Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sala z Barem

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Pon Lut 14, 2011 9:12 pm

Będą musieli porozmawiać? O czym? Nie miał ochoty na żadne z nią rozmowy. Niepodobał się jej i tyle. Mordh poprostu uznał Katt za zimną sukę i postanowił się tym więcej nie martwić. Lamia wciaż kręciła się w poblizu. Dostał Drinka i powoli sączył go wsłuchujac się w echo muzyki techno nadchodzącej z pobliskiej mordowni ciał czytaj parkietu.
- po chwili zauważył ze Katara ma nma sobie koszulę ale nie bylejaką. Męską.
Nioee..to już był cios ponizej pasa. Spiął się i spojrzał na nią chłodno.
- Porozmawiać możemy o tym jak do cholery powinnaś ubierać się do pracy samico.
Dopił resztę drinka ze szklanki i wstał .
Odszedł w kierunku Vip-roomu.



zt
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Pon Lut 14, 2011 9:23 pm

Lamia czuła się jak by stała pomiędzy wrogami. Niechciała być żadnym mediatorom.
Samica jej powiedziała ze zdobędzie Mordha podobno miała takie przeczucie. Jakos jej nie chciało się w to wieżyc.
Patrzyła ze smutkiem na Wielebnego. Nie mogla znieść myśli ze cierpi i to z powodu jakiejś samicy.
Dopiero gdy usłyszała co samiec powiedział spojrzała na Katarę. Miała na sobie męską koszule.
Nagle w jej głowie powoli zaczynało się wszystko układać w jedną całość. Mordh cierpi przez Kat.
Poczuła się słabo...
Gdy zobaczyła ze Mordh odchodzi chciała się za nim rzucić w pogoń ale odpuściła...
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Pon Lut 14, 2011 9:34 pm

Samico?! O nie on już nie ma żadnego prawa tak do niej mówić. Miło że był samcem. Katara parsknęła kiedy tylko odszedł.
- Lamio chyba będziesz musiała sobie sama poradzić. -Powiedziała. Katara wyszła zza baru i ruszyła stanowczym krokiem przez sale.
Miała zamiar iść za ciosem i powiedzieć Mordhowi wszystko. A to że wkurwił ją tym tekstem tylko wpłyną na jego niekorzyść. Katara potrafiła byc zimną suka ale Mordh jeszcze się o tym przekona.

//VIP-room
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Pon Lut 14, 2011 9:48 pm

Będę musiała sobie poradzić sama a pieprze to. Mam prawo wiedzieć co się tu do cholery dzieje.
Czy rzeczywiście miała takie prawo tego nie była pewna.
Nalała do szklaneczki wisky miała przeczucie ze samcowi się przyda.
Chciała być przy nim i go wspierać. I co z tego ze później ją zbeszta.
Poszła do Vip roomu

///Vip room
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sro Lut 16, 2011 7:16 pm

Luke odszedł po chwili od Very. Podszedł do baru i zamówił szkocką. Zaczął sączyć powoli drinka rozglądając się po sali. Zaczęło się schodzić wiele młodych samic człowieków i tańszych kurw. Luke dalej tak penetrował sale uważnie obserwując wszystko.
- Kwiatuszku doljesz mi? -Zapytał się barmanki pokazując pustą szklankę.
- Dzięki ptaszyno. -Powiedział do niej kiedy dała mu następna porcje alkoholu.
Powrót do góry Go down
Rankohr
**********
avatar

Partner : Mary

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sro Lut 16, 2011 7:32 pm

Wszedł do sali rozglądając się za kim do kielich i wtedy zauważył przy Brze Lukiego szedł do niego tanecznym krokiem przyglądając się samicom wokół niego. Gdy doszedł do baru poklepał Lukiego po plecach.
- Czołem brachu co pijesz?
Skierował swój wzrok na barmankę.
- Kwiatuszku nalejesz mi tego samego co koledze? - spytał i uśmiechem na twarzy.
- Przyjdzie jeszcze ktoś? - spytał Lukiego
Gdy dostał zamówionego drinka obrócił się w stronę sali i przyglądał się ludzkim samicą. Okazało się, że dziś nic ciekawego w barze się nie dzieje. Zebrał się więc, nie chcąc tracić czasu, na niepotrzebne ceregiele.
Miał ambitny plan, który spełzł na niczym, dlatego postanowił wrócić do rezydencji.

//Rezydencja


Ostatnio zmieniony przez Rankohr dnia Wto Lut 22, 2011 1:46 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sro Lut 16, 2011 7:49 pm

Ghrom otwiera drzwi i rozgląda się po sali. Widzi przy barze R rozmawiającego z jakimś facetem no bardo wyluzowanego i z bananem od ucha do ucha. Pomyślał "co mu tak wesoło" i rusza w stronę baru. Podchodząc do baru zwraca uwagę na gościa obok Rankohra.
- Witaj Rankohor - powiedział na przywitanie
Patrzy na Barmankę uśmiechając się do niej
- Piwo poproszę - powiedział
Barmanka podaje piwo i puszcza oko do Ghroma.
- Powiedz R co tu robisz? - pyta go
- Kim jest ten gościu obok Ciebie? - pyta się R po cichu i na ucho
Biorąc piwo do ręki bierze dwa łyki i odstawia wpatrując się w lustro prosto niego.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sro Lut 16, 2011 8:03 pm

Weszła do sali z barem, z humorem zdecydowanie poniżej ogólno przyjętej normy. Szlag, nawet uśmiechać jej się nie chciało. A do tego zapomniała fajek. Chuj by to strzelił, no.
Obchód jak to obchód, to zerknie tu, to tam. Jak zwykle, małe zamieszanie, paru nacpanych małolatów, cała kupa nagrzanych człowieków wyginających ciała podczas trzepiących zwoje rytmów. Odlot, nie ma co.
Ruszyła w stronę baru, w celu zaaplikowania sobie małej dawki procentów. I ..
O-o.
Zmarszczyła brwi, jednak nie zaprzestała marszu.
Król, jej byly kochaś i playboy? Zlot Bractwa i Opactwa, tak zwany? Może jednak nie będzie tak nudno.
- Cóż za zacne towarzystwo panowie.
Wymruczała ze zmysłowym uśmiechem, przystając obok mężczyzn.
- Może któryś postawi kobiecie drinka, hm?

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Sro Lut 16, 2011 8:13 pm

A to zdziwienie. Ni stąd ni zowąd pojawił się Rankohr no ale czy można było się temu dziwić raczej nie. Luke przywitał swojego znajomego .
- Standardowo Szkocką. -Odpowiedział na jego pytanie odnośnie pijącego trunku. Po chwili pojawił się jakiś gościu. Wysoki i umięśniony. Najwidoczniej znacz Hollywooda. Przyjrzał mu się. Nagle pojawiła się jego kochanka. Xhex przeszła koło nich i zatrzymała się przy barze.
- Jasne powiedz tylko co chcesz? -Powiedział do Xhex. Pożerał ją wzrokiem ale dzisiaj upoluje sobie kogoś innego. Spojrzał też na swojego znajomego oraz na nieznajomego.
- Jestem Luke. -Przedstawił się. Tak dla formalności.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 1:23 am

Wszedł do sali z Barem odrazu odnajdując Xhex. Podszedłby do niej i się przywitał ale zauważył że jest w towarzystwie kilku rosłych samców. Wprowadził Lamię za bar i sam też za barem przysiadł na krześle które sobie podprowadził z zaplecza. Mrugnął porozumiewawczo do Xhex ale nie był pewien czy już zauważyła jego przyjście. Miał tylko nadzieję że nie zrobi mu wstydu przy Braciach i przy Królu dając mu reprymende za to że pod jej nieobecność zrobił się tu niezły sajgon.
- Lamioo zrobisz mi drinka? -zapytał samicy.
- Aha.... miałem zrobic ci kawę...ale to za chwilę.-przypomniał sobie.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 8:53 am

Weszli do sali z barem. Od razu w jej oczy rzucili się klienci stojący przy barze.
Trzech rosłych samców i jedna samica. było w niej coś co ja delikatnie mówiąc przerażało...
Zauważyła ze samiec do niej kiwnął głową... Nie tylko nie to Już wiedziała ze ta noc będzie fatalna....
Weszła za bar samiec również i usiadł na krześle. Zapytał czy zrobi mu drinka.
- Oczywiście whisky? - Spojrzała i uśmiechnęła się promieniście.
Szczerze miała to gdzieś czy ktoś na nich patrzy czy nie... Kochała go i będzie mu to okazywać gdy nadarzy się taka sposobność.
- Dopiero co wypiłam kawę, wytrzymam jeszcze trochę. - Mrugnęła do niego.
Samiec wyglądał na spiętego. Podała mu szklaneczkę z alkoholem delikatnie muskając palcami jego dłoń. poczuła znana elektryczność miedzy nimi.
Odwróciła się do niego plecami i zaczęła przygotowywać się do pracy.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 12:09 pm

-Whisky, cokolwiek. -odpowiedział.
- Pozwolisz że tu chwilę posiedze? Muszę zamienić słówko z Xhex. A właśnie. Mówłem ci o niej. To ta samica która stoi z tymi ....panami.
Mordh uważnie obejrzał każdego z Samców. Od razu rozpoznał Króla i członków Bractwa ale nigdy nie widział tego szczupłego blondyna Miał nadzieje że to nie on jest tym którego wybrała sobie jego przyjaciółka na swojego Brońca. Nie pozwoliłby jej związać się z takim... huhrem już widział że ten samiec nie nadaje się dla jego najdroższej przyjaciółki. Szybko jednak odrzucił tą myśl i zwrócił się do Lamii.
- A kawę zrobie ci, tak jak obiecałem.
Właśnie. Powinien zapzonać Xhex z Lamią. Xhex od razu zorientuje się czego chce ta mała samiczka i czy na prawde, tak jak mówi szczerze się w nim zakochała.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 1:55 pm

No tak mogla sie tego spodziewać teraz jej przyszłość zależy od Xhex.
Bała sie jej.. Chciała zniknąć lecz nie mogla nie wyobrażała sobie życia w którym nie widywała by Mordha. Jeszcze parę dni temu była wolna jak ptak, a teraz kurczowo trzymała się cienia nadziei.
- Możesz tu siedzieć cala noc. Lubię twoje towarzystwo. - Powiedziała jej oczy lśniły.
- Daj sobie spokój z ta kawą. Mam rączki i nie trzeba mi usługiwać.- śmiała się. Wiedziała ze samiec lubi jak sie do niego uśmiechała.
Patrzyła na Xhex i czuła ze rozmowa z nią nie będzie należała do przyjemnych. Ale jak zależy jej na samcu to musi się przemóc i stawić jej czoła.
Spojrzała na samca ich oczy się spotkały. Obserwował ją.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 2:19 pm

Od razu zauwarzyła Mordha prowadzącego jakąś lasie. Ugh, to pewnie ta jego nowa lafirynda. Nie za mała? Przemknęło jej przez myśl, po czym wróciła do swojego towarzystwa.
Jeszcze przez kilka minut udawało jej się udawać, że Mordh wcale nie siedzi kilka metrów za nią, i że wcale nie przewierca jej karku morderczym wzrokiem, ale cóż. Jak widac, jej starania spełzły na niczym.
- Wybaczcie mi na chwile.
Mruknęła do mężczyzn szybkim ruchem skończywszy drinka.
Włożywszy dłonie do kieszeni spodni, nonszalanckim krokiem podeszła do pary. Ja pierdole. Co za szajs. Ten wielki głąb gapi się na nią jakby była centrum wszechświata. Zaszydziła ponuro.
- Cześć Mordziu.
Rzuciła uśmiechając się cwaniacko i cmoknęła przyjaciela w policzek. Niech sobie ta picza nie myśli, że ma go na wyłączność. Na to już na pewno nie pozwoli.
- Co słychać?
Dodała wciąż ignorując jego towarzyszkę.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 2:33 pm

- W porządku. Katara się zwolniła. A tu stoi nowa Barmanka. -powiedział z uśmiechem. To prawda. Patrzył na Lamię z uśmiechem i uznaniem. Po prostu nie mógł uwierzyć że to może być prawda. Że jej uczucia są szczere. Gdyby okazało się innaczej, mimo odczuwalnego dystansu jaki jednak tworzył między samicą to by zabolało. Znowu by go zabolało.
- Bardzo interesuje mnie ten twój samiec. Jest tu może z tobą? Poznam go? Pamiętasz chyba co ci kiedyś mówiłem w gabinecie?
- Lamioo, too.... Jest Xhex. -przedstawił je sobie. Lamia wydawała się trochę spięta towarzystwem Xhex.
- X, to jest Lamia.
Gdy Xhex podeszła bliżej złapał ją za rękę.
Martwiłem się o ciebie. -przekazał x telepatycznie jednak patrzył na Lamię . Ot takie symphackie zdolności.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 2:51 pm

Cholercia, już liczyła że to nie będzie konieczne. W końcu, po prawdzie, nie miała jakiejś specjalnej ochoty poznawac tej jego lali.
Nie zrobiła żadnego ruchy, gestu, czy cokolwiek, by pokazać że w ogóle usłyszała formułkę Mordha przedstawiającego je sobie nawzajem. Jedyne co, to uraczyła, tę Lamiee, wyniosłym i raczej wrogim spojrzeniem spod uniesionej brwi.
Aczkolwiek, wracając do tematu.
- Nie, nie ma go tutaj. Jest u mnie, niedawno pomogłam mu przejść przemiane. Ciekawe doświadczenie, swoją drogą.
Dodała sceptycznym tonem.
Wyciągnęła jedną rękę z kieszeni, lecz zaraz pożałowała tego w momencie gdy jej przyjaciel ją za nią złapał. Od jej dłoni, do ramienia przebiegł impuls tak mocny, jakby ktoś raził ją prądem.
Martwiłem się o ciebie.
Zabrzmiały jej w głowie jego słowa. Niespodziewanie zagotowała się z wściekłości.
Więc po jaką cholere przyprowadzasz tutaj to cipsko?! To ma być jakiś afront, zabawa dla Ciebie? Przecież, do kurwy nędzy, wiesz że jestem pod tym punktem drażliwa. Do tego, BEZ MOJEJ WIEDZY, zwalniasz sobie i zatrudniasz nowe barmaneczki jakby były parą zużytych rękawiczek. Nie mogłeś przenieść tego 'uroczego' spotkanka na inny termin? Ta picza wciąż Tobą pachnie, kurwa mać!
Jej mentalny atak z pewnością nie był zgodny z zasadami fair play, ale nie była w stanie się powstrzymac.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 2:56 pm

Świetnie po prostu fantastycznie gorzej być już nie mogło...
Lamia stała i wpatrywała sie w przyjaciółka Mordha. O mało co nie weszła mu na kolana.. Była zazdrosna i zaborcza w jej głowie zapaliła się czerwona lampka.
Lamia już miała zły humor. Obawiała sie jej bardziej niż tego że wyznała swoje uczucia przed samcem.
gdy Mordh przedstawił ją skinęła głową.
-Witaj Xhex. -Powiedziała i odwróciła się żeby zrobić drinki. Była skołowana i sparaliżowana.
W powietrzu wyczuwała bijącą od niej złość i gniew... To nie wróży nic dobrego...
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 3:15 pm

Katt? Ona sama się zwolniła. Ja za barem stal nie będę, kogoś musiałem zatrudnić! Nie rozumiem czemu jesteś tak drażliwa przecież masz już swojego samca. Niech Lamiaa pachnie sobie kim chce, mam to w dupie, zostałem sam i nie miałem towarzystwa. Skoro się tak dziwisz to przyznam otwarcie ze ciężko mi było kurwa oddychać, więc jestem jak to ujęłaś tej 'piczy' wdzięczny że zrobiła mi te pierdolone naleśniki. - przekazał jej w odpowiedzi wciąż trzymał ją za rękę. Było mu przykro. Nie był zły że Xhex sobie kogoś znalazła, szanował to i cieszył się że będzie szczęśliwa. Ale był do niej zbyt przywiązany i szczerze powiedziawszczy zbyt bardzo kochał ją by mógł tak poprostu powiedzięc jej: Część szerokiej drogi i życze śzczęścia.
Nie miał na tym świecie nikogo oprócz Xhex i Belli. A teraz Bella wychodziła za mąż; a Xhex praktycznie też wiązała się z jakimś samcem. Obydwie zostawiły go jakby nie znaczył nic. Samiec miał prawo czuć się conajmniej hujowo. Miał prawo też jako wolny samiec isć do łóżka z Lamią; która jako jedyna ostatnimi dniami okazała mu trochę serca. Dziwił się ze Xhex nie zdołała wyczyć jego Emocji.
Może jej więż zniknęła? Pewnie jest tak zaabsorbowana swoim samcem że na nic juz nie zwraca uwagi. pomyślał.
Tak! Spodziwać się mógł że Xhex żywiąc go; a on ją przez tyle lat; i przebywając, i rozmawiając z nim, zdoła rozpoznać chwile gdy z nim będzie działo się coś złego.


Ostatnio zmieniony przez Mordh dnia Czw Lut 17, 2011 3:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 3:15 pm

Groham pijąc piwo i rozglądając się po sali myślami był w sypialni. Myślał "może źle postąpiłem trzeba było zostać w sypialni" i sącząc piwo przyglądał się samcą przy barze. Kiwnął ręką do barmanki.
- Podaj mi szkodzką z lodem - powiedział do barmanki
Czekając na zamówionego drinka obrócił się w stronę sali i próbował wyczuć tu T ale nic nie wyczuł, pomyślał więc "czyżby go tu w ogóle nie było i Z się pomylił", "może nie warto tu szukać" z smutną miną obrócił się w stronę baru spoglądając w swoje odbicie.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 3:33 pm

Okej, może odrobine za ostro to rozegrałam. Mruknęła do siebie wyrywając ręke z jego uścisku.
Dobrze, przepraszam, przegiełam. Faktycznie troche Cie zaniedbałam. Ale zrozum, on mi schodził na środku salonu, przechodził przemianę! Powiedz, ty byś o mnie nie zapomnial gdybyś był na moim miejscu, do cholery?!
Obie ręce oparła na biodrach, przyjmując buńczyczną pozę.
- Więc ..
Zaczeła, tym razem na głos.
- Może pozwolisz, M., że wraz z twoją małą przyjaciółką odbęde przyjmeną rozmowę, u Ciebie w gabinecie?
Jeżeli ta mała chce się z nim wiązac, to musi jej wyjaśnić pare rzeczy. Chociazby takich, że jeżeli tylko wyczuje przez łączącą ich więź chociażby ociupinkę bólu emocjonalnego, to Lamiaa będzie mieć z nią do czynienia. Czyli, w wolnym tłumaczeniu, będzie miała przesrane.
- Nalegam.
Dodała twardo widząc wahanie na twarzy przyjaciela, i rodzący się strach u Lamii. Aż tak strasznie wyglada? No proszę, może to ten powód dla którego wszyscy jej dzisiaj schodza z drogi.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 3:41 pm

Okeeej. Rozumiem. Ciesze się że Przeżył. -odpowiedział jej telepatycznie bo nie chciał by Lamiaa czuła się zmieszana słysząc urywek niezaczętej rozmowy. Nie wiedziała przecież że on i Xhex właśnie prowadzą prywatną konwersacje.
- Idzcie. Pogadajcie. Nie mam nic przeciwko. -odpowiedział na tym razem słowne jawne pytanie Xhex.
Spojrzał na Lamię. W tym momeńcie wydawała mu się jeszcze drobniejsza niż zwykle.
Ale ja też będę musiał pogadać z tym twoim ...kolesiem. -przekazał X jeszcze na odchodnym.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 3:50 pm

Na jej usta wpłynął nieznaczny uśmieszek, kiedy Mordh wyraził swoją aprobate.
Ruchem podbródka wskazała Lamii że ma iśc pierwsza.
- Ciemne drzwi w rogu.
Powiedziała, licząc że dziewczyna jest na tyle rozumna, iż bezproblemowo trafi do gabinetu. W końcu, droga była prosta.
Z cichym westchnięciem przeczesała palcami wlosy, odgarniając je z czoła. Ze zdziwieniem stwierdziła, że powoli wchodziło jej to w rutynę.
- On jest niemową.
Rzuciła przez ramię, podążając za dziewczyną. To tak na marginesie.
Mimowolnie wyszczerzyła się na myśl jej małego randez vous z krwiczką M. Pozostawało jednak pytanie, jak ona zareaguje widząc X. z tym diabolicznym bananem na twarzy.

// Gabinet Mordha

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 17, 2011 3:56 pm

Podała zamówiony drink rosłemu samcowi. Po czym odwróciła sie do Mordha i Xhex.
Próbowała zrozumieć czemu oni sie trzymają za ręce. Przecież ona ma samca o co tu do cholery chodzi...
Gdy tylko usłyszała ze samica chce z nia porozmawiać na osobności. Przeszedł ja dreszcz nie chciała zostać z nią sama.
bała sie jej. Ale Mordh nie widział w tym nic złego. Wiec chyba nie może być aż tak źle.
- Dobrze możemy porozmawiać. -popatrzyła ze smutkiem na Mordha.
Wyszła z baru kierując sie do gabinetu Mordha

//gabinet Mordha
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Pią Lut 18, 2011 4:26 pm

Barmanka podeszła do niego z zamówionym drinkiem postawiła na blacie w tej chwili Ghrom się obrócił wziął drinka. Pijąc drinka rozejrzał się po sali i pomyslał " ciekawe czy Beth jest jeszcze w sypialni". Dopił drinka i rozejrzał się jeszcze raz odłożył szklankę i skierował się do wyjścia.

/ Apartament Królewski/ Sypialnia/
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sala z Barem    Czw Lut 24, 2011 7:57 pm

// Mieszkanie nr 2 // sypialnia

Weszli razem do klubu. Lamia skierowała się do sali z barem. Wiedziała ze Mordh ma dziś sporo pracy wiec nie próbowała go zatrzymywać. Tylko delikatnie go pocałowała na pożegnanie.
- Do zobaczenia później. – Uśmiechnęła się szeroko widząc jego rozmarzona minę.
Weszła za bar i zaczęła przygotowywać się do pracy. Myśląc o tym, co będzie czekało ja później. Zastanawiała się, Jaka jest jego matka czy ja zaakceptuje. Czy Mordh przedstawi ja oficjalnie jako swoja samice? W końcu musiała przemyśleć, co ma ubrać. Żałowała ze nie zapytała, czy idą tam na oficjalny przedświtek i czy jego mama wie ze ona przyjdzie z nim. W trakcie rozmyślań układała butelki z alkoholami, w klubie jeszcze nie było klientów
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala z Barem    

Powrót do góry Go down
 
Sala z Barem
Powrót do góry 
Strona 14 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog