał jej rozkosz i sam odlatywał mrucząc gardłowo. Jej cipka była gorąca, przyjmowała go mokra i chętna. Idealna, perfekcyjnie dopasowana do jego członka. Ciasna lecz nie tak bardzo by jej lub jemu mogło to przeszkadzać. Patrzył na jej twarz. Co jakiś czas przewracała oczami ze zduszonym jękiem. Miała już wypieki i minę tak blogą jakby zaraz miała szczytować. A on czuł że to wisi w powietrzu. Zapach wokół niej zrobił się jeszcze słodszy lecz nie był mdły. Była jak miód, pachniała jak miód z lawendą. Poruszał się w niej coraz szybciej, obije dochodzili, byli już u szczytu a on wciąż wzmacniał choć był trochę chamowany kruchoscią jej ciała.
Z każdym pchnięciem piszczała jęczała a on sluchał tego jak muzyki, zadowolony z siebie i usatysfakcjonowany. W łóżku zawsze mógł czuć się idealnie, wiedział że samica zwija się w fali ekstazy i to tylko dzięki niemu. Polizał ją po szyi. Uh.... to miód.... Słodka jak miód.
Wreszcie szczytowali oboje. Ryknął głośno w fali orgazmu podzielanego z kochanką która wbiła w niego swój paznokcie. Kochał to. Uwielbiał mieć tak poorane plecy po seksie. To była pamiątka i dowód na to że zadowolił swoją kochankę.
Wreszcie tracąc zmysły czuł jek jego system nerwowy rozpada się na kawałeczki. Wnętrze samicy wypełniło się jego esencją. Ona drżała, jęczała. Gdy położył się obok niej jeszcze przez kilkanaście sekund samica wiła się i drżała przeżywajac skutki orgazmu. Obserwował ją z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 1:12 pm

Mordh był doskonałym kochankiem. Wiedział czego pragnie i spełniał jej zachcianki. Chociaż nie mówiła tego na głos.
Penetrował jej wnętrze z ogromna siła i pasją. Wiedziała ze lada moment osiągną orgazm. Wbiła swoje paznokcie w jego plecy.
Zauważyła ze sprawia mu to ogromna przyjemność. A i ona byłą zadowolona ze zostawiła na nim swoje ślady.
Gdy osiągnęli apogeum. Przytuliła sie do niego.
- Masz ochotę na naleśniki? - zapytała z błyskiem w oku.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 1:38 pm

Leżał nieco zmęczony a gdy samica przestała drżeć przytuliła się do niego. Odpoczywał odprężony i zaspokojony. samica podniosła głowę i spojrzala na niego z błyskiem w oku i zapytała czy nie zjadłby naleśników. Spojrzał na nią nie tyle zdziwiony co mile zaskoczony jej propozycją. Uśmiechnał się powoli a potem zaśmiał krótko. Spojrzał na nia badawczo orientujac się ze mówi poważnie. Samiczka wydala mu się poprostu słodka. Łał. Jeszcze rzadna samica nieoferowała mu czegoś takiego. Zwykle... albo spały, albo wracaly do siebie lub chciały więcej.
- Poważnie? -zapytał dla pewnosci.
- Ja...Jasne! -powiedział ochodzo z lekkim usmiechem serdecznosci.
- Jeszcze żadna nieoferowała mi czegoś takiego. Cholernie mnie zaskoczyłaś.

No kurde. I jeszcze jeść mu zrobi.
Niewystarczy że zadowoliła go w łóżku, to jeszcze będzie mu gotować. Nie żeby się skarżył. To mu odpowiadało. Ciekawa osóbka. A przecież wogule go nie zna.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 2:35 pm

Obserwowała jego reakcje na swoja propozycje. jego mina mówiła sama za siebie był zszokowany... Nie wierzył ze mówi poważnie.
Ojej czy nikt o niego nie dba? Przemknęło jej przez myśl.
Lamia lubiła gotować ale nie miała dla kogo. Teraz był Mordh i dla niego akurat chciała.
- Naprawdę żadna samica dla ciebie nic nie ugotowała? Nie wierze... - Zapytała i uśmiechnęła się słodko.
- Mogę ubrać twoja koszule? Nie chce paradować nago, a z mojej bluzki juz niewiele zostało. -Wskazała na podarty skrawek materiału.
Pragnęła mieć go tylko dla siebie. By pozwolił jej zbliżyć się. Czuła ze nie wystarczy jej tylko rola kochanki chciała więcej a nie znała go przecież.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 2:52 pm

- No..no nie. Nikt dla mnie nie gotował. -odpowiedział ze zdziwionym półuśmiechem. Trochę mu było głupio.
Poprosiła o jego koszule.
- A, tak. Jasne,bierz. -odpowiedział szybko. Przysiadł na łóżku rozgladając się za swoja bielizną. Poczuł się dziwnie. Było mu trochę głupio, nie wiedzieć czemu. Swoją bezpośredniością trochę go też onieśmieliła. odszukał slipki i spodnie. Zaczął ubierać się nerwowo.
- Y... rozgość się. -powiedział dla zasady. Proponowała mu posiłek więc musiała będzie 'bawić' się w jego kuchni.
- Jeśli... czegoś...niema...w..w lodówce..to możesz zamówić w sklepie po drugiej stronie ulicy. Nu,mer do tego sklepu jest przy telefonie w salonie. Za dodatkową opłatą dostarczą wszystko pod drzwi w ciągu 20 minut.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 3:07 pm

Samiec był zdziwiony i chyba troszeczkę zakłopotany. Ubrała jego koszule i zagięła rękawy był dużo większy od niej. Wyglądała jakby ubrała na siebie namiot uśmiechnęła się i podeszła do niego. Pocałowała go delikatnie i powiedziała.
- Czy zrobiłam coś nie tak? Widzę ze jesteś spięty. -Patrzyła mu głęboko w oczy.
Położyła dłonie na jego wielkich rekach pogładziła je. Są idealne. Widziała ze troszeczkę sie rozluźnił.
- To idę robić te naleśniki. - Posłała mu całusa i wyszła do kuchni.

//Kuchnia
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 3:19 pm

- Wszystko w porządku. -wyłuskał z siebie pod wpływem jej przenikliwego wzroku.
Zdziwiła go propozycja posiłku, ale to jeszcze nic. Była naturalna i spokojna a pocałunek ktory posłała mu wychodząc wydał się mu trochę irracjonalny. Zmarszczył brawi.

Już ubrany na moment zniknał w garderobie szukając jakiejś odpowiedniej koszuli. Po krótkim namyśle nie wybrał żadnej. Potem...
Naciągnął na siebie tylko czarny bawełniany podkoszulek i wyszedł za samicę gdziekolwiek poszła. A więc do kuchni.

// kuchnia //
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Mar 28, 2011 8:09 pm

//Lamiaa i Mordh >>kuchnia i jadalnia//

Lamia zasnęła, gdy jej towarzysze zeszli na temat elektronicznych nowinek. Nie była w tych tematach obeznana, choć z łatwością obsługiwała swojego laptopa. Po prostu miała talent do psucia gadżetów.
Po pewnym czasie poczuła jak ktoś ją niesie. Tym kimś nie mógł być nikt inny jak jej samiec. Wdychała jego cudowny zapach.
Gdy samiec starał się ułożyć ja jak najdelikatniej na łóżku otworzyła delikatnie oczy.
Rozglądała się gdzie jest, po czym uśmiechnęła się. Tak teraz to jest twoja a dokładnie nasza sypialnia.
Samiec przyglądał jej się z miłością. Chciałabym by patrzył tak na mnie zawsze. Była szczęśliwa.
Po chwili pocałował ja czule aczkolwiek delikatnie i odwrócił się.
-Lilan a ty gdzie się wybierasz?- Zapytała zaspanym głosem.
Była zmęczona i najchętniej wtuliłaby się w jego ramiona i zasnęła dalej. Lecz Mordh miał chyba inne plany....
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Wto Mar 29, 2011 1:52 pm

- Do Luka. Muszę posprzątać z nim po kolacji. Ty powinnaś się wyspać, śpij. Wystarczająco się dziś napracowałaś organizując to wszystko.
Pogłaskał ją po głowie i zdjął jej pantofelki. Miał już od niej odchodzić ale usłyszał jej ciche westchnięcie. Wyciągnęła rękę w jego stronę. Uśmiechnął się lekko. Pochylił się nad nią obsypując pocałunkami.
- Zaraz... -pocałunek.
- wracam... - pocałunwek.
- Tylko... -pocalunek...
- posprzątam... -pocałunek.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Wto Mar 29, 2011 3:43 pm

Lamia westchnęła po cichu miała nadzieje, że samiec położy się z nią. Ale zapomniała o Luku.
Faktycznie trzeba pożegnać gościa i sprzątnąć.
Gdy samie zaczął obsypywać ja pocałunkami zaśmiała się delikatnie.
- Dobrze kochanie idź posprzątać, ale nic niema za darmo. – Przyciągnęła go do siebie i pogłębiła ich pocałunek. Językiem utorowała sobie drogę miedzy jego ustami wprost do wnętrza jego ust. Delikatnie jej język zaczął tańczyć z jego językiem. Po chwili jednak oderwała się od Mordha by zaczerpnąć powietrza i odezwała się.
- Teraz będziesz mial większą motywacje by wrócić szybciej. – Podniosła się delikatnie by zdjąć sukienkę. Została w samej bieliźnie. Przykryła się puszysta kołdrą.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Wto Mar 29, 2011 9:36 pm

Frywolna bestia... pomyślał żartobliwie.
- Okej. Spij. Ja zajmę się sprzątaniem. -poinformował z uśmiechem. Jej zuchwalość i pewność siebie mogłyby być onieśmielające. Zaczął zastanawiać się czy zawsze była taka jak teraz. Czy zawsze miała taki charakter, i czy zawsze była tak piękna.
Zapyta ją następnej nocy.
Wyszedł gasząc światło.

// kuchnia //
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Wto Mar 29, 2011 10:03 pm

-Dobrze kochanie jak sobie życzysz.- Uśmiechnęła się i przymknęła leciutko oczy udając ze śpi. Usłyszała śmiech samca i otworzyła je znowu.
-No idź, bo nie zasnę jak będziesz się tak we mnie wpatrywał. A i przegnaj ode mnie Luka. - Zamknęła oczy tak jak radził jej Mordh. Wdychała przyjemny zapach pościeli.
Pachniała kwiecistą łąką i oczywiście samcem. Wtuliła się w puchowe poduchy i zasnęła.
Miała dziwny sen śniło jej się ich przyszłe życie. Mordh trzymający na ręku dziewczynkę o kruczoczarnych kręconych włoskach i ona z wyraźnie zarysowanym brzuszkiem pod suknia.
Wydawało się ze są szczęśliwi jednak w mroku ich podwórza dostrzegła fletowe oczy wpatrujące się ich sielankowe życie. Lamia starała się podejść do tej osoby, ale zamiast podchodzić bliżej jeszcze bardziej się oddala i nagle sen się urwał. Lecz samica spała dalej twardo.

*********
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Kwi 04, 2011 9:13 pm

Lamia przebudziła się. Nie miała zamiaru otwierać oczu, ręką zaczęła dotykać puste,miejsce obok siebie. Nagle usiadła i zaczęła przyglądać się pustej gładkie przestrzeni.
Na poduszce nie było żadnego zagłębienia a prześcieradło po stronie Mordha było wręcz za idealne...
Powąchała poduszkę wyczuwała samca, ale był to słaby zapach. Nie spal zemną... Czuła smutek zastanawiała się, czemu nie przyszedł tak jak obiecał..
Co jest zemną nie tak?? Zadawała sobie pytanie. Wstała z łóżka nałożyła swoje jeansy i biały podkoszulek. Wyszła do łazienki umyła się i uczesała. Po czym uczesała swoje niesforne włosy.
Podeszła do wielkiej garderoby i zaczęła w niej myszkować. Wszędzie wisiały koszule i ciemne jeansy. Natknęła się nawet na kilka doskonałych garniturów w różnych odcieniach.
Bez wątpienia Mordh była samcem, który miał klasę.
Po krótkim rekonesansie skierowała swoje kroki w stronę kuchni. Zatrzymała się, gdy do jej nozdrzy dotarł zapach jej samca i kogoś jeszcze. Wzięła głęboki wdech, tak to był Luke.
Spojrzała na zegarek dochodziła 13. Co on tu jeszcze robi?? Zastanawiała się chwile.
No tak mogłam się tego spodziewać chłopcy zabalowali. Po czym wyszła do kuchni z zamiarem zrobienia trzech bardzo mocnych kaw.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Kwi 06, 2011 10:03 pm

//Lamiaa i Mordh >>kuchnia i jadalnia//

Weszli do sypialni, gdy tylko zamknęli drzwi za sobą Lamia zdjęła ubranie i nałożyła na siebie jedwabna koszulkę do spania.
Nie była śpiąca, lecz chciała po prostu z nim poleżeć i wtulić się w jego cieple ciało.
Mordh w tym czasie starał się rozpiąć guziki swojej koszuli. Nie bardzo mu to wychodziło wiec podeszła do niego i mu pomogła. Gdy koszula była rozpięta położyła swoja mała dłoń na jego piersi. Czuła bijące serce i ciepło jego ciała.
Uśmiechnęła się delikatnie, po czym oderwała dłoń i usiadła na łóżku.
- Chodź do mnie mój mały chłopczyku. – Powiedziała figlarnie. Chyba będę musiała go częściej upijać żeby był takim bezbronnym małym chłopcem. Samiec był uroczy taki nieporadny i lekko zagubiony.
Czuła że zakochuje się jeszcze bardziej. Jeżeli jest to wogole możliwe kochać kogoś jeszcze bardziej.
Mordh jesteś cudowny jak nie masz na sobie tej gburowatej maski. Powiedziała do siebie. Gdy samiec uporał się w końcu ze spodniami usiadł na łóżku. Samica wtuliła się w jego ramie i szepnęła w starym języku.
- Kocham cię Lilan, uwielbiam jak jesteś taki...
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Kwi 06, 2011 10:32 pm

- Jaki? Pijany? Chyba żartujesz. Nie nabijaj się ze mnie. -powiedział z wyczuwalnie udawanym wyrzutem. Ucałował ją w rękę. Westchnął głośno i zamruczał czując bliskość swojej kochanki, swojej miłości.
- Wsumie lepiej pić w domu niż w ZeroSum, prawda? Muszę dbać o reputację. -zaśmiał się.
- Tak między nami, cieszę się że dogadalismy się z Lukiem. -wyznał kładąc się po swojej stronie.
Chwile póżniej poczuł że Lamiaa nakrywa go kołdrą.
Przyznam że łóżko to świetny wynalazek.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Kwi 06, 2011 10:55 pm

Spojrzała na niego rozbawiona. Poczochrała jego włosy jakby był niesfornym chłopcem.
- Nie, nie Pjany lubię, gdy jesteś swobodny. Kiedy nie musisz udawać i kiedy prosisz mnie o pozwolenie.- Uśmiechnęła się na ostatnie słowa. Czuła, że coś dla niego znaczy, że ja kocha i liczy się z jej opinia.
Nie wiedziała jak zadać mu pytanie dotyczące ich przyszłości w końcu jednak wypaliła prosto z mostu.
- Chciałbyś mieć kiedyś zemną młode?? – Zapytała jednak, gdy zobaczyła zmieszana minę samca zmieniła temat.
- Tak twoja reputacja musi być nienaganna…- wymruczała ledwo słyszalnie. Właśnie o to mi chodzi o to ze udajesz zimnego drania. Powiedziała do siebie, lecz nie spostrzegła, że również wypowiedziała to na głos.
- Tez się cieszę ze udało wam się dogadać. Bardzo mi na tym zależało. – Uśmiechnęła się i nakryła go kołdrą, po czym sama ulokowała swoja głowę w zgięciu jego ramienia. Palcami delikatnie wodząc po jego tatuażu. I nagle się odezwała.
- Co byś powiedział gdybym zrobiła sobie tatuaż? Zapytała pełna euforii ze swojego genialnego pomysłu.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Kwi 06, 2011 11:31 pm

- Pokolei moja droga... mój umysł pracuje teraz nieco wolniej, o co w pierw pytałaś? A h tak, już pamietam, wrociło.
Złapał się za głowę.
- Czemu nie, dzieci są fajne, jeśli tylko chcesz...
- Tauaż... może być, tylko w dyskretnym miejcu, coś małego. Ale wolałbym byś wczęśniej pokazała mi projekt. Byłem niezadowolony widząc błędy na moich tatuażach.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Kwi 06, 2011 11:51 pm

- Co za głupiutkie pytanie. Chce chyba każda samica tego chce prawda? A ja tez mam swoje lata, ale nie martw się chce jeszcze się nacieszyć Tobą.- Pocałowała go delikatnie w czubek nosa. Wiedziała, że ta rozmowa nie bardzo ma teraz sens, ale chciała wiedzieć myślała, że gdy jest nie trzeźwy bardziej się przed nią otworzy.
To, po co mi ten tatuaż skoro ma być dyskretny? Zastanawiała się.
- Wiesz chciałam wytatuować sobie twoje imię.- powiedziała zawstydzona. Nie wiedziała, jakiej reakcji ma się spodziewać. Zamknęła oczy i oddychała płytko czekając na reakcje samca. Nie stało się nic, czego mogła się bać po prostu dal jej buziaka. Ile ja bym dala by zajrzeć do jego głowy..
Westchnęła ciężko zastanawiając się chwile, jakie życie ja czeka ku jego boku.
Czuła, że nie będzie łatwo. W końcu już miała okazje się przekonać, jaki potrafi być w złości, przypomniała sobie ich kłótnie w jego rodzinnym domu wzdrygnęła się na jej wspomnienie.
Wtuliła się mocniej rozkoszując się jego zapachem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Czw Kwi 07, 2011 12:11 am

- Nie musisz tego robić. Chyba że chcesz zaznaczyć do kogo należysz. Tatuaże są fajne ale tylko gdy są dobrze wykonane.
Ułożył głowę spowrotem na poduszcze zamykając senne oczy.
- Wiesz... o ile pamiętam mielismy spać, prawda? -zapytał ironicznie. Nie byłby tak szczerze niegrzeczny gdyby był trzęzwy a był zmęczony i już czuł że rozmowy z samicami są chyba bardzo wyczerpujące.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Czw Kwi 07, 2011 11:19 am

Spojrzała trochę urażona na samca. Wiem, że niczego nie muszę jeszcze tego brakuje żeby zaczął mnie do czegoś zmuszać. Prychnęła w myślach.
- Wiem, że nie muszę, ale tego chce. Chce być z tobą…
- zresztą nieważne spij już…- cmoknęła go w policzek i odwróciła się do niego tyłem.
Zamknęła oczy starała się wyrównać swój oddech. Udawała, że śpi, chociaż szczerze mówiąc nie miała zamiaru spać. Nawet nie zauważyła, kiedy rozmyślania pochłonęły ją dogłębnie.
Kocham go, ale czy to wszystko nie dzieje się zbyt szybko? Czy po roku może dwóch znudzę się mu równie szybko, co jest teraz mną zauroczony? Przecież nie znamy się prawie wcale. On ma tyle tajemnic i nie ufa mi przecież widzę to na pierwszy rzut oka. I co z tego ze powiedział mi, kim jest. – Prowadziła wewnętrzny monolog.
Nie wiedząc, kiedy poczuła się przytłoczona tym wszystkim na jej twarzy zagościł smutek i zmartwienie.
Miedzy czasie samiec ciaśniej ja objął. Słyszała jego miarowy oddech. Najwyraźniej już śpi. Pomyślała.
Leżała tak myśląc o wszytki i o niczym w końcu jednak usnęła.
*******
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Czw Kwi 07, 2011 8:45 pm

Samica odwróciła się do niego tyłem, nie pozostawało mu nic innego, jak się do niej przytulić. Objął ja swym ramieniem, przyciągając bliżej siebie. Był jakoś tak niby zmęczony, niby nie, jednak usną, a tak mu się przynajmniej zdawało. Czy coś mu się śniło? Nie wiedział, ale obudził się znacznie za wcześnie, samiczka, skulona w jego ramionach nadal spała, wyglądała tak apetycznie.
Wpatrywał się w nią dłuższą chwilę, by dokładnie zapamiętać jej wygląd, była słodka i urocza. Co ona właściwie z nim robiła? Mordh nie miał pojęcia, jak to się stało, ale się stało. Lamiaa leżała teraz obok niego, taka kusząca i delikatna, a on, przerośnięty samiec , z rękoma, jak łopata, ale jednak pasowała do niego.
Nie mogąc sobie i jej darować, zaczął ją całować. Najpierw jej ramiona, szyję i policzki. Przyciągnął ją do siebie, kładąc na wznak, by mieć lepszy dostęp do jej ciała. Przyssał się do jej piersi. Początkowo delikatnie ją całując, a później ssając, jak niemowlak. Samiczka obudziła się dość szybko, chyba również nie miała polanów związanych, ze snem. Jego ręce oplotły jej wąską talię, unieruchamiając ją dokładnie. Była teraz jego, nie miała szans mu zwiać, ani się poruszyć. Mordh delektował się właśnie smakiem jej ciała.
- Maleńka- Posłał jej złowieszcze spojrzenie i znów przyssał się do jej piersi, zostawiając na niej ślady swych zębów. Sunął teraz nosem, po jej szyi, drażniąc skórę kłami. Jego język znalazł odpowiednie dla siebie miejsce, zaznaczył małe terytorium jej ciała, w które po chwili wbiły się kły. Samiec w swych ruchach, nie był delikatny, raczej zaborczy i władczy. Chciał, by wiedział, że jest jego, że należy tylko i wyłącznie do niego.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia    Czw Kwi 07, 2011 9:20 pm

Lamia spala, gdy poczuła jak Mordh obsypuje ja pocałunkami. Oddawała dobrowolnie pragnąc więcej jego pieszczot.. O tak, tak chce być budzona... Zaśmiała się w duchu.
Samiec odwrócił ją na wznak, a na jej twarzy zagościł chochlikowaty uśmiech.
Pieścił jej piersi najpierw delikatnie po chwili jednak był bardziej stanowczy i władczy.
Trzymał ją mocno, co tylko jeszcze bardziej wzmagało podniecenie, które teraz odczuwała.
Widziała znajomy błysk w jego oczach. Teraz go już nic nie zatrzyma... O cholera.. Przecież w salonie śpi Luka... Poczuła jego kły na swoje szyi. Jego ciepły i wilgotny język doprowadzał ją do szaleństwa. Wtedy poczuła jego kły wbijające się w żyłę. Trochę zabolało, bo samiec najwyraźniej dzisiaj nie miał ochoty na delikatne gierki. Co nawet ją ucieszyło, lubiła, gdy przejmował inicjatywę.
- Tygrysie spokojnie może przełożymy to na później przecież mamy gościa... -Wyszeptała ledwo słyszalnie, bo zaschło jej w gardle.
Szczerze mówiąc nie miała zamiaru przerywać tych przyjemnych chwil. Wtedy poczuła jego wielka dłoń na swoim pośladku.
- Albo nie przerywaj, Luka ma twardy sen.- Zaśmiała się cicho. Przytrzymywała głowę samca by nie przerywał picia. Uwielbiała to uczucie, gdy z niej pil.
Miedzy czasie druga ręka gładziła jego wielka erekcje. Momentalnie była mokra i gotowa na przyjęcie swojego kochanka.
Zamruczała przeciągle jak zadowolona kotka. Samiec doskonale wiedział, co sprawia jej przyjemność a co nie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia    

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Apartamentowce :: Apartamentowiec 1 :: Apartament Mordha-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblog.com