Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Sypialnia    Pon Gru 13, 2010 4:30 pm

Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Sty 22, 2011 7:44 pm

/Salon/
Ghrom wszedł do sypialni z Beth na rękach, podszedł do łóżka kładąc ją. Beth wzięła go za rękę i przyciągnęła ku sobie na łóżko, okryte pościelą. Ghrom zaczął ją całować i ręką dotykać jej brzucha. Wodzić w dół i w górę rozpinając co chwile jeden guzik od jej sweterek. Beth natomiast ściągnęła mu czarną koszulkę, całując go namiętnie cały czas. Gdy nagle Beth usłyszała dźwięk telefonu.
-Niech dzwoni. - Powiedział Ghrom.
Beth spojrzała na niego z wyrzutem.
-Pieprzony telefon. - Wkurzony Ghrom mruczy pod nosem. Odsunął się od Beth i sięgnął po telefon.

***parę minut potem

-Kochanie dzwonił Zbihr, że T. był w Zero Sum. Muszę to sprawdzić.
Pocałował Beth na pożegnanie i wyszedł.


/Zero Sum/Vip-room/
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Sty 22, 2011 8:47 pm

/Salon/

Grom wniósł ją w swoich silnych ramionach do sypialni. Położył ją delikatnie na łóżko, nie przerywając namiętnego pocałunku. Jego język figlował z jej językiem, rozpalając we wnętrzu Beth ogień pożądania. Jego dłoń zaczęła się posuwać powoli w górę rozpinając po kolei guziczki jej turkusowego sweterka. W między czasie Beth ściągnęła z Ghroma koszulkę i zaczęła błądzić dłonią po jego klatce piersiowej. Zaczęła drażnić dłonią jego sutki, aż z ust Ghroma wyrwał się ochrypły jęk. Dłoń samca podążała w kierunku piersi wampirzycy i ciało Beth wygięło się w oczekiwaniu na jego dotyk. Gdy do świadomości pary wdarł się drażniący dźwięk. Po chwili Beth zorientowała się, że to telefon Ghroma dzwoni. Samiec nie miał ochoty go odebrać, ale samica zdawała sobie sprawę, że nie można tak po prostu zignorować telefonu od któregoś z braci. Ghrom mamrocząc i złożecząc pod nosem odebrał komórkę. Wieści, które otrzymał sprawiły, że w jego wzroku pojawiła się czujność. Wymamrotał do Beth coś o Tohrturze i Zero Sum, po czym pocałował ja i wybiegł z pokoju.
No i tyle z gorącego sexu.
Beth postanowiła odwiedzić dom swojego ojca i sprawdzić czy wszystko tam w porządku. Musiała więc znaleźć Fitza, aby ją zawiózł. Podążyła do kuchni, gdzie najpewniej psaniec rwał sobie włosy z głowy na widok Mary przygotowującej góry jedzenia dla R.

/Kuchnia/
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Lut 04, 2011 7:03 pm


/Cadilac Escalade Bractwa/

Beth przeszłą przez salon do sypialni, i nigdzie nie było śladu Ghroma.
Pewnie jest w swoim gabinecie. Nie będę mu przeszkadzać. Najpierw muszę sobie wszystko po układać w głowie.
Beth zaczynała sobie zdawać sprawę ile kosztować ją będzie milczenie. Miała ochotę pobiegnąć do Ghroma usiąść mu na kolanach, przytulić się do niego i opowiedzieć mu o spotkaniu z jego bratem. Albo popędzić do Jona i pocieszyć go, że jego ojciec żyje. Ni mogła jednak tego zrobić musiała milczeć. Poczuła się strasznie zmęczona i postanowiła wziąć długa rozluźniającą kąpiel.

/Łazienka/

****Jakiś czas potem

Beth wyszła z łazienki w lepszym nastroju. Wyciągnęła z komody ubrania. Ubrała się, rozczesała swoje lekko wilgotne włosy i poczuła, że jej żołądek daje osobie znać. Jedzenie wydawało się kuszącą perspektywą.

/Kuchnia/
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Lut 09, 2011 10:55 pm

/Taksówka/

Beth weszła do sypialni, która nadal była pusta. Ghrom pewnie nadal załatwiał rożne ważne sprawy. Samica przesiąknięta zapachem knajpy postanowiła wziąć prysznic. Zrzuciła ubranie na kupkę i nago przeszła do łazienki.

/Łazienka/

Wykąpana, z paczek z zakupami, które dostarczył do sypialni Fritz, wybrała jedną z fikuśnych koszulek nocnych. Nałożyła ją na siebie i wsunęła się w chłodną pościel. To był długi i skomplikowany dzień. Nim odpłynęła w sen pomyślał. Czy biedny T. ma się gdzie dziś położyć.
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 6:25 pm

/Gabinet Ghroma/
Wchodząc do sypialni zauważył że Beth leży w łóżku. Patrząc na nią pomyślał" Wygląda tak niewinnie jak anioł i tak bezbronnie". Podchodząc do łóżka podchodził tak delikatnie by jej nie obudzić. Gdy doszedł do łóżka usiadł na nim , myślał o tym co ma zrobić "Jak mam powiedzieć Beth że nie znalazłem Tohrtur?" i nie chcąc obudzić Beth i położył się na łóżku tylko siedział na nim opierając ręce na kolanach a twarz skrytą w rękach.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 7:05 pm

Beth przebudziła się z niespokojnego snu. , chyba instynktownie wyczuła, że jej broniec jest w pobliżu. Przeciągnęła się leniwie i otwarła oczy. Ghrom rzeczywiście siedział obok niej, trzymając twarz w dłoniach. Wyglądał na zmartwionego. Dotknęła jego ręki dłonią, an jej gest podniósł głowę i spojrzał w jej kierunku.
-Nallum co się stało?- Zapytała.
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 7:22 pm

Ghroma siedząc z głową w rękach poczuł dotyk na swojej ręce. Podniósł głowę i spojrzał. Była to Beth która patrzyła na niego, na twarzy było widać zamartwianie się. Usłyszał w jej głosie niepokój.
- Nie znalazłem Tohrtur - odpowiedział Beth
- Powiedz mi jak minął Ci czas?- spytał
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sob Lut 12, 2011 8:09 pm

„Nie znalazłem Tohtura” w głosie samca zabrzmiało rozczarowanie. Beth wiedziała, że Ghrom bardzo liczył na to, że odnajdzie go w Zero Sum. Samica nieznacznie odwróciła głowę, czując wyrzuty sumienia. Jej ukochany cierpiał, a ona związana obietnicą daną Tohturowi, nie mogła mu pomóc. Powoli zaczynała odczuwać jaką cenę zapłaci za nikły kontakt z T. Będzie ona wysoka. Podniosła się nieznacznie i przytuliła do jego ramienia.
-Nie przejmuj się, na pewno wcześniej czy później do nas wróci.
Nie mogła mu powiedzieć o samobójczych postanowieniach Tohra, ale miała nadzieję, że jego plan spali na panewce. Postanowiła odwrócić jego myśli, w innym kierunku.
-A mój dzień, całkiem ciekawie byłam ze Zbihrem po pierścionek zaręczynowy dla Belli.
Ghrom słysząc te słowa zrobił zaskoczoną minę.
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Nie Lut 13, 2011 10:35 pm

Ghrom zauważył nieznaczny ruch głową u samicy chciał ją już zapytać ale się powstrzymał gdyż samica przytuliła się do jego ramienia. Poczuł wsparcie z jej strony co było dla samca bardzo ważne. Gdy usłyszał z ust samicy słowa "Nie przejmuj się, na pewno wcześniej czy później do nas wróci." wyczuł w jej głosie coś dziwnego nie mógł dojść w myślach co to jest. Słyszał też w jej głosie smutek i wsparcie które mu udzielała.
- Masz racje, potrzebuje jeszcze czasu i będzie dobrze - powiedział do niej z lekkim uśmiechem na ustach
Patrząc na nią pomyślał "Dziękuje Pani Kronik za tą samice". Gdy tak na nią patrzył usłyszał słowa Beth, zdziwił się i był bardzo zaskoczony, ale za razem uśmiechnął się na słowa które usłyszał.
- Zbihr i pierścionek zaręczynowy no no ciekawe - powiedział z uśmiechem na ustach
- Kiedy ma zamiar to zrobić? - spytał
Zdejmując przy tym sztylety i odkładając je na stolik obok łóżka. Następnie położył się na łóżku tuląc do siebie Beth.
- Pamiętasz naszą ceremonie? - spytał samice przy tym zdejmując okulary i zamykając oczy
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Lut 14, 2011 11:44 am

Samiec położył się obok Beth, przygarniając ją do siebie. Położyła głowę ja jego muskularnej klatce piersiowej wsłuchując się w miarowe bicie jego serca. W jego ramionach czuła się szczęśliwa i bezpieczna.
Beth cieszyła się, że przestał drążyć temat Tortura, Dotrzymała umowy i nic nie powiedziała Ghromowi, jednocześnie nie okłamując swojego brońca. Nie wiedział jak samiec zareaguje, kiedy dowie się, ze utrzymywała kontakt z Tohrem, ale miała nadzieję, że ją zrozumie i nie będzie się bardzo gniewał.
-Oczywiście, że pamiętam naszą ceremonię. - Uśmiechnęła się do swoich wspomnień. Dzień jej ślubu był jednym z najpiękniejszych dni w jej życiu. -I pamiętam swoje przerażenie, kiedy na plecach wycięto ci moje imię.
Do jej uszu dobiegł cichy śmiech samca. Beth nie znała wtedy wszystkich zwyczajów panujących w wampirze społeczności i gdyby nie ingerencja i pomoc Wellisandry to pewnie rzuciłaby się na braci kaleczących Ghroma. Wellsie była niezastąpiona i Beth dotkliwie odczuwała jej brak.
-Nie wiem na kiedy Zbihr planuje ceremonię, ale możesz go o to zapytać, w końcu czeka nas wiele przygotowań do niej, więc jakiś termin mógłby podać.
Przysunęła się bliżej do samca wygodniej moszcząc się w jego ramionach.
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Lut 14, 2011 2:36 pm

Gdy tak leżał z Bath na ramieniu słuchają co on mówiła do niego. Roześmiał się na jej słowa i wspomnienia tamtych chwil ceremonii zaślubin ich. Wspomnienie to w samcu wywołało fale radości. Spojrzał na samice otwierając oczy i patrząc jej prosto w oczy.
- Tak gdyby nie Wellsie to byś zrobiła głupstwo - powiedział i poczuł smutek na myśl o samicy Tohtura pomyślał "czy można było Wellsie uratować to by Tohtur nie zaczął by pić i by nie zniknął". - Twoje przerażenie na twarzy nie mogę go zapomnieć i jak próbowałaś się jej wyrwać.
- Twoje imię na zawsze będzie we mnie -powiedział to z dumą na ustach
W tym momęcie mocno przytulił ją do siebie jak by nie chciał by jaki kolwiek samiec lub reduktor mu ją odebrał. Myślą ile ich czeka przygotować do uroczystości.
- Zapytam go a co do przygotowań to tak dużo ich będzie.
Poczuł jak samica się do niego dociska i objął ją mocno w pasie
- Od Ciebie Bella będzie potrzebować wsparcia takiego jakiego Wells tobie udzieliła - powiedział
Obrócił twarz w stronę jej twarzy i pocałował samice tuląc do siebie. Czuł ciepło jej ciała na swoim i jej oddech na swojej twarzy , pragnął ją tu i teraz.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Lut 14, 2011 6:35 pm

- Nie sądzę by Bella potrzebowała mojego wsparcia. Ma matkę i brata, którzy troszczą się o nią. Ja byłam sama, nie miałam żadnej rodziny.
Szkoda, że nie poznałam swojej rodziny. Wspomnienia samotnego dzieciństwa czasami jej doskwierały, za to teraz miała ogromną rodzinę, wszyscy bracia ich krwiczki, no i oczywiście niezastąpiony Fritz.
Przytulił ją mocnej do siebie i pochylając głowę złożył na jej ustach czuły pocałunek. Tak jak gdyby instynktownie wyczuwał niepokój samicy i próbował go ukoić. Beth wplotła ręce w jego włosy i przyciągnęła jego głowę jeszcze bliżej delektując się smakiem jego ust. Czuła się taka mała i krucha w jego ramionach. Uwielbiała to uczucie. Obrysowała językiem jego usta i delikatnie ugryzła go w dolną wargę, jednocześnie wsuwają dłoń pod jego koszulkę i dotykając muskularnej klatki piersiowej. Z piersi samca wydobył się pomruk zadowolenia.
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Lut 14, 2011 9:22 pm

Słysząc w głosie samicy smutek przytulił ją do siebie.
- Beth nigdy nie byłaś sama twój ojciec był przy tobie zawsze chodź nie na tyle blisko a po za tym masz nas. My jesteśmy teraz Twoją rodziną. - powiedział jej to prosto w oczy z uśmiechem na ustach. - A Belli przyda się twoje wsparcie też.
Gdy ją całował poczuł jak samica wplątując ręce w jego włosy i przyciągając ją bliżej i czuł smak jej usta a smakowały jak maliny połączone z poziomką. Czuł że mógłby ją obronić przed całym światem i nic by go nie powstrzymało by być przy niej nawet stal. Lubił czuć jej zapach który był jak wanilia. Później poczuł jak jej ręka błądzi pod jego koszulą a na ustach poczuł jej zęby co spotęgowało jego podniecenie jeszcze bardziej. Jak podniecenie jego sięgnęło szczytu z jego ust wydobył się cichy pomruk zadowolenia. Zaczął swoimi rękami błądzić po jej Ciebie nie przerywając całowania jej. Palcem zaczął jeździć po jej plecach w górę i w dół na jej twarzy pojawił się grymas zadowolenia.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Lut 16, 2011 2:58 pm

Ghrom przerwał pieszczoty, którymi obdarzał swoją krwiczkę. Wracając do przyziemnych spraw zapytał ją o przygotowania do święta przesilenia.
Odsunęła się od niego niechętnie, wstała i założyła szlafrok.
-Przygotowania w porządku. Mary bardzo mi pomaga. Nie martw się zdążymy na czas.
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Sro Lut 16, 2011 7:02 pm

Podczas pieszczot jakimś cudem przypomniał sobie o święcie przesilenia zimowego. Odsunął głowę i popatrzył samicy w oczy.
- Jak tam przygotowania do święta?
Zauważył że Beth się odsunęła od niego poczuł że nie ma już ochoty na gorący seks a on jest rozpalony do granic możliwości.
Pomyślał "Udam się do baru ochłonę i wrócę może znajdę T" i wziął z stolika sztylety. Wstał i podszedł do samicy.
- Beth idę do baru może spotkam T. - powiedział i pocałował samice z taką namiętnością że miał ochotę ją rzucić na łóżko.
Wychodząc spojrzał jeszcze raz na nią. Cudownie wyglądał w tym szlafroku a jeszcze lepiej bez niego.

/Zero Sum/Bar/
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Czw Lut 17, 2011 6:32 pm

Ghrom, wyszedł a Elisabeth pokręciła się trochę po apartamencie. Spokojnie wzięła prysznic, podeszłą do szafy i dumała co na siebie ubrać, w końcu sięgnęła po ulubiona spódniczkę i dopasowaną bluzeczkę. Fritz podrzucił jej kilka smakołyków na śniadanie. Kończyła właśnie drugi kubek kawy, kiedy dostała rozpaczliwego smsa od Lamii. Nie zastanawiając się wiele zawołała Fritza by zawiózł ja do Zero Sum.

/Cadilac Escalade Bractwa /


Ostatnio zmieniony przez Beth dnia Wto Lut 22, 2011 2:46 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pią Lut 18, 2011 9:15 pm

Wchodząc do sypialni Ghroma poczuł zapach swojej samicy i pomyślał " Pięknie pachnie zawsze ten zapach będzie w tej sypialni" podchodząc do łóżka położył na stolik okulary, sztylety. Postanowił wziąć prysznic więc udał się do łazienki.

/Łazienka/

Wszedł do łazienki, zdjął ubranie z siebie i wszedł pod prysznic. Ciepła woda działała na niego kojąco i w głowie miał tylko jedną myśl " By tylko T był cały i zdrowy". Gdy skończył prysznic ubrał czarną koszulkę i bokserki też czarne. Wrócił do sypialni położył się na łóżku po chłodną pościel w której czuł zapach samicy. Po jakieś pół godzinie rozmyślania co dziś się wydarzyło zasnął.
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Wto Lut 22, 2011 2:34 pm

Nagle przebudził się Ghroma coś poczuł dziwny nie pokój więc wstał z łóżka ubrał spodnie i koszule czarne a z stolika swoje okulary. Wyszedł z sypialni i w holu na sekretarce zobaczył migoczące czerwone światło. Podszedł do sekretarki i odsłuchał wiadomości. Gdy usłyszał imię swojego brata aż serce mi podskoczyło do gardła. Zapisał na kartce adres i wrócił do sypialni po sztylety a następnie udał się pod wskazany adres.

/Mieszkanie nr1/ Salon/
Powrót do góry Go down
Ghrom

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia    Pon Kwi 18, 2011 8:10 pm

/Rezydencja Bractwa/ Sala medyczna

Gdy już znalazł się w sypialni, ruszył w stronę szafy by wyjąć z niej szaty rytualne. Otworzył szafę i wyciągną z niej czarną szatę z kapturem i położył na łóżko. Myślał nad widokiem swojego brata na stole a obok niego samica która przez ten czas gdy nie wiedzieli gdzie jest T opiekowała się nim. Pomyślał " Ta samica tak przypomina Wells" na wspomnienie krwiaczki Tohrtura zrobiło mu się smutno. Otrząsnął się z myśli o wydarzeniach które od czasu gdy Wells zaszła w Ciążę z T do dnia gdy odbili T dużo się zmieniło. A raczej T dużo się zmienił. Jak się otrząsnął z tych myśli podszedł do pancernej szafki w rogu sypialni. Otworzył ją i wyciągnął sztylety z pasem na nie. Podszedł do łóżka i wziął szatę. Ubrał szatę na siebie poprawił kaptur a następnie wziął pas, zapiął i włożył sztylety do pasa. Usiadł na łóżku. Czekając na Beth myślał jak bardzo T brakowało Wells i jak ta samica ją przypominała. Po jakiś pięciu minutach od kiedy usiadł na łóżku weszła Beth z oczami w których widać było smutek, bardzo wielki smutek.

- Tohrtur wyjdzie z tego - Podszedł do niej i pogładził ją po włosach patrząc a jej odbicie w lustrze gdy zakładała swoją rytualną szatę.
Gdy już była gotowa spojrzała mu w oczy i powiedziała.
- Więc chodźmy - powiedział i podał jej swoją dłoń i ruszyli w stronę wyjścia.
Gdy wyszli przed rezydencję zdematerializowali się.

Namiot Biesiadny/ Stół Bractwa Czarnego Sztyletu
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia    

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Okolice Caldwell :: Ośrodek Bractwa :: Rezydencja Bractwa :: Apartament Królewski-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblog