Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Telefon Katary

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Nie Sty 16, 2011 8:07 pm

- Wiem że mnie tam nie było. Mordh uparł się żebym chwilowo u niego zamieszkała. Ale jak najszybciej postaram się wywinąć. Wiesz zniknęłam bo Jak tylko wyszłaś Cian się przestraszył chyba Mordha i wyszedł.. -Powiedziała i po chwili dodała.
- Był trochę smutny.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Nie Sty 16, 2011 8:11 pm

Gdy Lex usłyszała gdzie jest samica zakrztusiła się i zaczęła kaszleć.
- Osz.. to ja nie w porę, cholernie nie w porę dzwonie - Kurwa mać,.. ale wtopa - Wiesz chyba musimy pogadać.. a czy Wielebny,... znaczy Mordh jest teraz z Tobą? No wiesz.., tak że teraz.. bo jeśli tak - Lex przełknęła głośno ślinę. Jeśli jej szef jest teraz z Kat.. to chujowa sprawa.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Nie Sty 16, 2011 8:14 pm

- Aktualnie śpi... czekaj właśnie wychodzę... dobra możemy gada. -Powiedziała spokojnie.
- Lexiu naprawdę możemy chwilę pogadać. Nic się przecież nie stało. Mów lepiej co się dzieje u ciebie. -Powiedziała do przyjaciółki.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Nie Sty 16, 2011 8:27 pm

Ja pierdole, śpi.. no bosko Lex klęła w duchu jeszcze chwile.
- Czy Ty możesz mnie oświecić.. co Ty kurwa robisz w domu, łóżku Mordha, czy gdzie tam teraz jesteś? Bo wiesz... jakoś mnie to zaskoczyło - i to strasznie. Barmanka nie mogła się pozbierać.. Jej szef i Kat... o mój boże.. nie nie chciała sobie tego wyobrażać.
- Czy Ty coś tam do niego? Bo jeśli tak.. to mój telefon jest juz nieaktualny. - dodała po chwili wahania.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Nie Sty 16, 2011 8:35 pm

- Lexie i tu jest problem.. -Powiedziała wahała się czy powiedzieć jej o swoich uczuciach.
- Wiesz bo ja...ja...ja chyba się zakochałam ale w kimś innym.. -Powiedziała niepewnie czekając tylko na to aż koleżanka ją wyśmieje.
- Bo on się zaczął martwić że reduktor będzie mnie szukał u mnie. No i zabrał mnie do siebie...i cholera wynikły straszne komplikacje. Kurwa dostałam cholernej chciączki... -Powiedziała wszystko po cichu na jednym wdechu.
- I teraz mam zajebiste wyrzuty sumienia.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Nie Sty 16, 2011 8:46 pm

Jak usłyszała, że się zakochała.. o mało nie pierdolnęła na glebę, jednak gdy dodała, że w kims innym.. no to
- Ufff. Jezu kobieto nie strasz.. Już się zaczełam stresować. Zakochałaś się? Hymm, no to chyba fajnie nie?- Zamyśliła się chwilę i palnęła tak, jakoś bez namysłu
- To ten ciastek Cian co? Bo on właśnie wzdycha przy barze w Zero Sum. - zachichotała. Cholera mała jedna. Widziała, jak na siebie patrzą w szpitalu, nie ma co. kat miała maślane oczy, a on się ślinił.
Po chwili nastąpiły gorsze wieści.
- Że co, że co? Kat.. błagam powiedz, że to żart.. błagam.. chyba nie, Z Mordhem, czy Ty z nim.. no wiesz.. - w jej głosie była panika.
- Nadal Cię... nosi? Mogę po Ciebie przyjechać i Cię zabrać do mnie, mam wolne mieszkanie.. no będę miała niedługo, ale Jezu.. non wiesz. - Lex zaczęła się plątać w słowach.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Nie Sty 16, 2011 8:52 pm

- Lexi ja chyba zrobiłam najgorszy błąd w swoim życiu ale nie wiem czy nie... Boże Lex co ja mam zrobić. To nie żart to nie...Cholera Lex jutro wychodzę od Mordha czy mu się to spodoba czy nie. Mam zamiar wrócić do pracy i znowu sobie normalnie żyć. -Powiedziała.
- Cian... u nas w Zero Sumie? -Nie mogła uwierzyć samiec był w barze.
- No i tu jest problem do Mordha też coś poczułam ale nie wiem czy to to samo co do Ciana.
- Lex powiedz czy można się zakochać w kimś kogo widziało się raz na oczy? -Zadała jej pytanie,.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pon Sty 17, 2011 1:14 pm

- Jak chcesz.. o mój boże kat.. jak chcesz możesz się przkimać u mnie, nie musisz tam być. Kurwa... wiem że to chujowo brzmi.. to jest nasz szef.. - Lex starała się sklecić zdanie, co nie było wcale takie łatwe.. nie wiedziała, co ma powiedzieć przyjaciółce, jak z tego wybrnąć.
- Błagam - jęknęła Lex - nie mów, nie to nie realne.. zakochałaś się w nich obu? - Lexie nie chciało się wierzyć.. oddychała szybko i starała się skupić na słowach Kat.
- Tak Cian siedzi przy barze, chwilę z nim gadałam, ale jest tu urwanie głowy, więc.. - westchnęła - po jego reakcji.. chyba on do Ciebie też coś teges, ale wiesz.. ja ekspertem w tych sprawach nie jestem. - ostatnie pytanie, no powaliło ją na kolana. Długo milczała, bardzo długo. Ona się nie zna na takich rzeczach, ale przecież sama z doktorkiem dała czadu.
- Nie wiem, sądzę, że... kurwa.. sądzę, że tak. Jak się trafi na tego, no wiesz.. echhh Kat.. ale ty chociaż wiesz którego bardziej ..- To nie była łatwa rozmowa, ani trochę.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pon Sty 17, 2011 2:08 pm

- Ech.. Lex no to ja ten.. kurwa wiem że to nasz szef. I nie wyobrażasz sobie jak się teraz czuję. Ale no on..w końcu mnie uratował. -Powiedziała spokojnie Katt. Tak ona była bardziej opanowana od Lex.
- Wiesz Lex jakbym mogła to bym skorzystała..- Chodziło jej tu o spanie.
- Ale wiesz taki samiec jak Cian na pewno ma już samice. -Powiedziała rezygnacja. Miała nadzieję że jej słowa nie są prawdą.
- No tak i tu jest problem.. Ech..Widzisz Mordh się ode mnie dokrwił. I no wiesz och co ja ci będę pierdolić. Przespaliśmy się kilka razy. No a Cian... Ech Lex ja się naprawdę zakocham. Ale nie wiem co z tym zrobić. Pomóż mi. -Powiedziała do swojej przyjaciółki. Tak Katt miała nie mały dylemat. Z jednej strony Mordh któremu zawdzięcza życie i którego cóż..nawet trochę się obawia. A z drugiej. Cian miły sympatyczny samiec którego widziała raz na oczy...
- No właśnie nie wiem...-Dodała. Oparła głowę o rękę.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pon Sty 17, 2011 2:20 pm

- Kat.. Zaraz będę w moim mieszkaniu, mam po ciebie przyjechać? Chyba musimy pogadać a rozmowa nie jest na telefon.. nie sądzisz? - Lex się opanowała i znów zaczęła trzeźwo myśleć, tak jak należy. Nie mogła zostawić Kat samej, zresztą jej samotność też nie pomoże
- To jak? Mam przyjechać, czy jesteś w stanie się zdematerializować? - Czekała teraz na odpowiedź samicy.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pon Sty 17, 2011 2:24 pm

- Przyjedź wiesz ja jeszcze nie umiem się dematerializować. -Westchnęła. Tak towarzystwo samicy dobrze jej zrobi.
- Tak masz racje to nie rozmowa na telefon. -Dodała po chwili milczenia wzdychając.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pon Sty 17, 2011 2:29 pm

- Zaraz będę.. chyba? Jesteś w apartamencie szefa? bo tak szczerze, to znam tylko jeden adres, a wiem, że to nie jedyny. - Lex miała nadzieję, że Kat jest tam.. w prywatnym mieszkaniu Mordha, bo inaczej to dupa...
- Kat.. znasz adres, tak na wszelki wypadek,.. zresztą jak by co będę dzwonić. To do zobaczenia za chwilę - Jej głos był miły.. chciała podtrzymać Kat na duchu i siebie chyba też.

Koniec rozmowy
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Wto Sty 18, 2011 4:06 pm

Sms Lex
Wiem.. kelnerki są do dupy
sama mam chęć je ubić.
Ooo Wielebny zawsze ma odpierdolca,
ale co dokładnie robi?
Tak musimy pogadać, ale teraz to niemożliwe..
mam małe kłopoty.
Powodzenie i buziaki papa
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Wto Sty 18, 2011 4:13 pm

SMS Lex
No.. to jest troche
niezdrowe zachowanie Musiał się
zakochać, albo.. jest tego bliski.
A co z Cianem, nadal jest w barze?
A zmagam się z policją, więc
powodzenie się przyda.
a tak na marginesie, to wypadek miałam.
pa
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Wto Sty 18, 2011 4:28 pm

SMS Lex
Będzie dobrze słonko
zobaczysz, wszystko się wyjaśni
Wiesz.. w moim mieszkaniu
jest sypialna dla Ciebie
zawsze możesz z niej skorzystać Wink
Nie, doktorek wie. Jak z nim
gadałam przywaliłam w drzewo
ale jest ok. Jak by coś było..
odezwę się i będę wzywac posiłki
Smile Buziaki
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:05 pm

*Dzwoni Cian*
Cian wklepał w klawiaturę telefonu, numer który dostał od Katary i czekał na połączenie. Sam nie wiedział dlaczego dzwoni, kierował nim impuls.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:09 pm

Nagle do uszu Katt dobiegł dzwonek telefonu. Spojrzała na wyświetlacz jednak tam był pokazany tylko nieznany numer. Samica odebrała i powiedziała do słuchawki.
- Hallo?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:15 pm

Usłyszał jej głos, i na moment go zatkało. Po chwili ciszy w słuchawce odparł.
-Hej Kat, to ja Cian, dzwonię bo chciałem sprawdzić czy dotarłaś cało do pracy.-Wybrnął z sytuacji.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:18 pm

A więc jednak zadzwonił... Przemknęło jej przez głowę. Uśmiechnęła się kiedy usłyszała jego głos. Martwił się... Kolejna myśl. Po chwili dotarło dopiero do niej zadane przez niego pytanie.
- Ja... nie wróciłam do pracy... Jestem w mieszkaniu koleżanki... -Powiedziała.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:26 pm

- Odwiedziłaś koleżnkę. To moze ja ci przeszkadzam tym moim telefonem. - Zreflektował się.
Jak miło było usłyszeć jej głos.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:32 pm

- Nie przeszkadzasz. Wiesz ona wyjechała przed chwilą a ja sobie będę u niej sama mieszkać. -Stwierdziła. I dobrze że chwilowo raczej sama. Bez tych wszystkich kłopotów. Usiadła na kanapie i powiedziała do słuchawki.
- A ty co robisz? -Zapytała.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:45 pm

- Przeprowadziłaś się? - Zapytał z nadzieją w głosie.
Czy to oznacza, że rzuciła Mordha.
-Ja jestem w drodze do pracy. - Odparł.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 6:50 pm

- Można tak powiedzieć. Przez jakiś dwa tygodnie będę mieszkać u niej wiesz kwiatki podlewać i inne takie. A potem wrócę do siebie. -Odpowiedziała na jego pytanie. Wyczuła tą maleńką nutę nadziei. Nie ciachała go zawodzić.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 7:00 pm

- Ah opiekujesz się jej mieszkaniem, miło z twojej strony.
Postanowił zaryzykować i zapytać wprost.
-A potem wracasz do swojego mieszkania, czy do Mordha?
Zacisnął dłonie w oczekiwaniu na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Telefon Katary   Pią Lut 04, 2011 7:04 pm

Wzięła głęboki oddech.
- Do siebie. -Odpowiedziała.
Samica czekała na jego reakcje.

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Telefon Katary   

Powrót do góry Go down
 
Telefon Katary
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Ofiara Krwi :: Komunikacja :: telefon-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblog.com