Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Okolice klubu

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Czw Gru 30, 2010 10:23 pm

Xhex i Angelica szły sobie rozmawiając. Nagle Angelica zauważyła wampira z damską torebka w ręku. Zbliżał się on do wejścia do klubu. Wampirzyca mu się przyjrzała i poczuła zapach kwi innego wampira. Miał dziwne przeczucia powiedziała do Xhex.
- Wiesz co ten koleś coś kombinuje. -Powiedziała i podeszła do niego.
- Ej po co ci ta torebka? -Zapytała się go.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Czw Gru 30, 2010 10:27 pm

Brawo geniuszu. Podchodź do niego bo akurat wiesz czy przypadkiem nie chce Cie wybebeszyć. Zirytowana wywróciła oczami i szybkim krokiem dogoniła swoją nierozważną współtowarzyszkę. W końcu tylko ona pomyślała o tym by wziąć broń.
Nie odezwała się ani słowem, po prostu z wyczekującym wyrazem twarzy wpatrywała się w nieznajomego. Zwłaszcza, że widziala go tutaj po raz pierwszy.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Czw Gru 30, 2010 10:36 pm

- Pokaż mi tę torebkę. -Powiedziała i zabrała mu ją.
Zaczęła szukać czegoś w środku. Wyjęła dowód tożsamości ale ludzki była na nim ładna brunetka.
- Xhex znasz może ją? -Zapytała się. Jako ze pewnie często bywała tutaj może rzuciła jej się w oczy. Podała swojej towarzyszce torebkę i wróciła kawałek dalej do śladów.
- Stała tu. -Powiedziała rozglądając się po ziemi.
- Ktoś ja zaszedł od tyłu. Walczyła. -Mówiła kiedyś miała okazje nauczyć się czytania ze śladów. Nagle coś błysnęło w śniegu. Podeszła i podniosła to. Był to scyzoryk z krwi powąchała ją. Nie była to ludzka ani wampirza krew. Ta jucha wręcz śmierdziała.
- To chyba sprawka reduktora... -Powiedziała na koniec i spojrzała na Xhex i na nieznajomego.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Czw Gru 30, 2010 10:42 pm

Przeginasz, kiciu. Szczerze mówiąc, chyba faktycznie tak sądziła. Kiedy ona stała zblazowana, trzymając w ręku jakąś nieszczęsną torebkę, nawet nie zerknąwszy na dowód tożsamości który dostała, jej niedoszła dziewczyna praktycznie zachowywała się jak jakiś nieszczęsny Colombo. Albo Kojak.
- Angie, spokojnie, nie wiadomo co tutaj się stało.
Westchnęła ciężko i w końcu raczyła spojrzeć na dowód. O żesz Ty w mordę strzelił! To ta lasia, którą ostatnio Mordziu rypał. Ta która wtryniła się do gabinetu M. kiedy ona tam była.
- Kurwa.
Mruknęła tylko i wyciagnęla z kieszeni telefon. O dziwo, wyczuwała problemy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Czw Gru 30, 2010 10:55 pm

Blondynka wyrwała mu torebkę z ręki i zaczęła ją przetrząsać. Wyjęła z niej dowód tożsamości, na którym była śliczna brunetka. Podała ciemnowłosej samicy torebkę, a sama zaczęła kręcić się po zaułku, coś mrucząc pod nosem. Po chwili znalazła w śniegu scyzoryk.
Przeoczyłem go.
-Xhex znasz może ją? -zapytała swoją towarzyszkę blondynka. Na widok dowodu, w srebrnych oczach brunetki zamigotał błysk rozpoznania, i samica sięgnęła po telefon.
Przeoczyłem go.
Blondynka powąchała scyzoryk i się skrzywiła. Zaintrygowany tym Cian też go powąchał.
No tak słodki zapach zasypki dla niemowląt. Reduktorzy są wszędzie.
Masz rację- powiedział na słowa blond elfa- w sprawę zamieszany jest reduktor.


Ostatnio zmieniony przez Cian dnia Pią Gru 31, 2010 9:22 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Czw Gru 30, 2010 11:02 pm

- Wiedziałam. Ale czego oni mogli on niej chcieć. -Powiedziała.
- Jedno jest pocieszające jeszcze żyła jak ja stąd zabierała. -Dodała.
Spojrzała na wampira a potem na Xhex.
- Znasz ją? -Zapytała się jej. Zaczęła przyglądać się jeszcze przez chwile śladom. Jedna widząc twarz wampirzycy i telefon w jej ręku znała już odpowiedź.
- Współczuje tej porwanej wampirzycy. -Dodała pod nosem. Nie mogła się oprzeć i zapytała się.
- To co zrobimy?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 9:35 am

Brunetka, gdzieś dzwoniła, a blondynka miotała się po zaułku, snując teorie spiskowe.
Żyła, albo nie żyła. -pomyślał Cian słysząc słowa wampirzycy.
W jej głosie słychać było współczucie dla ofiary napadu, a z miny drugiej wampirzycy można domyślić się, ze znała ofiarę.
Brunetka stała z telefonem przy uchu i tupała niecierpliwie nogą usiłując nawiązać połączenie.
- To co robimy? - usłyszał pytanie.
A cóż tu można zrobić, jeśli samicę porwał reduktor to jest stracona dla świata.
-Hmm, nie wiem co moglibyśmy zrobić -powiedział - ale w razie potrzeby służę Paniom pomocą .
- Zacznijmy od tego , iż nazywam się Cian- rzekł i spojrzał pytająco w stronę samic, czekając na ich imiona.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 9:55 am

- Jestem Angelica. -Przedstawiła się szybko. Wampirzyca podeszła do Xhex. Nie miała zamiaru oddalać się od obecnych tu osób. Zaczęła kombinować.
- Cian twoja pomoc na pewno się przyda. Jednak poczekajmy aż ona się dodzwoni. -Dodała i spojrzała na swoją towarzyszkę a potem na wampira. Angelica miała wrażenie że ona nie odegra w tej sprawie większej roli. Na całe szczęście. Jednak przeczucie mówiło jej że Cian będzie mógł pomóc w odnalezieniu tej wampirzycy.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 10:02 am

- Wy, jako cywile, nie robicie nic.
Warknęła wściekła że wieczorne plany sypią się jak domki z kart.
Cóż, właściwie, ja też mogę nie za wiele. Chociaz, miała w telefonie numer bractwa, kiedyś dostała go pocztą pantoflową od nakiejś niewyżytej samicy. Tak, czy siak, Mordh był pierwszy w kolejce.

*Dzwoni Xhex*
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 10:11 am

Zdziwiło ją to nieco. "Cywile" ciekawe kim Xhex w takim razie była. No ale nie ważne. Wampirzyca spojrzała na Cian i była ciekawa czy zapragnie coś dodać czy też tylko będzie podobnie jak i Angelica stać i czekać. Dziewczyna poprawiła swoja bluzkę gdyż nie miała co robić z rękami.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 12:54 pm

Ah więc blondynka to Angelica, imię adekwatne do wyglądu - anielska. Jak wynikło z rozmowy brunetka to Xhex.
Xhex nadal usiłowała się gdzieś dodzwonić, ale póki co bez efektu.
- Jasne Angie, mogę wam pomóc - powiedział Cian, w duchu zastanawiając się, w co on się właściwie pakuje.
- Powiedz mi- zwrócił się do Angie - co ona -wskazał głową na Xhex-miała na myśli nazywając nas cywilami?
Miał nadzieję, że Xhex się szybko dodzwoni i rozwiąże powstały problem.
Ja chcę moje whiskey.

Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 1:12 pm

Angelica spojrzała na niego zaciekawiona.
- W sumie to sama nie mam pojęcia. le mam przeczucie że będziesz bardzo pomocny w tej całej zagmatwanej sprawie. -Powiedziała wskazując na niego palcem. Uśmiechnęła się lekko. Spojrzała na Xhex. Nic nie świadczyło na to że wampirzyca się dodzwoniła. Wzięła dowód zaginionej i zaczęła się przyglądać fotografii.
- Całkiem ładna. - Rzuciła całkiem szczerą uwagę. Jako że była lesbiją było to u niej normalne.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 1:33 pm

Xhex nadal wisiała na telefonie.
No niechże się w końcu dodzwoni. Niecierpliwił się w myślach Cian.
- Tak mówiłem, jeśli będzie potrzebna moja pomoc to jej nie odmówię- mruknął Cian do szeroko uśmiechniętej blondynki.
Tak to już jest z moim szczęściem. Ledwo przyjechałem do tego miasta, a już w coś wdepnąłem. Wiadomo jak trzeba będzie pomóc to wykorzystam swoje umiejętności. Niepokoi mnie jednak sformułowanie użyte przez brunetkę. "Cywile", hmm o co może chodzić.
Angie stwierdziła, iż porwana jest całkiem ładna. Opinia ta skłoniła Ciana do zabrania jej dowodu ofiary i przyjrzeniu się postaci widniejącej na fotografii. Oczom Ciana ukazała się twarz młodej dziewczyny, o pięknych brązowych oczach, okolona kosmykami brązowych włosów. Na jej widok Cian poczuł lekki ucisk gdzieś w okolicy serca.
- Tak, rzeczywiście całkiem ładna- rzucił nonszalancko Cian i oddał dowód blondynce.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 1:49 pm

Angelica schowała wszystko do torebki. Kiedy po chwili się schyliła aby jeszcze raz rzucić okiem na ślady zauważyła w regularnych odstępach kropki krwi na śniegu i zagłębienia od podeszew ciężkich butów. Poszła kawałek tym śladem i wyjrzała na główną ulicę. W pobliżu był parking. Wróciła do pozostałych.
- Ślad prowadzi na parking. -Powiedziała i spojrzała na Xhex.
Ciekawe czy wampirzyca jeszcze żyje. Jeżeli reduktor chciał by jej śmierć nie zabierał by jej. Pewnie chce wydobyć z niej informacje. A co jeśli ta porwana będzie słaba i wszystko mu powiedziała? Co jeśli teraz wszystkie wampiry są w niebezpieczeństwie? W głowie Angeli zaczęły się pojawiać różne pytania i scenariusze.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 6:36 pm

-Abonent, czasowo niedostępny. Proszę zadzwonić później.
Pierdol się kobieto, a nie później. Warknęła w myślach, wyklinając, Bogu ducha, winną kobietę. Po wysłuchaniu, po raz enty, w tego nieszczęsnego komunikatu, zaczynało jej się powoli robić czerwono przed oczami z wściekłości. Taa, plusy być symphatą.
Mi tu ludzie umierają, Mordziu, a ty nawet dupska nie raczysz ruszyć. Ta twoja dziewica może poczekać. Nie żeby jej marudzenie cokolwiek pomagało.
Spojrzała na Angie i jej nowego kolegę. Cywile. Ona sama miała z pewnością większe możliwości niż oni. Miała swoje kontakty, legitymacje, pozwolenia. Z pewnością wiecej niż cywile.
- Uspokójcie się. Oboje. Wygladacie jak narkomani na głodzie, łażąc tak w kółko, a tylko zacieracie ślady.
Westchnęła i wybrała numer M. po raz kolejny. Prawdę mówiąc wyglądali raczej jak epileptycy na amfie, kręcąc się po zaułku, nie mogący ustać w jednym miejscu chociażby minutę.
Ten mężczyzna, Cian, czy jak mu tam, wziął od Angelicki dowód tożsamości Katary, bo chyba tak miała na imię?, i szybkim spojrzeniem otaksował dane. Kiedy jego wzrok na dłużej zatrzymał się na zdjęciu, a ciało zaczęło wydzielać ten typowo samczy aromat, wiedziała że coś się święci.
Kolejny niewyżyty seksualnie. Odkąd znaleźli się w tym zaułku, humor drastycznie jej sparszywiał. Szczerze mówiąc, liczyła na spokojny i relaksacyjny wieczór, nie na jakieś chore poszukiwania.
Do jej zmysłów symphaty, docierał wyraźny zapach niepokoju i zdenerwowania. Jej nowa koleżanka praktycznie odlatywała od zmysłów, zamartwiając się nad nieznajomą.
Wszystko się popieprzyło.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Pią Gru 31, 2010 6:51 pm

Angelica westchnęła i odeszła kawałek od śladów. Zawsze się tak zachowywała kiedy coś się działo. Usiadła na jakiejś starej drewnianej skrzynce pod ścianę i wpatrywała się w Xhex i w Ciana. Zaczynała tracić nadzieję. Tak to była cała Angelica może i kogoś nie znała ale się tym przejmowała. Co z tego że jej nie znała ale współczuła jej poza tym Xhex wyglądała jakby ja znała. Angelica spojrzała na wampira który się cały czas wpatrywał w ślad. Ciekawe czy jeszcze żyje? Zadała dobie kolejny raz to samo bezsensowne pytanie.
A może już nie żyje? Myślała.
Po chwili zaczęła się zastanawiać nad zachowaniem Ciana na widok jej zdjęcia. Czyżby poczuł do nieznajomej mięte.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 2:34 pm

Xhex wyglądała, jak gdyby zaraz miał ją szlak trafić. Nadal bezskutecznie usiłowała się gdzieś dodzwonić.
Uspokójcie się – warknęła na Cian i na Angie - Zacieracie ślady.
A cóż ta samica ,może wiedzieć o zacieraniu, czy zbieraniu śladów. Ale fakt, ma rację jak Angelica jeszcze trochę pomyszkuje po zaułku to zadepcze wszystkie ślady. Tylko spokojnie Cian , nie zdradzaj się ze swoimi umiejętnościami, w końcu nie wiadomo z kim masz do czynienia. Obserwuj i czekaj na stosowny moment.
Blondynka westchnęła ciężko i usiadła na skrzynce pod ścianą, jednak cały czas nerwowo splatała i rozplatała dłonie.
Xhex patrzyła na niego badawczo i nadal wisiała na słuchawce.
O co jej może chodzić?
Cian zignorował, utyskiwania Xhex i postanowił zostać jeszcze trochę w zaułku , by zobaczy co wyjdzie z tego galimatiasu.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 6:36 pm

Angelica wyglądała jak półtora nieszczęścia, conajmniej. Siedziała skulona i wręcz trzęsła, z zimna czy ze zdenerwowania, nie wiedziała.
Nie wyglądała na az tak delikatną. Zwłaszcza nie po tym co zrobiła jej w łazience i sypialni.
Podeszła do niej, nie rozstając się z telefonem, i pocieszająco pogłaskała ją po głowie.
- Ej, będzie dobrze, skarbie.
Posłała jej lekki uśmiech, wiedząc, że i tak jej słowa warte są funta kłaków. Nic nie było pewne, nie w tej sytuacji.
W końcu, w końcu!, usłyszała wibrację swojego telefonu. Mordh.
Odebrała telefon.
- Mordh. Mamy problem ...
Powiedziała i szybko odeszła na drugi koniec zaułka, by móc swobodnie porozmawiać z przyjacielem.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 6:45 pm

Angelica uśmiechnęła się.
- Ja tak zawsze. -Powiedział tylko.
Nie było jej zimno. Po prostu ona zawszą była bardzo wrażliwa na emocje i uczucia innych. Starała się tego nie okazywać. No ale czasem nie dało się uciec od swojej prawdziwej natury. Kiedy telefon wampirzycy zadzwonił odetchnęła z ulga. Może i nie znała kogoś ale to cała Angelica. Wpatrywała się w zimny śnieg.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 7:01 pm

Gdy tylko Mordh zdematerializował się na uliczce odebrała Xhex. Początkowo poczuł ulgę że Xhex jest cała i zdrowa ale potem powiedziała mu o problemie. Zobaczył ja z oddali i zdematerializował się znowu pojawiając się tuż przy Xhex.
- Xhex! Czułem że coś jest nie tak, myślałem że chodzi o ciebie, dokrwiałem się wcześniej od Katt, więc jeśli trzeba będę w stanie ją odnaleźć.
- Naprawdę została porwana?

Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 7:08 pm

Cóż, powiedzieć że odrobinę przytłoczyła ją ta ilość pytań i szybkość z jakimi zostałe zadane, to mało.
Westchnęła ciężko i zmachnęła ręką pokazując zaułek w którym, na szczęście, wciąż widniały ślady porwania.
- Na to wyglada.
Powiedziała tylko i schowała telefon do kieszeni. Badawczo zerknęła na Mordha, wiedząc że ten stary skurczybyk coś kombinuje.
- Jeżeli planujesz pchac się w łapy reduktora sam, to miej pewność że prędzej Cie postrzele niż pozwole to zrobić. Zadzwoń do bractwa, oni się tym zajmą. W końcu od tego są.
Naprawdę starała się nie podnosić głosu, ale cała sytuacja powoli zaczynała się wymykac spod kontroli.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 7:18 pm

Angelica nieco zdziwiona faktem nagłego pojawienia się samca zaczęła mu się bez słowa przyglądać. No to ona się w to już nie będzie bardziej pchała. Czyżby przybyły był brońcem owej porwanej. No cóż to raczej nie powinno ją interesować. Jak coś się zacznie dziać to Angela oczywiście im pomoże. Spojrzała na Ciana. Jeanach po chwili wróciła spojrzeniem na rozmawiająca dwójkę znajomych. Ciekawiło ją o jakim to "bractwie" wspomniała Xhex.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 7:21 pm

Spojrzał na plamę krwi na murze.
- Shiet! Shiet Shiet! Wiedziałem że coś jest nietak. Czułem to we krwi!
Szybko wykręcił numer do Zbihra. Mial szczęście że posiadał numer jego komórki, uznał że lepiej zadzwonić odrazu do któregoś z członków bractwa niż zgłaszać się na pieprzoną infolinię.
Czekając na połączenie odezwal się do Xhex.
- Znajdę ją. Dokrwiałem sie od niej.
Choć z ulgą przyja wiadomosć że w jego przeczuciach nie chodziło o Xhex bał się teraz o Katt. Odcisnęła na nim wielki ślad, bo Mordh miał poprostu słabość do porwanej samicy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 7:37 pm

Xhex w końcu udało się dodzwonić. Zaaferowana pobiegła w drugi koniec zaułka i zaczęła coś gorączkowo tłumaczyć do słuchawki. Ledwo się rozłączyła, gdy tuż obok niej zdematerializował się jakiś samiec.
Sobole futro, nie za ciepło na taki strój.
W jego fioletowych oczach czaił się strach, a możne nawet panika. Zasypał Xhex pytaniami z szybkością karabinu maszynowego.
O co chodzi, jakie bractwo, O czym oni do licha rozmawiają. Przecież ten samiec nie wyruszy sam na ratunek porwanej. To by było szaleństwo, z reduktorami nie ma żartów. Całą akcję należałoby dokładnie rozplanować, trzeba by zdobyć więcej informacji.
Z doświadczenia Ciana wynikało, że bezmyślne i gwałtowne działanie w takich sytuacjach, nigdy nie kończy sie dobrze.
Cian spojrzał przelotnie na roztrzęsioną Angie, siedząca nadal pod ściana i spoglądającą na wszystkich po kolei.
Nie będę się w to wtrącał.
Fioletowooki, Mordh- jak nazwała go Xhex, wyjął telefon i z kolei on zaczął gdzieś dzwonić.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Okolice klubu   Sob Sty 01, 2011 7:40 pm

Angelica się nieco ucieszyła. Więc jednak ktoś jej będzie szukał. To fajnie może im się uda. Wstała ze skrzynki i podeszła do Ciana.
- Wiesz co chodzi do środka my się tu chyba jednak na wiele nie zdamy. -Powiedziała do niego stukając go w ramie. Spojrzała w stronę Xhex i dodała.
- Jak coś to my idziemy do środka. -Powiedziała do niej.
Wampirzyca spojrzała na wampira i powiedziała do niego.
- Chodzi stawiam drinka. -Po czym sama poszła do środka.
z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Okolice klubu   

Powrót do góry Go down
 
Okolice klubu
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog