Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 VIP-room

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Zbihr

avatar


PisanieTemat: VIP-room    Nie Gru 12, 2010 10:27 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Nie Gru 12, 2010 11:39 pm

Dochodziła 2, gdy Zbihr dotarł do Zero Sum. Bramkarz bez słowa wpuścił go do VIP-roomu. Zbihr spędził większość nocy na polowaniu na reduktorów, które nie przyniosło niczego innego oprócz satysfakcji ich zbicia. Żaden nie wiedział nic o samicy: Kto ją złapał, gdzie przebywała, i najważniejsze pytanie:Czy w ogóle jeszcze żyła.Nie pomogły nawet tortury. Więc albo oddawali życie za porywacza albo... naprawdę nie wiedzieli nic o Belli. W jaki sposób wampirzyca mogła zniknąć bez śladu? Dla Zbihra istniał tylko jeden taki przypadek. Wampir przeczuwał, że samica nie żyje ale to się dla niego nie liczyło. Musiał się zemścić na tym, kto ją porwał. A gdy już go złapie, to reduktor przekona się, że wypytywanie jego współbraci było niczym wobec cierpienia jakiego on zazna.
Zbihr usiadł przy stole Bractwa. W dusznym pomieszczeniu siedziało niewiele osób, zapewne zabawa rozkręcała się gdzieś indziej. Ale to i lepiej, nie znosił przebywać w takich miejscach, gdzie ktoś przez nieostrożność mógł na niego wpaść. Za dużo ludzi, zbyt mało miejsca. Wyglądało na to, że spędzi resztę czasu do wschodu słońca w samotności, ponieważ żadnego z braci nie było. Nie przeszkadzało mu to. Nie przyszedł tutaj dla rozrywki. Samotne polowanie mocno go zmęczyło, więc musiał się dokrwić. Spożywał tylko krew człowieków, dlatego robił to częściej od swych braci. Nawet nie zastanawiał się nad tym, by pić z wampirzyc, nie mówiąc o tym, która by pozwoliła mu się z siebie napić.
Do stolika podeszła kurwa. Blondynka, krótkie włosy. Na haju. Chyba niczego lepszego nie uda mu się dzisiaj dostać.
Dlatego wstał od stolika, czekając na jej zgodę. Na początku wzdrygnęła się, gdy na twarz Zbihra padło światło lamp eksponując jego bliznę, ale musiała już długo pracować w swym zawodzie, bo po chwili na jej twarzy pojawił się sztuczny uśmiech. Żadnej oznaki obrzydzenia czy strachu. Ale jej zapach mówił o niej wszystko. Bez słowa wyszli na dwór.

***Kilka minut później***

Nie zajęło mu to zbyt wiele czasu. Napił się, wyczyścił jej pamięć i na tym koniec. Zbihr wrócił do środka i usiadł przy swoim stoliku. Zamówił coś mocniejszego, mając zamiar wykorzystać tych kilka godzin do świtu. Gdy dostał alkohol i w końcu został sam, zamknął oczy. Krew ludzkiej samicy nie dała mu wiele energii, ale powinno wystarczyć do następnego razu. Uśmiechnął się ponuro. Czyli do jutra, najpóźniej pojutrze znów będzie musiał się dokrwić.
Ale nawet gdyby musiał pić codziennie by zyskać energię na poszukiwania samicy to zrobi to.

***Jakiś czas później***

Nie dane mu było dłużej siedzieć w klubie, bo zadzwonił telefon Zbihra. Czyli coś się działo. Samiec odebrał telefon nawet nie zerkając na wyświetlacz, ponieważ i tak by mu to nic nie powiedziało. Przyłożył słuchawkę do ucha i czekał.
- Ona żyje - głos Furiatha.
Zbihr w jednej sekundzie poczuł jak krew zaczęła buzować mu w żyłach. Musiał usłyszeć to jeszcze raz.
- Co powiedziałeś? - warknął, nie mogąc powstrzymać napływającej agresji.
- Skontaktował się z nami samiec, który przebywał razem z nią. Uciekł, więc wiemy gdzie ją uwięzili. Przesyłam ci mapę.
Zbihr chciał już wyjść na zewnątrz by się zdematerializować, ale brat jeszcze nie skończył.
- Nie ma miejsca na udawanie bohatera. Przenosisz się tam i czekasz na resztę.
Taa, jasne, jakby brat nie znał go wystarczająco dobrze. Zbihr rozłączył się, po czym wyszedł na zewnątrz klubu, poświęcił chwilę na zorientowaniu się na mapie i w cieniu muru zdematerializował się we wskazane miejsce.

/Komnata reduktora/
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Gru 17, 2010 4:48 pm

Był zaledwie wczesny wieczór gry Katara dotarła do Zero Sum. Weszła do sali dla VIP-ów. Podeszła do baru i zamówiła sobie drinka. Gdy barman przyniósł jej zamówienie udała się w stronę skórzanej kanapy. Usiadła na niej i wyjęła z kieszeni zapalniczkę i papierosa. Zapaliła go i się zaciągnęła. Zaczęła przysłuchiwać się wszystkiemu z zamkniętymi oczami. Była w tym mieście zaledwie od kilku dni a już udało jej się dostać do klubu i to do części dla VIP-ów. Katara zaczeła przeczesywać palcami swoje dość dłucie włosy.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Gru 17, 2010 9:05 pm

//Sala
Przyczłapała się do pokoju i jak zwykle stanęła za barem, jako, że brakowało kelnerki musiała biegać między stolikami.
-Mordh.. radze Ci dopaść tę kelnerkę- syknęła do siebie. Nie lubiła bycia kelnerka.
Młoda wampirzyca zamówiła drinka, Lex była więc zmuszona jej go dostarczyć, co zrobiła z wielką niechęcią.
-Proszę, o to Pani trunek- postawiła drinka przed dziewczyną- czy coś jeszcze?- No co zasady tego wymagają, by do każdego odnosić się z szacunkiem, głupie te zasady Ona nie lubiła zasad i to bardzo
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Gru 17, 2010 9:14 pm

Zaczęła pić drinka.
-Siadaj.-Powiedziała do niej i uśmiechnęła się cwaniacko. Założyła nogę na nogę i czekała na reakcje kelnerki. Cały czas się w nią wpatrywała i ztym samym uśmiechem. Dziewczyna wyglądała na mądrą. Czekała co zrobi.
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Gru 17, 2010 9:21 pm

Uuuu i to był jej koniec dobrego zachowania. Jak ta mała ją wkurzyła... Takie teksty do niej, że do niej. Jak.. no w (tu przewija się ciąg bluźnierstw, które pominę).
-Słonko- rzuciła z pogardzą do dziewczyny- może nie zauważyłaś, ja tu nie jestem do towarzystwa. Ja tu pracuję i nie jestem jakąś głupią kelnereczką, jasne?- Lexi i tak się powstrzymała, przed gorszym określeniem laski, wampirzycy. A to, że jeszcze tego nie zrobiła, nie oznaczało, że tego nie zrobi.
-Zapytam więc jeszcze raz. Chcesz czegoś, czy miałaś zamiar mnie tylko wkurzyć?- Spojrzała na rozwaloną na kanapię klientkę i czekała na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Gru 17, 2010 9:56 pm

-Złotko nie denerwując się tak bo zmarszczki ci wyskoczą.-Powiedziała do kelnerki.
-Wodę.-Zamówiła sobie kolejny tym razem najzwyklejszy w świecie napój.
Katara się zaśmiała pod nosem po czym odgarnęła włosy. Czekała aż pyskata kelnerka przeniesie jej wodę. Po chwili zapaliła kolejnego papierosa.
-No jeszcze tu jesteś śmigaj po wodę.-Powiedziała do dziewczyny poganiając ją nieco .
Powrót do góry Go down
Lexie

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pią Gru 17, 2010 10:06 pm

Aaaaaaaaaaaaa Leź, tylko jej nie walnij, tylko jej nie walnji. Mordh nie będzie szczęśliwy, gdy jej nakopiesz W wampirzycy wszystko się gotowałp, najchętniej wylałaby tą wodę tej małej lafiryndzie na głowę, a później.. a później dokonała aktu mordu. Jednak spokojnie. Lexi żyła teraz w cywilizowanym świecie i się kontrolowała, no w miarę, ale lepszy rydz, niż nic. Poszła, po tę cholerną szklankę wody. Ostentacyjnie postawiła ja przed wampirzycą, po czym bez słowa, proszę, czy innego pocałuj mnie w dupę odeszła.
Stanęła za barem, gdzie nie widziała szatynki. To nie byłby dobry pomysł, by zaczęła z nią rozmawiać, jak nic dałaby się ponieść emocjom i źle by się to skończyło, oczywiście źle dla klientki.
-Co podać?- zwróciła się do mężczyzny, który podszedł do baru, robiła wszystko by zignorować dziewczynę siedzącą nieopodal na kanapie, ale czy to było możliwe? Czekała tylko aż jej "dzień" pracy się zakończy.

//Inne miejsce inny dzień


Ostatnio zmieniony przez Lexi dnia Sob Gru 18, 2010 9:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Sob Gru 18, 2010 3:47 pm

Katara wypiła wodę, którą przyniosła jej kelnerka. Gdy wypiła zimną ciecz odstawiła szklankę. Katara wstała odgarniając burze ciemnych włosów do tyłu. Dziewczyna podeszła do baru i zapłaciła za wszystkie swoje zamówienia. Potem wyszła z pokoju VIP-ów. Gdy opuściła klub poszła na parking i wsiadła na swój czarny motor. Po niedługim czasie odjechała spod klubu. Nie miała konkretnego celu.
z/t

*Po kilku godzinach*

Katara przyszła kolejny raz do pokoju VIP-ów. Odgarnęła kurtynę brązowych włosów. Wchodząc do tego pomieszczenia od razu rozejrzała się za wolnym miejscem. Znalazła wolna skórzana kanapę przed którym stał szklany stolik. Wampirzyca usiadła w tym miejscu i wyjęła papierosa. Zapaliła sobie jednego i zaciągnęła się dymem. Po chwili zamówiła sobie drinka. Gdy kelnerka przyniosła go Katara zaczęła pić wolno alkohol.


Ostatnio zmieniony przez Katara dnia Pon Gru 20, 2010 8:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Gru 20, 2010 8:00 pm

/Siedziba bractwa - Kuchnia/

Zbihr nie spodziewał się, że tak to wszystko odczuje. Był kurewsko zazdrosny o swojego brata i Bellę. Ale dlaczego? Przecież sam z niej rezygnował i próbował swatać z Furiathem. Dlaczego więc nie mógł o niej zapomnieć? Nawet w tej chwili wystarczyło, ze zamknie oczy a widział jej ciemne włosy, czuł zapach jej skóry po kąpieli. Rzuciła na niego jakiś czar? Musiał się spod niego uwolnić. Uznał, że będzie mu łatwiej przebywać w obecności samicy gdy się dokrwi.
Może jak będę nasycony to nie będzie mi stawał za każdym razem jak ją zobaczę?
Postanowił kolejny raz odwiedzić Zero Sum. Więc przebrał się w sypialni w golf, skórzaną kurtkę i dżinsowe spodnie. Wszystko w czarnym odcieniu. Zmaterializował się w okolicy baru i wszedł do sali Vipów. Usiadł przy stole zarezerwowanym przez bractwo i czekał na odpowiednią ofiarę.

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Gru 20, 2010 8:10 pm

Katara nie przepuściła wzrokiem wchodzącego samca. Przyjrzała mu się uważnie ciemnymi oczami. Czyżby kolejny spragniony samiec? Wampirzyca napiła się kolejny łyk alkoholu. Odgarniając z dekoltu i szyi kosmyki półdługich włosów. Przeleciała spojrzeniem przez całą sale. Kolejny raz zaciągnęła się papierosem i zgasiła go w popielniczce. Wampirzyca powoli dopijała swojego drinka.
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Gru 20, 2010 8:31 pm

Kilka minut minęło. W tym czasie Zbihr rozglądał się za jakaś samicą człowieków, która by się nadawała. Ale nie widział nikogo odpowiedniego.
Czy to przez nią?, zadręczał się. Nie mógł po prostu podejść do pierwszej lepszej i zabrać ją na tyły klubu. Co Bella mi zrobiła?
Dzisiejszej nocy czuł do siebie większe obrzydzenie niż zwykle. To Bellę miał przed oczami. A w każdej kobiecie widział jakąś część niej. Tamta miała włosy tej samej długości, a ta uśmiechała się podobnie do Belli. A nie mógłby zrobić czegoś takiego Belli. Przecież nie mógłby z niej pić.
Odprawił zbliżającą się kelnerkę ruchem głowy. Nic dzisiaj nie zamówi.
Mógł wziąć ze sobą Furiatha. Z bratem zawsze czuł się luźniej w tym tłumie.
Zbihr wyczuł, ze ktoś się w niego wpatruje. Jakaś samica gapiła się na niego, jakby był jakimś dziwakiem z cyrku. Postanowił jej się odpłacić tym samym. Wbił w nią spojrzenie swoich lodowatych oczu. Chciał, żeby go zostawiła w spokoju.

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Gru 20, 2010 8:37 pm

Katara założyła nogę na nogę. Kiedy poczuła na sobie jego wzrok posłała mu cwaniacki a zarazem łobuzerski uśmiech. Było to dla niej całkiem normalne. Wampirzyca skończyła swojego drinka i po chwili podeszła do niej kelnerka aby zabrać kieliszek. Korzystając z okazji Katara zamówiła jeszcze raz to samo. Po chwili przestała się na niego patrzyć i zatopiła swoje ciemne oczy w barmance i kelnerce które pracowały tu. Patrzyła na nie jak na coś do jedzenia ponieważ pragnienie dawało już o sobie znać.
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Gru 20, 2010 8:51 pm

Gdy samica przestała się w niego wpatrywać, rozpoczął poszukiwania. W zadymionym pomieszczeniu pełno było nawalonych wampirów. Zbihr skrzywił się, gdy jeden z nich otarł się o jego stolik, ratując się przed upadkiem. Zaraz jednak oddalił się tak szybko jak pozwalał mu na to jego stan.
Zbihr wypatrzył na końcu sali kobietę. Miała krótkie blond włosy i mierzyła jakieś 160cm w szpilkach. Tak, według niego świetnie się nadawała. Poczekał aż zatrzymała się przy jego stoliku, szukając chętnych. Wtedy podniósł się z miejsca i ruszył do drzwi. Dziewczyna niepewnie ruszyła za nim. Razem wyszli na zewnątrz.

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Gru 20, 2010 9:01 pm

W środku istotnie zaczęło się robić jak dla Katary za tłoczno. Przynajmniej taki ruch był w miejscu gdzie się ulokowała. Wampirzyca przeniosła się na obrotowe krzesło stojące przy barze. Zagadnęła do barmanki aby ta przygotowała jej jakiegoś mocnego drinka. Zaczęła się uważnie rozglądać po całej sali. Czyżby również i ona szukała ofiary? Nie raczej nie. Po prostu lubiła obserwować to co się dzieje dookoła. Zauważyła że wampiry wyszedł w towarzystwie jakiejś blondynki. Zaczęła pić kolejnego już dzisiaj drinka który podała jej barmanka.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Gru 20, 2010 10:03 pm

Właściciel lokalu podszedł do barku dla Vipów. Oparł się rękoma o błyszczący blat kładąc swoje futro na pobliskim stołku. Odetchnął. Musiało minąć trochę czasu zanim głod zmaleje i przestanie go tak irytować.
- Fanny daj mi szkocką. - rzucił do rudej barmanki która pojawiła się przy nim odrazu gdy go zobaczyła niezważając na to ze porzuciła innego klienta.
Ruda podała mu szklaneczkę z szybkościa godną mistrzyni swojego fachu.
Odwrócił głowę przypatrując się sali. Zamarł. Ta samica która była dziś w jego gabinecie nadal była w klubie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 3:59 pm

Katara widząc że przerzedziło się nieco postanowiła wrócić na swoje miejsce. Ta więc zrobiła. Wampirzyca zabrała swojego drinka i usiadła na jednej z kanap. Gdy dotarła na swoje upatrzona z góry miejsce usiadła tam. Odgarnęła kurtynę ciemno brązowych włosów z dekoltu i szyi. Wypiła kolejny łyk alkoholu po czym zapaliła papierosa. Zaciągnęła się nim głęboko.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 4:14 pm

Mordh obserwował ją nie mogąc odwrócić wzroku. Każdy jej gest wydawal sie dla niego bardzo seksowny. Była bardzo...bardzo podniecająca. Brunetka niezauważyła go więc zabierając swoją szklankę i furto powolnymi krokami zblizył się do jej stolika. Zatrzymał się dwa metru przed nią. Przez kilka sekund poprostu stał obdarzając jej ciało pożądliwym wzrokiem. Na szczęscie ona tego niezauważyła.
- Jak się pani czuje w naszym lokalu? -zapytał słowami które zwykł wypowiadać zaczepiając to ważniejszych klientów.
- Czy mógłbym się przysiaść? -zapytał znowu z grzeczności, bo ocvzywiście że mógł. W końcu był przecież u siebie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 4:19 pm

Katara spojrzała na niego z lekka przysłoniętych oczu grzywką.
-Nawet gdybym zaprzeczyła by się Pan pewnie przysiadł. Przecież to Pański lokal. Ale proszę bardzo.-Powiedziała patrząc na niego. Wypiła kolejny łyk alkoholu i zaciągnęła się papierosa po raz kolejny.
-Całkiem fajnie.-Odpowiedziała na jego pytanie odnoszące się do klubu.
Obdarzyła do jednym z tych swoich delikatnych uśmiechów.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 4:31 pm

Mordh usiadł na jednym z dwóch wolnych, zielonych foteli przy jej stoliku. Na jego twarzy przez chwilę było widoczne zadowolenie. Cóż... to chyba dobrze że nie wziął dzisiaj całej dawki swoich leków. Postawił swoją szklankę przy stoliku opierajac łokcie na kolanach i pochylając się w stronę samicy.
- Czy często tu pani bywa?
To było jedyne pytanie które przychodziło mu do głowy. Wolał narazie sprawiać wrażenie że poprostu troszczy sie o interesy klubu i jego klientów.
Tak naprawde jego celem było ta właśnie brunetka. Brunetka... piękna i seksowna...tylko tyle o niej wiedział. Jak ma na imię? Jak masz na imię piękna nieznajoma?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 4:42 pm

-Ostatnio coraz częściej.-Powiedziała spokojnie przyjrzała mu się. Katara dopiła swojego drinka i zgasiła resztkę papierosa w popielniczce. Kolejny raz odgarnęła włosy z szyi i dekoltu. W sali było dość ciepło a wampirzyca nie lubiła gdy włosy nie chce spokojnie leżeć na plecach tylko przelatują przez barki do przodu. Kolejny raz przyjrzała się samcowi. Przygryzła dolna wargę jak miała w zwyczaju i czekała na kolejne pytanie które niemal na pewno usłyszy od nieznajomego.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 4:58 pm

Była boska. Jej wzrok...jej uda.... Stop! skarcił się. Tak właściwie dlaczego miał przestawać. Próbował przypomnieć sobie kiedy ostatnio był z jakąś samicą. Nie... niesamowite że niemógł sobie tego przypomnieć.
- A na imię masz...? -zapytał chcąc by dokończyła zdanie.
Tak, chciał ją posiąść. Chcial się w niej znależć. Pragnął jej tak bardzo jak żadnej samicy przedtem. Zadawanie sonbie pytania dlaczego nie miało by sensu. To było oczywiste i widoczne gołym okiem. Ona poprostu miała "to coś". To coś co przyciąga samców jak magnes. Spojrzał jej w oczy. Mial nadzieję ze niedostrzeże ani nie wyczuje pożądania ktore do niej czuł.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 5:04 pm

-Katara Grey.-Przedstawiła się.
-A Pan...-Powiedziała...zmysłowo. Czyżby robiła to specjalnie? Raczej tak. Wampirzyca nie odwróciła spojrzenia tylko pozwoliła mu się zatopić w jej oczach. Doskonale wiedziała o co mu chodzi. Katara poznała a raczej domyślała się jego zamiarów już od wyjście z jego gabinetu. Czy miała się zamiar nim zabawić? Nie potrafiła tego stwierdzić. Grzywka która kolejny raz opadła jej do oczu została szybko odgarnięta za ucho.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 5:17 pm

Jej głos był zmysłowy co jeszczebardziej go podnieciło. Zrobiło mu się gorąco.
- Mordh. -odpowiedział. Pomyślal że powinien być dżentelmenem i ucałować ją w rękę... tak jak powinien postępować z damami. Napewno samicy błoby miło ale jednak nie zrobił tego. Któryś z goryli Xhex mógłnby zacząc sie po cichu z niego podśmiewywać że spoufala się z jakąś przypadkową samicą. Na boga, jak się do cholewy "podrywa" samicę? Zawsze gdy chciał nie mial z tym problemu. Niektóre od razu wyczuwały jego chęci i uproszczaly mu zadanie rezygnując z tej idiotycznej gry wstępnej.
Mordh pożerał ją wzrokiem nie mogąc się zdecydować czy lepiej byłoby się znią poiprostu pieprzyć czy też kochać powoli i delikatnie. Te ciałko byłoby przez niego ubóstwiane a z chęciął zrobiłby jedno i drugie. Zacząłby powoli delektując się widokiem smakiem i dotylkiem ...a potem byłoby już na ostro.

Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Gru 21, 2010 5:28 pm

-Miło mi.-Powiedziała. Wampirzyca założyła nogę na nogę. Katara przyjrzała się wampirowi i stwierdziła że gdyby byli sami już by się na nią zrzucił z zamiarem przelecenia jej. Była ona już do tego przyzwyczajona. Przez większość swojego życia spotykała na swojej drodze Samców śliniących się na jej widok.
-Czy długo masz zamiar jeszcze się tak na mnie patrzyć?-Zapytała się tym samym zmysłowym głosem. Katara spojrzała na niego lekko rozbawiona a zarazem kusząco. Wampirzyca przyjrzała mu się .
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: VIP-room    

Powrót do góry Go down
 
VIP-room
Powrót do góry 
Strona 1 z 13Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblog.com