Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stolik nr 2

Go down 
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Stolik nr 2   Sro Lut 16, 2011 10:52 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 5:56 pm

/ Taksówka/

Weszli do restauracji i kierownik sali zaprowadził ich do wolnego stolika. Cian odsunął Katarze krzesło pomagając jej usiąść. Zaraz też dostarczono im menu. Samica zagłębiła się w jego studiowaniu, Cian miał nadzieję, że znajdzie się coś co zyska jej uznanie. Padano im wino, które Cian po próbie zaakceptował. Uświadomił sobie, że to ich pierwsze oficjalne wyjście jako pary, i popatrzył z czułością na samicę. Wierzył, że przed nimi jeszcze wiele takich wyjść. Może nawet przyjdzie czas, że będą musieli załatwiać nianię by móc gdzieś wyjść. Myśli Ciana stanowczo za bardzo wybiegły w przyszłość, przed nimi jeszcze wiele lat, kiedy będą mogli się nacieszyć tylko swoim towarzystwem.
- To na co się zdecydowałaś kochanie ?- Zapytał.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 6:09 pm

Usiadła kiedy ten odsuną dla niej krzesło. Katara rozejrzała się po restauracji. Była ekskluzywna i ładnie urządzona. Samica po chwili wybrała coś dla siebie z karty. Po chwili podszedł do nich kelner.
- Poproszę Ryż z warzywami w sosie słodko-kwaśnym. -Zamówiła patrząc jeszcze w kartę aby się nie pomylić. Kiedy kelner przyjął ich zamówienie i zniknął w kuchni Katt sięgnęła po kieliszek wina. Upiła łyk i z zadowoleniem stwierdziła że jest całkiem smacznie. Samica spojrzała na Ciana. Jej oczy błyszczały w świetle restauracji a usta był wygięte w delikatnym uśmiechu. Na policzka malował się delikatny rumieniec a brązowe oczy były wpatrzone w oczy samca. Katara właśnie sobie zdała sprawę że już zawsze będzie z nim spędzać czas. Będą wychodzić do kina albo to teatru. Na spacery do parku i na wycieczki.
- Całkiem tu miło. -Powiedziała.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 6:14 pm

Wnet nie wiadomo skąd do owej resteuracji przybył Raven. Jak zwykle w czarnym garniaku i kapeluszu na głowie. Przed wejściem oczywiście zostawił łuk i kołczan w swoim samochodzie który był na niedalekim parkingu. Pegasus oczywiście został także w aucie aby chłopak nie musial się z nim męczyć tutaj. Ravek oczywiście miał na prawym ramieniu marynarki czerwoną przepaske. To był i jest jego charakterytyczny znak. Usiadł w jednym stoliku jakby nigdy nic lecz kiedy zobaczył swoją sis poprostu podszedł do niej od tyłu z prezycją godną Zwiadowcy. Oparłwszy sie o oparcie krzesła rzekl tak:
- Witam cię Kocie. Nie spodziewałem się że cię tu zastam - powiedział z uśmiechem na kufie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 6:33 pm

Kat zamówiła ryż, a Cian zdecydował się na owoce morza, których był amatorem. Czekając na realizację zamówienia, popijali wino i rozkoszowali się swoją bliskością. Wtem do ich stolika podszedł jakiś samiec i bez ceregieli przysiadł się do ich stolika dość bezceremonialnie witając się z Katarą. Cian zmarszczył groźnie brwi, a ciśnienie jego krwi podskoczyło gwałtownie, gdy do jego nozdrzy doleciał go zapach przybysza. Znał ten zapach. Przyjrzał się wampirowi, dostrzegając w jego rysach podobieństwo do Katary.
-Witaj Raven miło mi cię poznać.
Mina samca warta był milion dolarów.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 6:41 pm

Katara wypuściła ze świstem powietrze z płuc. Była pewna albo raczej niemal pewna że chłopcy skoczą sobie do gardeł. A tu nic. Jak dobrze. Katara spiorunowała Ravena wzrokiem. Normalnie dała by mu w łeb ale nie będzie urządzać scen przy ludziach. Katt spojrzała na Ciana z mina jakby miała się zapaść pod ziemie.
- Raven mój brat. Cian mój Samiec. -Przedstawiła ich sobie. Przedstawiając Ciana i mówiła z dumą w głosie. Katara napiła się wina. Naprała do płuc powietrza. Ciśnienie jej podskoczyło ale jakoś się opanowała. Spoglądała to na jednego to na drugiego. Samica spojrzała na Ravena i posłała mu spojrzenie "Uduszę cie" . Po chwili spojrzała na Ciana i się lekko uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 6:45 pm

Chłopak spojrzał na owego samca
- Siemka Cian tak? - spytał chociaż znał juz odpowiedź.Po chwili podali sobie dłonie jakby sie znali od dawna. Dziwne że jakoż miły był dla owego Boya Katary. Tak to nie podobne do niego no ale cóż ma zrobić hheh. Spojrzał na Kat po czym zamówił sobie dużą porcje Hińszczyzny od razu dajac napiwek kelnerowi. Spojrzał na Kat po czym znów przeniósł wzrok na Ciana. Jakoś w tym gościu nie wyczuwał zagrożenia czy zła. Ten był jakiś inny, bardziej wyluzowany. Chłopak wiedziałco znaczy spojrzenie Kat "Możesz tu i teraz" przesłal jej w odpowiedzi. Po czym spojrzał czy owy kelner podał zamówienie kucharzowi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 7:14 pm

Siedzieli przez chwilę w milczeniu obserwując się nawzajem. Katara rzucała mordercze spojrzenia swojemu bratu, a on uśmiechał się do niej kpiąco.
W końcu kelner przyniósł zamówione potrawy, więc zabrali się za konsumpcję. Cian był przygotowany na milion pytań do, a tutaj okazało się, że Raven go nie męczy i jest całkiem miły.
- Kat kochanie. - Zwrócił się do samicy. – Mówiłaś swojemu bratu, że zamieszkamy razem.
Może było to otwieranie puszki Pandory, ale czasami lepiej od razu postaci pewne sprawy jasno .
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 7:25 pm

Katara najpierw zbladła a potem się uśmiechnęła.
- Raven będę mieszkać z Cianem. -Powiedziała swojemu bratu. Była święcie przekonana że zaraz Raven powie coś w stylu " No chyba śnisz. " albo inna uwagę tego typu. Katt odgarnęła włosy i spojrzała na Ravena. Jeśli wyjedzie z czymś takim obrazi się na niego. Samica spojrzała na Ciana.
- Już powiedziałam skarbie. -Stwierdziła. Z jej ust nie schodził delikatny uśmiech. Zaczęła jeść ryż z warzywami. Był bardzo smaczny. Katt wypiła kolejna lampkę wina. Wampirzyca spojrzała w oczy swojego Nalluma i posłała mu czarujący uśmiech. Myśl o tym ze jeszcze dzisiaj będą wybierać swój wspólny dom była świetna. Kolejny łyk wina i skończenie ryżu z warzywami w sosie słodko-kwaśnym. Katara nawet się nie spodziewała że
może być aż tak głodna.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 7:30 pm

Kiedy Kat potwierdziła słowa Ciana chłopak już się nie uśmiechał. Mial skupioną i lekko groźną mine.
- No chyba śnisz - powiedział tak jak Kat przewidywała. Nastała głucha cisza. Lecz po chwili Rav nie wytrzymał miny Kat i Ciana kiedy powiedział owe 3 słowa, Chłopak zaśmiał się a raczej wybuchnął śmiechem patrząc na ich głupie miny. Nie no tego się nie spodziewali a tymbardziej Kat. Kiedy już opanował śmiech Zaczął jeśc swoją dużą porcje chińszczyzny. Nie no teraz będzie mialcały czas w głowie te ich miny kiedy przełknął porcje chińszczyzny z widelca spojrzał na kat.
- Szkoda że siebie nie widzieliście - powiedział i znów zaczął jeść.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 8:55 pm

Protest Raven sprawił, że Cian zacisnął pięści ze złości i miał ochotę przywalić mu jedną z nich prosto w ten głupi dziób. Katar jest jego i będzie mieszkać z nim, i żaden cholerny brat nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia. Już miał zacząć lodowatym tonem tłumaczyć tą kwestię i uświadomić Ravenowi gdzie ma jego zdanie tej kwestii.
W tym momencie samiec oświadczył, że żartował. Trochę niegrzecznie żartować z takich spraw ale Cian nie chciał na dzień dobry wszczynać awantury z rodziną swojej ukochanej, wiec opanował swoje nerwy i spokojnie powiedział do samca.
- Zawsze będziesz mile widziany w naszym domu.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 9:20 pm

Katara złapała Ciana za rękę. Sama miała większa ochotę pierdzielnąć Ravena. Spojrzała wrogo na Brata.
- Uważaj bo następnym razem mogę komuś innemu coś na ciebie chlapnąć. -Zaszantażowała go. Wiedziała że Raven na to pójdzie. Spojrzała na Ciana wzrokiem który mówił "Wszystko ci wyjaśnię". Samica puściła po chwili dłoń wampira i sięgnęła po kieliszek. Napiła się kolejny łyk wina. Po czym podszedł do nich kelner pytając cy coś jeszcze zamówią.
- Ja już dziękuje. -Powiedziała i wytarła usta białą serwetką. Spojrzała na Ciana.
- Będę z tobą mieszkać. -Zapewniła go. Katt odgarnęła pofalowany kosmyk z twarzy i rozejrzała się po restauracji. Samica spojrzała na Ciana. Zagłębiając się w jego oczach.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 9:28 pm

Chłopak kiedy dojadł także wytarł usta serwetką
- Nie no wiecie. Nie moglem sie powstrzymać - powiedział po prostu.
- Kat mogła cie uprzedzić że będziesz miał do czynienia z psycholem który jako tako uważa że jesteś wporządku - dodał prosto z mostu. Tak Cian mu się spodobał jako Partner dla Katary więc nie miał nic przeciwko aby ta mieszkała z nim. Tia to było dziwne ze strony Rava no ale cóż 200 lat w skórze jednego faceta robi swoje czyż nie? Uśmiechnąl się do nich przyjaźnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pią Lut 18, 2011 9:36 pm

Bardzo prosze Rav. Niepisz nigdy więcej że sie pojawił niewiadomo skĄD. tAK NIEMOZNa.
wSZEDŁ, ZAUWAŻYŁ SIOSTRE PRZEZ SZYBĘ Z ULICY. ITP.... tak byłoby good
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Sob Lut 19, 2011 11:03 am

Cian poczuł się nieco skołowany spojrzeniami jakie wymieniało miedzy sobą rodzeństwo. Widać było, że są ze sobą bardzo zżyci. Raven nawet na moment przestał błaznować, i uśmiechał się przyjaźnie. Cian miał nadzieję, że w przyszłości będą się bez problemów dogadywać. Skończyli posiłek i delektowali się winem.
-Kochanie, a może jednak skusiłabyś się na jakiś deser, może tort czekoladowy, albo szarlotka na ciepło?- Zwrócił się do samicy z ciepłym uśmiechem. Dla jego kochania wszystko co najlepsze, musi o nią bardziej zadbać. Deser na pewno jej nie zaszkodzi. uśmiechnął się czule do niej i złożył delikatny pocałunek na smukłej dłoni.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Sob Lut 19, 2011 11:17 am

Katara się zastanowiła. Szarlotka na ciepło brzmiała apetycznie tak samo jak tort czekoladowy. Samiczka westchnęła rozmarzona. Jak tak dalej pójdzie to będzie musiała jak nic kupować ubrania w większym rozmiarze. Ale nie będzie się tym przejmować. Uśmiechnęła się i powiedziała.
- Nallum ale ja już nie mogę. Naprawdę jestem już pełna. -Powiedziała uśmiechając się do niego rzędem śnieżnobiałych ząbków. Katara spojrzała po chwili przelotnie na Ravena, który ewidentnie był zamyślony albo zajmował się obserwowaniem tego co się dzieje w restauracji. Ech.. cóż rodziny się nie wybiera. Katara zawsze mało jadła co było u niej normalne. Więc będzie musiała przyzwyczaić do tego Ciana.
- A ty masz jeszcze na coś ochotę? -Zapytała się go. Katara odgarnęła włosy ze smukłej szyi i przełożyła je przez ramie na lewą stronę.
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Sob Lut 19, 2011 12:58 pm

Chłopak przysłuchiwał się rozmowie pary i w tym samym czasie zamówił sobie płonące lody. A co tam uwielbiał je i nigdy tego nie zmieni. Czekając na owy deser dalej słuchał ich miłej pogawędki. Tak to prawda że Rav i Kat byli ze sobą zrzyci. Bo to zwykle Katara wyciągałą swojego kochanego braciszka z kłopotów. Nieraz było tak że ten coś skroił lub zniszczył a ona go usprawiedliwiała mimo iż był od niej starszy no ale cóż. Jemu tylko zabawa w głowie i jak on to sobie mawiał "Korzystaj z życia ile możesz".
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Sob Lut 19, 2011 7:21 pm

Cian również nie miał ochoty na deser, chociaż kiedy zobaczył płonące lody Ravena to na chwile się zawahał. Miał jednak świadomość, że i tak nic już w siebie nie wciśnie, więc rozsądnie zrezygnował. Przywołał kelnera gestem ręki i poprosił o rachunek. Spojrzał na samicę, wyglądała na zadowoloną, co automatycznie powodowało jego zadowolenie. Uregulował rachunek i wyciągnął dłoń w stronę Katary.
-Lilan miło nam się gawędzi z twoim bratem, ale jesteśmy umówieni z pośrednikiem nieruchomości by obejrzeć dom.
Skinął głową samcowi.
-Raven miło było cię poznać.
Katara podła mu dłoń, która ujął i wyszli z restauracji.


/Taksówka razem z Katarą/
Powrót do góry Go down
Raven

avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Nie Lut 20, 2011 11:01 am

Chłopak dojadł swoje płonące lody i zamówił sobie jeszcze kawe z mlekiem i cukrem od tak. On bardzo mało spał a kawa mu jeszcze w tym pomagała. Nie pił w pośpiechu jako iż miałdużo czasu kiedy ci wyszli. No oczywiście kultura najważniejsza tak więc pożegnał ich. No jak już sie powiedziało pił kawe baardzo powoli delektując się jej smakiem. Kiedy zjadł lody i dopił kawe zapłacił za rachunek i poprostu udał się w strone swojego auta.

/Auto Ravena/
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   

Powrót do góry Go down
 
Stolik nr 2
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Restauracja Tivoli-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs