Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 VIP-room

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 7:17 pm

Lamia siedziała jak zaczarowana. Nie to nie może być ten sam Mordh o którym mówiła mi Beth.
Błagam niech to nie będzie on.... Modliła się w duchu.
Patrzyła na Beth zastanawiając sie co robić uciekać czy zostać.
-Beth czy to ten sam Mordh o którym mi opowiadałaś? spojrzała wymownie na przyjaciółkę..
Az się w niej wszystko gotowało.. Ciało mówiło swoje a rozum swoje...
Przez chwile przemknęła jej myśl żeby zrezygnować z tej pracy, ale nie mogla. No nic będzie musiała sobie dać rade z tym samcem.
- Mordh czemu mi się tak przyglądasz? - Zapytała bo czuła na sobie jego wzrok
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 7:29 pm

Noto pięknie. Królowa plotkuje sobie o nim i to też z samicą która ma zamiar tu pracować.
Najnowszy temat do plotek! Mam nadzieję tylko że było to coś dobrego.
Udał ze niesłyszal pytania Lamii do Beth. Patrzył na lamię próbując ją rozgryżć. Nie był w stanie się skupić.
Kiedy patło jej pytanie nie wiedział co powiedzieć.
- Boo....bo...yy...mam oczy. Muszę gdziś patrzeć. A wolę zawiesić wzrok na pieknej samicy. Patrzenie w podłogę i na ściany nie sprawia mi już takiej frajdy jak kiedyś. - Zażartowł uśmiechajac się.
Noo... uff. Udalo mu się wybrnąć z tego jakimś błyskotliwym dowcipem.
Dopiero po chwili zauważył ze powiedział samicy komplement.
Piękna, no jasne.


Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 7:53 pm

Gdy powiedział jej komplement jej ciało przeszył dreszcz. Na Panią Kronik co ten samiec zemną wyprawia.
Lamia niebyła w stanie jasno myśleć. Czuła sie jak na haju albo i lepiej.
Bała sie swoich reakcji. Nigdy wcześniej nie miała z czymś takim do czynienia...
Nie znała go wogole ale mogłaby oddać mu swoje życie bez mrugnięcia okiem.
I ten jego uśmiech mogla by tak na niego patrzeć dniami, miesiącami i latami...
Wyobraziła sobie jak mogłaby być przy nim szczęśliwa budząc się przy nim, ale jej mózg krzyczał DOSYĆ!!!
Otrząsnęła sie z amoku i zapytała:
-Czyje to zaręczyny? -Uśmiechając się najpiękniej jak umiała.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 8:07 pm

- Mojej siostry. -odpowiedział.
Samiczka uśmiechnęła się niebiańsko a on już wiedział że musiała miło odebrać jego komplement. Fakt faktem, że ten uśmiech mógłby uchylić nieba chętnemu samcowi.
Z tą samicą działo się coś dziwnego. Ale coż... nie jego to sprawa.
- To ja... może nie będę już przeszkadzał. Miłego wieczoru.
- Jutro o 19 Lamio... w moim gabinecie. Osobiście cie we wszystko wprowadze. -powiedział na odchodnym.
- W razie czego jestem w pobliżu.

Odszedł w stronę baru.
Oparł się o blat ui zamówił szklaneczkę whisky na rozlużnienie.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 8:16 pm

-Dobrze o 19.- odpowiedziała i uśmiechnęła się.
Chciała powiedzieć ze nie przeszkadza i ze mogla by z nim spędzić cala wieczność ale ugryzła się w język.
Wypiła drinka i zaczęła zastanawiać co sie z nią dzieje. Cały czas bacznie obserwując Mordha. wodziła za nim maślanymi oczyma.
Miała ochotę się upić do nieprzytomności ale nie mogla.
Jutro zaczyna tu prace wiec musi sie dobrze prezentować w tym miejscu.
Nie chciała wracać w takim roztrzęsionym stanie do domu bo tam pewnie czekał na nią V. Niebyła pewna czy teraz potrzebuje jego towarzystwa. Towarzystwa kogoś innego niż Mordh.
No to cie wzięło koleżanko Pomyślała.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 8:29 pm

Samiec dostał drinka i usiadł na barowym stołku.
Pił spokojnie i powoli a raczej sączył dany mu alkohol.
Odwrócił sie na chwile w stronę sali i spojrzal w kierunku stolika przy którym była wyzej wspomniana trójka.
Gdy spojrzal na Lamię niespodziewanie ich oczy spotkały się. Samica szybko spusciła wzrok a on odwrocił siei nieznacznie wzruszył ramionami.
Pewnie dziwnie się czuje w takim miejscu. Albo się mnie boi. Albo ćostam se uroiła pewnie. pomyślał po krótce i by niestać się całkowitą wystawą sklepową wyszedl do Sali z Barem.
Ciekawe co Królowa o mnie opowiadała. Pewnie jakieś niestworzone historie i temu ta nowa się tak gapi.
Aż korciło go by wychodżacv obrucić się na chwile by sprawdzić czy samica nie odprowadza go wzrokiem.
Plotki ploteczki. Głupie idiotyzmy znudzonych samic glymerii. Zupełnie nieświadomie pierdolą głupoty i niezdaja sobie sprawy ze mogą komuś zniszczyć życie.
Przypomniała mu się sprawa jego siostry która okazała się nie być ńówką.

// sala z Barem //
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 9:09 pm

Rozmowa toczyła się jak gdyby obok niej. Beth nie wiedział czy był to skutek, wypitego alkoholu, czy też fluidy przepływające pomiędzy Lamią a Mordhem sprawiały jak gdyby prowadzili rozmowę tylko we dwoje.
Lamia wyrwała królową z otępiałego amoku pytając coś o Modha. Samica potrzebowała chwili na zebranie uwagi.
-Tak to Mordh, ten samiec o którym ci opowiadałam.-Odpowiedziała.
W reakcji na jej słowa brat Belli wybałuszył te swoje fiołkowe oczyska i nawet delikatnie się zarumienił.
Lamia chyba jednak nie zwróciła zupełnie uwagi, zafascynowana Samcem.
Beth spojrzała na Z. siedzącego z ponurą mina i morderczym spojrzeniem, który wlewał w siebie kieliszek po kieliszku.
Uuu ciekawe kto nas odtransportuje do domu, jak obydwoje się ululamy.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 9:16 pm


Lamia odprowadziła wzrokiem Mordha. Gdy odszedł cały cas mu sie przyglądała. Cholera no to jesteś w niezłym bajzlu...
- Szkoda ze wcześniej mi tego nie powiedziałaś. Bo teraz jest on moim szefem....
A ja go uwielbiam dodała już w myślach.
- Opowiedz mi coś o nim.. Ma krwiczkę?-Chłonęła każdą informacje o nim była zachłanna...
- A tak przy okazji to wam już chyba starczy tego alkoholu... Twój Broniec nie będzie zadowolony widząc cie w takim stanie...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 9:33 pm

-A co to za problem, że szef, może troszkę nieprofesjonalne, ale w końcu obydwoje jesteście dorośli. - Uśmiechnęła się znacząco.-Z tego co wiem, to nie ma żadnej krwiczki, przynajmniej nie oficjalnie, generalnie w oczach glymerii uchodzi za bardzo dobra partię.
Z. tylko przewracał oczami i zaciskał mocniej usta gdy słyszał peany pochwalne na cześć Wielebnego. On sam miał zapewne odmienne zdanie, ale póki co nie wygłosił go.
-Masz ochotę na posadę krwiczki Mordha?- Zapytała Lamię, i myślała, że ta roześmieje się i obróci wszystko w żart, tymczasem na jej twarz wykwitł piękny rumieniec.
-Tak ciekawe jak Ghrom zareaguje? - Mruknęła sama do siebie Beth.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 9:51 pm

Gdy Beth zapytała sie czy mam chęć na posadę krwiczki Mordha nie mogła inaczej zareagować jak pięknym czerwonym rumieńcem. nic nie mogla poradzić na to ze chyba tego właśnie chciała. Chociaż wcale nie wiedziała kim on jest.
Patrzyła rozmarzonym wzrokom szukając Wielebnego ale nie mogla go nigdzie znaleźć.
Wpadłam jak śliwka w kapot. Pomyślała tylko problem polegał na tym ze on się nią absolutnie nie interesował co pogrążało je w rozmyślaniach.
- Beth nie odpowiem ci na to pytanie. nie mogę... -odpowiedziała patrząc gdzieś w dal.
-Dziwnie sie przy nim czuje ot to i tyle nie wiem co sie zemną dzieje. - Schowała twarz w dłonie starając się przestać o nim myśleć.
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 10:48 pm

Z był zadowolony ze swojego milczenia. Sytuacja było dość dziwna - pijąca królowa, podniecone wampiry i schlany żałosny samiec. Mieszanka wybuchowa, chociaż jeśli odliczymy wszystkich oprócz tego ostatniego samca to uzyskamy jeszcze gorszą bombę atomową. A teraz kurek z ciśnieniem zaczął się odkręcać, powoli wypuszczając hamowane wcześniej słowa.
- Bo jest dziwny. Kieruje klubem, w którym rozprowadza narkotyki i dziwki - nie często spotykane, co? I jeszcze ta jego durna morda... - samiec mówił cicho, bardziej do siebie niż do otaczających go samic. Dzięki wódce wprowadził się w stan, w którym mógł opowiadać o wszystkich sprawach, które go bolały. - Rządzi się jakby był nie wiadomo kim, chociaż liczy się to co zrobiłeś a nie w jakim domku się urodziłeś i mieszkałeś. Kurwa, nie każdy dostaje szansę. A ten jeszcze tyranizuje swoja siostrę jakby był dla niej najlepszą życiową drogą. I stawia Królowej drinki, jakby tej na nie nie było stać - przerwał swój monolog, aby zaczerpnąć łyku wódki i kontynuował dalej. - Pieprzony arystokrata się znalazł. Niech lepiej uważa, bo stanie na niewłaściwy odcisk i straci te swoje nóżki...

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 11:01 pm

Z siedział po cichu, aż w końcu wybuchnął i wypaplał wszystkie sekrety Mordha, a przynajmniej połowę z nich. Beth z dziwek zdawała sobie sprawę, ciężko ich nie zauważyć, ale pozostałe newsy słyszała po raz pierwszy.
-Z, nie wciągaj w to Belli, tą sprawę załatwiliśmy. - Zwróciło się karcąco do samca, jeszcze trochę i w tym swoim zapamiętaniu zwróci się do niej tym swoim ironicznym wasza wysokość, i Beth dopiero będzie musiał się tłumaczyć.
Niestety dały o sobie znać również kompleksy Z. na punkcie jego pochodzenia, a przecież jego rodzina też wywodziła się z arystokracji. Samiec był członkiem bractwa, a to największy zaszczyt z możliwych, zaszczyt o którym Mordh może tylko pomarzyć.
Lamia wyglądała jak gdyby chciała przyłożyć Z. Zacisnęła dłonie w pięści i Beth miała naprawdę nadzieję, że nie zrobi nic bardziej głupiego.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 11:15 pm

Lamia siedziała i słuchała co mówi Zbihr. Przez nadmiar informacji jakich sie dowiedziała czuła się jakby porażona prądem.
Chwila chwila dziwki narkotyki, w dodatku Beth jest królowa o co tu kurwa chodzi...
Wytrzeszczyła oczy na ta dwójkę.
-chwila Beth ty jesteś królowa ??? -Zapytała cały czas wpatrując sie w Beth.
Po czym odwróciła sie do Zbihra i powiedziała.
-Zbihr mam nadzieje ze żartujesz i nic mu sie nie stanie.... Bo jeżeli nie to osobiście zrujnuje ci życie -dopowiedziała w myślach.
To wszystko trochę ja przytłoczyło. Kiedyś gdy sie zbliży do Mordha wszystko się wyjaśni. Miała taka nadzieje ze kiedyś tak się stanie. A jeżeli nie to zadowoli sie praca u niego.
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 11:25 pm

- Bo się uwzięłyście i stanęliśmy na drodze skurwielowi - mruknął do szklanki, przełykając resztki wódki i nawet nie spojrzał na Beth. Mogła być królową ale samiec wiedział swoje. - Gdyby lilan nie miała nikogo do pomocy to musiałaby się słuchać brata do końca świata.
Zamówił kolejną wódkę u przechodzącej kelnerki i dopiero wtedy odwrócił się do Lamii. Spojrzał na nią zimno, nie kryjąc tego, że ją ocenia wzrokiem. Uśmiechnął się cynicznie, kiedy skończył oględziny - nic nadzwyczajnego.
- Nic mu się nie stanie, bo... Tam wyraźnie spychać jakieś ale. Co zrobisz? Nastąpisz mi na odcisk? Zbijesz mnie? Strzelisz kulkę w łeb? Będziesz mnie torturować, aż zapomnę kim jestem? - mówił cichym, spokojnym głosem, ale ironia i tak była dobrze wyczuwalna. - Albo nie, już wiem. Urwiesz mi rękę a jak będę bezbronny to wyprujesz mi flaki i rozerwiesz czaszkę? Oczywiście, bo już to robiłaś - wychylił się odrobinę do przodu, aby Lamiaa lepiej go zrozumiała. - Jesteś kobietą ale nie musisz się martwić, nie zamierzam cię ignorować. Więc kiedy już się na coś zdecydujesz to miej pewność, że od razu mnie zabijesz bo drugiej szansy nie będzie.

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 11:38 pm

No super, fantastycznie kurwa mać.
- On tak tylko żartował, po prostu za dużo wypił paple co mu ślina na język przyniesie. - Beth nerwowo usiłowała wytłumaczyć rewelacje Z., ale po wzroku Lami wnioskowała, że nie za dobrze jej to idzie.
-Wiesz to trema przedślubna tak się u niego objawia. - Beth wymyślała nieprawdopodobne wytłumaczenia. Z i trema, akurat .
Ale fakt pozostaje faktem, mało by brakowało a Bella byłaby uziemiona przez Mordha na amen.
Lamia pobladła spoglądała, na samca mamrotającego swoje groźby, paradoksalnie to mamrotanie wydawało się groźniejsze niż gdyby krzyczał jak szalony.
-Z. chyba będziemy zbierać się do domu co?
Lepiej było się z stąd ewakuować, i zabrać rozjuszonego Zbihra ze sobą.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 08, 2011 11:52 pm

Patrzyła wyzywająco na grożącego jej Z. I o dziwo wcale sie go nie bała.
- Nic ci nie zrobię. Dość się w swoim żuciu nacierpiałeś. Myślisz ze tego nie wiem bo cie nie znam? Otóż jesteś w błędzie twoje "emocje" walą drzwiami i oknami do mojej głowy. I szczerze mam juz tego dosc. - patrzyła na coraz to niewyraźne miny obojga.
- Tak czuje wasze emocje i odpuście sobie...
- Zbihr tak było jakieś BO miało być bo ze chyba mi na nim zależy ale co to ciebie interesuje NIC i ciekawe czy wiesz jak to jest. - patrzyła prosto w jego oczy i wstała.
- Beth nie kłopocz się ja i tak muszę sie zbierać. Muszę pogadać z V. Cóż przykro mi ze rozzłościłam Zbihra. - tak naprawdę nie bylo jej przykro.
Pożegnała się z Beth a na Zbihra tylko spojrzała i kiwnęła głową...

// mieszkanie nr. 2


Ostatnio zmieniony przez Lamiaa dnia Sro Lut 09, 2011 9:19 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Sro Lut 09, 2011 12:05 am

Z słuchał rewelacji Lamii przenosząc całe zainteresowanie na szklaneczkę wódki, którą właśnie otrzymał. Kolejny zasrany psycholog się znalazł? Niech jeszcze wyciągnie kleksy i każe mu opisywać co na nich widzi. I jeszcze samica twierdzi, że go kocha? Z rozmowy wynikało, że dopiero się poznali - miłość od pierwszego wejrzenia? Większej głupoty w życiu nie słyszał. A jeśli okaże się symphatą to zabije ją z wielką radością, w końcu sama się do tego przyznała.
- Masz bardzo mądrą koleżankę - zaczął Z, kiedy Lamiaa opuściła już ich stolik. - W końcu trzeba mnie żałować, bo byłem ładnym dzieckiem i nikogo nie kocham, co? No to Furiath się załamie jak to usłyszy, aż do tej chwili wierzył, ze mam jakieś uczucia. Ech, wypijmy za to - napił się wódki.
Samiec złapał Beth za nadgarstek i pociągnął na siedzenie, gdy zaczęła się podnosić.
- Ona wyszła, więc my nadal możemy tu siedzieć w spokoju - wyglądała na nieprzekonaną, więc ponownie wzruszył ramionami. - Jak tak bardzo chcesz to wracaj, ja jeszcze zostaje.
Samiec w duchu liczył na jakąś burdę na zakończenie nocy. Zlałby kogoś, wyprułby flaki i w końcu by się uspokoił. A wtedy mógłby wrócić do Belli i dać jej ten pierścionek bez żadnych wątpliwości.

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Sro Lut 09, 2011 2:43 pm

Zbihr pociągnął samicę za rękę, a ona pacnęła pupą na kanapę. Samiec wpadł w jakiś dziwny nastrój, Lamiaa i tak miała szczęście, że wyszła z tego cało. Bella musiała mieć na niego jakiś dobroczynny wpływ, bo dawny Z. nie puściłby płazem słów Lami, a dodatkowo pewnie zdemolowałby cały ten lokal. Może jeszcze trochę, a Zbihr się całkowicie ucywilizuje. Oczywiście Beth nie zamierzała snuć takich insynuacji na głos, po co go jeszcze bardziej denerwować.
Beth zdawała sobie sprawę, że picie z samcem może się źle skończyć, ale postanowiła zostać w barze ze Zbihrem, w końcu ktoś go musiał pilnować. Liczyła, że w razie jakiejś awantury zdoła wezwać, któregoś z członków bractwa, a w ostateczności Ghroma.
Z. przywołał kelnerkę, która krążyła wokół nich jak satelita, i zmówił kolejną wódkę.
[/]Może lepiej by było zamówić od razu całą butelkę?[/i]
Beth przełknęła wódkę i rozejrzała się po barze. Ilość klientów wzrosła, i automatycznie ilość prostytutek też. Pewnie wynikało to z późnej pory.
Siedzieli z samcem i sobie milczeli, w końcu w ciszy też fajnie posiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Sro Lut 09, 2011 6:54 pm

Samiec posiedział jeszcze kilka minut w ciszy a potem zerknął na Beth. Samica została z nim, ale nie kwapiła się do rozmowy. Zresztą, kto by chciał ze mną rozmawiać? Chyba tylko osoby, którym padło na mózg. Może i parze rozmawiało się nawet nieźle zanim tutaj przyszli, ale wizyta Lamii i Mordha zręcznie zniszczyła jakikolwiek nastrój. Może wcześniej zachowywali się dosyć koleżeńsko jak na dwa odrębne byty całkowicie nie interesujące się swoim losem, jednak teraz każdy z nich zajęty był własną szklanką z alkoholem, wypełnioną własnymi problemami.
Jak na przykład ślub. To miała być dosyć miła uroczystość z gratisowym bólem, ale obecność szwagra skutecznie zamazała nawet takie miłe plany. I jeszcze tamta samica. Zachowywała się jakby znała każde jego myśli - coś nieprawdopodobnego, bo nawet on ich nie zna, a przynajmniej nie rozumie. Wycierpiał wiele w życiu? Może, ale to jego sprawa i dopóki nie wyjdzie na ulicę uzbrojony po zęby i nie zacznie przelewać krwi wszystkich osób w okolicy, to mógł uznać, że radzi sobie z bólem i przeszłością całkiem nieźle.
- Wracajmy - mruknął cicho. Wstał od stolika i rzucił na stolik kilka banknotów.
Beth nie powie mu, że chciałaby już wracać - a chciała. Tylko z niewiadomych powodów postanowiła go nie opuszczać. Z uznał za dość żałosne wykorzystywanie samicy w taki sposób - nie miał żadnego prawa by ją tu przetrzymywać dłużej niż to było konieczne.
Chwiejnym krokiem skierował się do wyjścia, a na ulicy zamówili taksówkę.

//Taksówka

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 9:35 pm

Poprostu zmienił miejsce bytowania. W Vip roomoe też był bar i to nawet lepszy. Usiadł na fotelu niedaleko baru. Kelnerka podbiegła jak tylko go zobaczyła.
- No co? Whisky. -rzucił. Patrzyła się na niego zbyt długo co go zdecydowanie rozdrażniło.
Nie wiedział czy Xhex przyjdzie dziś do pracy, nie miał jej tego za złe ale nie chciał odwalać jej roboty a raczej nie chciał odwalać roboty do której się nie nadawał.
Podano mu drinka. Ropzglądal się po Sali posępnym wzrokiem łypiac na zgraję bogatych pretransów którzy podniecali się widząc liksusowe kurwy. Obserwował ich jakby ogladał telewizje ale w końcu mu się znudziło.
Miał już wstawać i isć do swojego gabinetu ale zobaczył idącą w jego stronę Katt.
No jeszcze tego brakowalo.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 9:40 pm

//Sala z Barem.

Katara weszła do baru cholernie pewna siebie. Nie miała już wyrzutów sumienia że go zraniła. Nie teraz będzie jeszcze gorzej. Zobaczyła go przy barze. Podeszła i stanęła przed nim. Była wkurwiona równo wiec lepiej dla niego żeby współpracował.
- Nie będziesz mi samcze do choler mówił jak mam się ubierać. -Powiedziała a raczej warknęła w jego stronę. Uważnie obserwowała go lodowatymi oczyma była pewna że mu się nie spodoba ton jakim do niego mówiła. I olać to.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 9:47 pm

- Odczep sie.
Pił spokojnie. Co to on se będzie zawracal głowę jej wrzaskami.
- Jesteś w pracy, w miejscu publicznym. Ubieraj się stosownie do swojego zawodu.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 9:50 pm

- Wybacz ale to nie jest już moje zmartwienie. Nie będę dłużej pracować w Zero Sum. Lexie i Lamia powinny sobie dać rade. -Powiedziała i czekała na jego reakcje.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 9:53 pm

- To wspaniale! Powinnaś więc opuścić to miejsce juz teraz. -powiedział lecz niemógł mówic tego prosto w twarz. Ze spuszczonym wzrokiem oparł głowę rękoma.
Odstawił szklaneczkę Whisky na stoliczek.
- Nie wiem dlaczego ale ... nierozumiem cię. Nie rozumiem cie wcale. -bredził coś.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 9:54 pm

// sala z barem

Weszła do vip roomu i zobaczyła jak kat wydziera sie na Mordha.
Podeszła do nich ze szklaneczka whisky podała ja samcowi.
- Szefie chyba ci sie to przyda. -Szepnęła nu do ucha
Weszła za bar poprosiła barmana żeby na dzisiejszy wieczór się zamienili miejscami.
Zgodził sie wiec stała i robiła drinki przysłuchując się rozmowie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: VIP-room    

Powrót do góry Go down
 
VIP-room
Powrót do góry 
Strona 11 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog