Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 VIP-room

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
AutorWiadomość
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 7:23 pm

Samica usłyszałą nieco nieskładne wyjaśnie nia Lamii. Coś o Mordziu coś o Xhex, o miłości.
Z oczu samicy pociekły łzy. Więc Beth wyjęła paczkę husteczek z torebki i jej podała. Wampizryca była w opłakanym stanie, rozbita psychicznie i fizycznie, wyglądął jak mała kupka niesczczęścia, rozmazany tusz znaczył jej policzki.
Beth nie wiele zrozumiała z jej wypowiedzi, wiec zapytała.
-Słuchaj może byś sobie zrobiła pzrerwę, w końcu ci się jakaś należy, usiądziemy przy stoliku i wytłumaczysz mi wszystko dokładnie, powoli i pokolei.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 8:00 pm

Lamia wzięła chusteczki od Beth i wyszła za baru.
- Ok usiądźmy.- Westchnęła.
Samice usiadły przy stoliku naprzeciwko baru. Lamia zaczęła ocierać swoja twarz z łez.
Gdy już się doprowadziła, bo względnie normalnego stanu. Zaczęła opowiadać.
- Wiesz od paru dni sypiam z Mordhem. Zakochałam się w nim. Wszystko jest ładnie a nawet pięknie. Dziś przed praca byliśmy w restauracji. Gdy weszliśmy dziś do klubu zobaczyłam pierwszy raz na Xhex to jego przyjaciółka. Przy nim zachowywała się względnie ok. Poprosiła o rozmowę zemną Mordh się zgodził to już nie było tak uroczo. Zjechała mnie jak szmatę i pierwsza lepsza dziwkę. Gdy jej się postawiłam sprawiła mi ból proszę nie pytaj jak. No i to wszystko. Mordh pewnie już nie będzie chciał mnie widzieć. Pewnie naopowiadała mu jakiś bzdur, jaka to ja niedobra jestem.- Powiedziała i schowała twarz w dłonie.
- Co ja mam teraz zrobić? On wie, co czuje, ale nic sobie z tego nie robi.- Mówiła bawiąc się zmiętą chusteczką.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 8:12 pm

Mordh wszedł do Vip Roomu martwiąc się że Lamiaa zbyt długo nie wraca. Rozglądając się po pełnej sali zauważył że siedzi razem z Beth przy jednym ze stolików. Nie wyglądało na to że plotkowały. Lamia była chyba trochę smutna. Podszedł do pań. Przywitał się z Beth.
- Witam.
- Lamio? ...Wszystko w porządku? -zapytał.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 8:24 pm

Lamia zauważyła że w ich stronę zmierza Mordh. Miał zmartwiona minę.
Jak ja go kocham... Pomyślała.
Gdy podszedł do ich stolika zanurzyła się w jego fioletowych oczach. chciała powiedzieć mu prawdę. Że nic nie jest w porządku.
Że jest jej przykro. Że jego najbliższa przyjaciółka tak ja potraktowała, ale zamiast tego powiedziała tylko:
- Tak w porządku... - Wyszeptała. Bała się ze jej głos będzie drżał gdy powie to głośno.
wstała i przytuliła go potrzebowała tego. Chciała czuć się bezpiecznie. Poczuć dobrze znany przyjemny zapach samca.
po chwili odsunęła się.
-Przepraszam nie powinnam była tego robić. - Spuściła głowę i patrzyła na swoje buty.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 8:31 pm

Gdy go przytuliła on tylko głośno odchrząknał wznosząc dłonie do góry.
- Tak, nie powinnaś. Jesteś w miejscu publicznym. Ochroniarze będą się ze mnie śmiać. Nie mogę stracić wobec nich autorytetu bo juz nikt nie będzie mnie słuchał. Nie rób tego więcej publicznie. Jak będziemy na osobnosci to wtedy możesz sobie na to pozwolić.
- Ale skoro tak się zachowujesz to znaczy że coś się stało. Powiesz mi co się dzieje? -zapytał.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 8:47 pm

-Nic sie nie dzieje. Tylko nie zostawiaj mnie już więcej z Xhex samej. -Patrzyła na niego z wyrzutem.
- Chciałabym stad wyjść. Musisz zostać czy możesz pójść zemną. Jak musisz zostać to ja pójdę do domu sama- Pytała chociaż i tak wiedziała ze zostanie.
Pewnie musi posłuchać relacji Xhex. Rzucił mnie na jej pożarcie. Więc teraz nie powinien sie przejmować. No chyba ze poczuł wyrzuty sumienia.
-Mordh jesteś winny mi kawę. - Przypomniała mu jego obietnice. Powiedziała to bardziej żeby zmienić temat.
Nie umiała się na niego długo gniewać. Chociaż dalej była smutna uśmiechnęła się blado.
Spojrzała na Beth która udawała ze jej tam nie ma. Mrugnęła do niej porozumiewawczo. Później porozmawiają.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 9:08 pm

- Aha, Xhex. -i wszystko jasne. Cóż. Według niektórych i dla niektórych Xhex mogła wydawać się przerażająca.Zwłaszcza ze swoim kapryśnym symphackim usposobieniem nieznoszącym sprzeciwu.
- Wyjść? Okej Jasne wyjde z tobą na ta kawe pójdziemy. Ale wiesz... mam nadzieję że zorganizujesz wcześniej kogoś z Vip roomu na zastępstwo. To tak nie przejdzie jeśli wciąż będziesz opuszczać miejsce pracy. -spojrzał na nią. Wydawała się przybita.
- Adell. -zawołał do barmanki podchodząc do baru.
- Idż do drugiej sali. Zamień się z z...tym kto teraz tam siedzi. I zostań tam przez cały wieczór. -powiedział do rudej a ona przytaknęła tylko i pomaszerowała do drugiej sali. Mordh wrócił do Lamii i spojrzał na nią.
- Pójdziemy na kawe. Opowiesz mi co się stało. Potem odprowadze cię do domu. Zgoda?
Chwycił jej dłoń. To że Xhex ją zastraszyła mogło być bardzo prawdopodobne. Ale on nie będzie jej o to nachalnie wypytywał.
Jeszczeraz rozejrzał się po sali. Będzie musial zapytać Xhex co z nią zrobiła. Miał nadzieję że samica nie używała na Lamii swoich zdolności.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 9:29 pm

Patrzyła na samca i było jej głupio. Już chciała powiedzieć ze zostanie dziś do końca. Gdy on zorganizował jej zastępstwo.
Może powinien mnie od razu zwolnic..
- Dziękuje jesteś kochany.- Cmoknęła go w policzek. Chciała się do niego przytulic. Ale on nie chciał by to robiła w pracy. Wiec zaczeka aż wyjdą.
- Nie chce o tym gadać wybacz ale chciałabym o tym zapomnieć.- Na jej twarzy pojawił się grymas bólu. Jak ja jej nienawidzę...
Miała nadzieje ze zostanie u niej a nie tylko ją odprowadzi. Dobrze jednak wiedziała ze nie będzie chciał zostać.
- To gdzie idziemy na ta kawę? - Zapytała lekko się uśmiechając. Chciała stwarzać pozory ze jest ok. Ale tak nie było.
Miła ochotę zmazać tej suce banana z twarzy. W głowie wyobrażała sobie rozmaite sceny. Uśmiechnęła się chytrze.
Gdy złapał ja za dłoń poczuła przyjemny dotyk jego skory. Jej ciało zaczęło wysyłać sygnały ze go pragnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 9:40 pm

- Tam gdzie podają dobrą kawę. Znajdziemy coś. Chyba znam jakąś kawiarnie. To nie daleko.
Zawrócili po płaszcz Lamii i futro Mordha, i wyszli by przespacerować się do jakiejś kawiarni, dwie przecznice dalej.

// Trade Street //
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 9:44 pm

- Ok jak chcesz. - wyszła za samcem po ich ubrania.
Opuscili klub.

// Trade Street //
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 10:13 pm

Uf i tak to bywa z zakochanymi samicami w jednej chwili płaczą, że świat się im wali, by za chwilę podążyć z uśmiechem na twarzy za swoim samcem.

Beth dopiła swoją cole i wyszła z baru.

/zt
Powrót do góry Go down
Astri

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Nie Maj 29, 2011 11:05 pm

Musiała ściągnąć broń, inaczej Xhex by jej nie wpuściła do klubu. "To ja się zajmuję waszą obroną. Nie musicie więc tego robić sami."-zabrzmiał pewny siebie głos szefowej ochrony w głowie Astri. Dzisiaj miała obsługiwać saleę Vip-ów, co ją trochę przeraźiło, ponieważ nigdy nie wiadomo co może odbić klientowi szczególnie jeśli ma się za ważniaka, który nie poniesie żadnych konsekwencji.
Ubrana w fartuszek wiązany na biodrach podeszła do lekko zdenerwowanego klienta przy najbliższym stoliku i przykleiła do twarzy miły uśmiech.
-Co będzie do pana?
-Nareszcie... ile można czekać... najmocniejsze piwo jakie tu macie skarbie.
-Zaraz wracam. - Astri oddaliła się szybko, a gdy przynosiła piwo facet już wyrwał sobie jedną z dziwek, bodajże Cherry i wkładaj jej ręce pod spódnice, o ile tak można było nazwać materiał, który miała na sobie Cherry.
Klient zbył ją machnięciem ręki, nawet na nią nie patrząc. Pracowała tu zaledwie 2 dni, a takie zachowanie było na porządku dziennym, a może raczej nocnym. Miała tyko nadzieję na szybką przerw na papierosa. Dopiero przyjechała ale już wiedziała, że największym problemem będzie znalezienie jakiejś koleżanki lub kolegi. Mimo, że nie wierzyła w prawdziwych przyjaciół miała nadzieję na znalezienie kogoś. A na razie pozostało jej przyglądanie się klientom, przymilanie się im i dawanie tego czego pragnęli.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Nie Maj 29, 2011 11:25 pm

Z taneczną gracją przedostawała się przez tłum spoconych ciał, podrygujących w takt muzyki. Lata praktyk.
- Przy wejściu czysto, jak do tej pory, nikt nic nie wniósł. - głęboki głos iAma dobiegał z słuchawki w jej uchu.
- Zrozumiałam - mruknęła do małego mikrofonu przymocowanego do tarczy jej zegarka.
Zadziwiające, było juz grubo po pólnocy, a jednak obyło się bez zamieszek czy ewentualnych 'nieporozumień'. Oby tak dalej, przemknęło jej przez myśl gdy wchodzila do sali dla VIPów.
Tutaj, jak zwykle, aż się roiło od tych śliskich chujków wbitych w drogie garniaki od Armaniego, ze złotymi Rolexami i jeżdżącymi jednym w tych super-ekstra-drogi-ale-za-to-jaki-szybki-i-ekskluzywny mercedesów. Jednych z tych co to myślą, że za pieniądze mozna wszystko.
Niech się pobiją, pomyslala z tęsknotą, przynajmniej będzie mogła porzadnie przywalić.
- Gin z tonikiem - rzuciła przez ramię do barmanki, nowej, jak jej się zdawało.
Ostatnio mieli zadziwiająco dużą frekwencje osób przewijających się przez szeregi pracowników.
Gdyby Mordzio nie rżnął każdej jak leci, moze i wytrzymywałyby dłużej.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Astri

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Maj 30, 2011 2:33 pm

-Gin z tonikiem.- powiedziała do niej Xhex nawet na nią nie patrząc.
Rozglądała się po sali z ironicznym uśmiechem. Astri przyglądając jej się uważnie badała każdy kawałek jej ciała. Od krótkich, ciemnych włosów do oficerek zawiązanych luźno na kostkach. Zastanawiała się jak Xhex doszła do tego żaby być tak silną samicą. Czy może po prostu miała ciężkie życie, a może to wpływ rodziny? Miała ochotę zadać jej mnóstwo pytań, ale bała się, że za spoufalanie się może wylecieć z nowej roboty.
-Się robi. - mruknęła Astri po czym zdobyła się na pytanie - Żadnych problemów dzisiaj? Znaczy... czy wszystko w porządku?
Postawiła przed nią drinka, a gdy samica odwróciła na nią swój wzrok z nieprzewidywalnym wyrazem twarzy sama zapragnęła napić się podwójnej whiskey.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Maj 30, 2011 6:20 pm

Gdy usłyszała głos nowej, zerkneła na nią spod uniesionych brwi. Och, tak. Chyba jednak mówiła do niej.
- Ciebie akurat najmniej powinno to obchodzić, skarbie. - uśmiechnęła sie nieco ironicznie i otaksowała ją dokładnym spojrzeniem. Blondynka, bujne kształty, Mordziowy typ, zdecydowanie.
Stawiam dyche że rozłożysz przed nim nogi w ciagu nastepnych dwóch tygodni. Pomyślała, rozważając nad tym, czy nie powiedzieć tego na głos. Na koniec, i tak wszystkie okazywały się byc takie same, a kiedy zdawały sobie sprawę, iż z wielkiej miłości z przystojnym szefem klubu nici, zwalniały się histerycznie szlochając. Chociaż, w danej chwili, mała przeszkoda mogła być jego nowa lasia, która nie dośc ze była niezmiernie wkurwiająca, to również nie potrafiła okazać jej należytego szacunku. Cóż, to była przeszkoda, jednak nie do pokonania. Zwłaszcza jezeli Xhex ciągle wisiała Lamii pare lewych prostych, za to co założyła jej psu na szyję.
- Długo bede czekac? - dodala widzac, że dziewczyna zamarła przed nią, liczac chyba na ciag dalszy wypowiedzi.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Astri

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Maj 30, 2011 7:08 pm

Krótka i niemiła wypowiedź Xhex dała Astri do myślenia. " Taaak, pewnie uważa mnie za kolejną pindzie, która stara się wyłowić dzianą, grubą rybę."- przemknęło jej przez myśl. Ale patrząc na nią z drugiej strony, założywszy że pracuje tu naprawdę długo i pewni się napatrzyła na różne sytuację, nie dziwiła się jej.
-Nie oceniaj książki po okładce. - powiedziała pewnym siebie głosem Astri i położyła przed szefową ochrony drinka, po czym odwróciła się nie czekając na odpowiedź, ponieważ sądziła, że albo jej się dostanie.
Zdarzały jej się takie się już takie sytuacje wcześniej, ale co mogła poradzić na to jak wyglądała i jak ją postrzegają inni. "Jeszcze dwie godziny i 8 minut do przerwy"- pomyślała. Podając kolejnego drinka jakiemuś klientowi zastanawiała się czy wszyscy pracownicy baru będą do niej tak nastawieni...
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Maj 31, 2011 12:13 am

Już miała jej odpowiedzieć, kiedy dotarło do niej, że ta mała blond istotka się jej nie boi. To znaczy, potrafiła wyczuć w niej lekką obawę przed zwolnieniem jeżeli posunie się za daleko, ale nie była przerażona jej osobą. Wow, coś nowego.
Trzy ostatnie w ogóle bały się jej powiedzieć cokolwiek innego poza 'Tak, szefowo' lub 'dzień dobry'. Doceniała odwagę, zawsze.
Dwoma potężnymi łykami wychyliła całą szklankę trunku i syknęła cicho, czując jak płyn pali jej gardło. Brakowało jej tego.
Z cichym chrzęstem szkła odstawiła szklankę na barowa ladę, i pochyliła się w stronę dziewczyny.
- Jeszcze raz to samo - rzuciła, tym razem odrobinę głośniej. Nowa własnie obsługiwała jednego z ich stałych klientów. Tak, Xhex mogła poczekac.
Założyła noge na nogę, i podparła podbródek na kłykciach. Szybko przeliczyła dziwki krążące po sali pod dowództwem Teresy - brakowało trzech. Albo zajmują się klientami w kiblu, albo wagarują. Będzie musiała to sprawdzić.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Astri

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Maj 31, 2011 12:40 am

Gdy przyniosła klientowi nowe piwo, ten wcisnął jej w rękę 100$ i nachylił się nad nią.
-Kotku, widzę że masz wszystko na swoim miejscu i bardzo chętnie przyjął bym od Ciebie coś więcej niż browara. - szepnął po czym pogłaskał się po kroczu.
"Opanuj się. Zawsze znajdą się pojebańcy w klubie. Pracujesz w miejscu gdzie tacy ludzie się znajdują. Sama to wybrałaś. Zachowaj się miło" pomyślała Astri po czym odpowiedziała klientowi:
-Nie mogę panu zaoferować nic więcej poza alkoholem.
- Ja wiem, że możesz... - odparł na to i pociągnął ją za rękę, którą położył sobie na wybrzuszeniu w spodniach. Mimo, że Astri próbowała się wyrwać bez większej awantury nie dała rady, ponieważ klient był wampirem i miał więcej siły niż ona. Zastanawiała się czy nie ścisnąć mu klejnotów aż mu odpadną.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Maj 31, 2011 4:45 pm

Kątem oka zauważyła jak Pan Jestem-ważny-mogę-wszystko nachylił się na Nową. Boże, tylko nie to. Przecież chciała się tylko napić, na litość boską! Jak widać, praca sama do niej przychodzi.
Wyćwiczonym do perfekcji ruchem sprawdziła swoją broń i zsunęła się z barowego stołka.
- Tylko bez agresji, X. Bez agresji. - mruknęła pod nosem i obciągnęła biały podkoszulek pod którym wyraźnie było widać jej stanik.
Lekkim krokiem podeszła do pary delikwentów i jak gdyby nigdy nic, zapytała.
- Wszystko w porządku, skarbie?
Spojrzała znacząco na Nową, wiedząc, że ta nie do końca sobie radzi. Fajnie by było, gdyby jeszcze mogła przypomnieć sobie jej imię. Ale fakt, nie można mieć wszystkiego.
Cóż, nie musiała wybierać pomiędzy kilkoma banknotami owego jegomościa, a bezpieczeństwem Nowej. Pierdolić klienta, jeżeli załoga ma być uszkodzona - to było najczęstsze z powiedzonek jej, Treza i iAma.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Astri

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Sro Cze 01, 2011 11:54 am

-Dziękuję. - powiedziała szybko do Xhex i odwróciła się napięcie odchodząc.
Trzęsącymi się rakami wyjęła paczkę L&M'ów i odpaliła papierosa, po czym głęboko się zaciągnęła. W takim tempie to niedługo pociągnę. Dopaliła papierosa, wróciła, żeby skończyć zmianę i jak najszybciej wyszła z pracy.
Wypaliła dzisiaj chyba już cały karton papierosów. Bała się, że częściej tak będzie w klubie.
Ale co mogła zrobić...
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Cze 03, 2011 1:11 am

Klient się zmył, a ona poczekała aż dziewczyna ochłonie i wróci. Dzięki Bogu, że obsłużył ją ktoś inny, ponieważ na gwałt potrzebowała chociaż minimalnej dawki alkoholu.
Obracając szklankę w dłoniach zerknęła na Nową.
- Skarbie, nie ważne jak bardzo dziany jest gościu, jeżeli masz z nim problem bo Cię zaczepia, po prostu powiedz mu dobitnie 'spierdalaj, ziomuś' bo inaczej nie da Ci spokoju. Do nich nie docierają żadne aluzje lub sugestie. Wal prosto z mostu, i wierz mi, nikt Ci za to nie opierdoli ani nie wywali. Lepszy personel co potrafi o siebie zadbać, niż taki który trzeba potem zbierać zgwałcony i pobity zza kontenera na śmieci. Inaczej oni Cię tutaj zniszczą, psychicznie i fizycznie.
Dokończyła drinka i rozmasowała sobie kark, krzywiąc sie na nieznaczne chrupnięcie.
- I następnym razem nie dziękuj mi za wykonywanie swojej pracy.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Astri

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Cze 20, 2011 4:57 pm

Patrzyła zdziwiona na Xhex . Wiedziała, że to była jej praca, ale dlaczego miałaby nie dziękować. Przecież zareagowała w samą porę.
-Podziękuję Ci, ponieważ jesteś jedyną osobą w moim naprawdę długim życiu, która zareagowała. Zawsze sama musiałam się bronić, ale za to zostałam zwolniona wiele razy... "bo nie dawałam klientom tego czego chcieli". Więc będę Ci dziękować. - powiedziała Astri i postawiła przed szefową drinka.
Może wreszcie tu mi się ułoży dobre życie
Powrót do góry Go down
Furiath

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Cze 24, 2011 1:44 pm

Wszedł do ViP room'u i kiwnął głową Xhex. Usiadł przy stoliku Bractwa pragnąc tylko się upić. Podeszła do niego kelnerka, którą pierwszy raz widział w Zero Sum. Była niewysoka z blond lokami i ogromnymi szarymi oczami. Zapatrzył się w jej oczy i nawet nie zauważył, że coś do niego mówi. Wydawała mu się znajoma, ale nie wiedział skąd.
-Przepraszam. - powiedział trochę zawstydzony. - Poproszę martini z oliwkami i bardzo Cię proszę donoś mi cały czas.
Uśmiechnęła się do niego lekko i po chwili przyniosła martini.

***

Wyszedł przed klub chwiejąc się na nogach. Ledwo trzymał się na nogach, więc oparł się o ścianę przed klubem. W tym momencie zobaczył, że obok niego stoi kelnerka, która go dzisiaj obsługiwała. Paliła papierosa i patrzyła na niego zdziwiona.
-To Ty.... - uśmiechnął się do niej - Chyba nie jestem w stanie nic już dzisiaj zrobić....
Powrót do góry Go down
Astri

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Cze 24, 2011 1:50 pm

Członek Bractwa stał koło niej pijany tak, że słaniał się na nogach. Jego żółte oczy były w nią wlepione pytająco. Podniósł rękę i wyjął jej papierosa z ust, po czym sam się zaciągnął.
-Może chcesz u mnie przenocować? - zapytała Astri, na co on skinął tylko głową i praktycznie wywrócił się na nią.

Wsadziła go do swojego auta i ruszyła w stronę swojego apartamentowca.

#apartament astri#
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: VIP-room    

Powrót do góry Go down
 
VIP-room
Powrót do góry 
Strona 13 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog