Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stolik nr 5

Go down 
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 10:32 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 10:41 pm

Jako że bywał tu juz nieraz kierownik sali od razu wpuścił ich i wskazał wolny stolik. Tuż przy oknie.
Kelner chciał wyręczyć Mordha odsuwając krzesło przed Lamią ale gdy tylko Mordh na niego spojrzal, człowiek wiedzoiał juz że ma odejść.
Mordh odsunął krzesło przed samicą.
- Siadaj. Na co masz ochotę? Co będziesz piła? -zadawał pytania.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 10:52 pm

Weszli do bardzo eleganckiej restauracji. Mordh musiał być stałym klientem bo widać było ze zna tu obsługę.
Ich stolik znajdował się przy oknie. Samiec odsunął krzesło przed nią i zapytał co zamówić.
Popatrzyła w menu i wybrała filet z kurczaka w sosie ziołowym. Do tego czerwone wino.
- Ja poproszę lampkę czerwonego wina sam wybierz jakiego i filet z kurczaka w ziołach. - Powiedziała rozglądając się po sali.
Była głodna wczorajszej nocy nic nie jadła...
- Czemu przyszliśmy tu przecież mogłam coś dla ciebie przygotować.. -Zapytała szeptem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 11:03 pm

- Nie musisz mi gotować. Poza tym to trwa tak długo a dziczyzny nigdzie nie kupisz do przygotowania. -odpowiedział powoli siadając naprzeciwko niej.
- Porto dla pani a dla mnie moze być białe. Shardone czy jakostak. Nieznam się na winach. -przyznał otwarcie mając nadzieje ze dobrze wykwalifikowany kelner okaże mu trochę zrozumienia.
- Co pan da będzie dobre z win, Dziczyzną w sosie ziołowym z melisą i mietą. Reszta według uznania. Mogą być jakiś przystawki. Błagam niech mi tylko pan nie każe ich wybierać.
- Pieczone ziemniaki z pięciona serami i bazylią? - zapytał kelner.
- Tak, cokolwiek. -odpowiedział. Pozarłby konia z kopytami.
Po chwili przyniesiono mu wspomnianą przystawkę informując że danie jego towarzyszki będzie za 5 minut a jego dziczyzna za 20.
Kelner nalał im po lampce wina.
- Podoba ci się tu? Chciałem ci się jakoś odwdzięczyć za to że sama mi gotowałaś.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 11:20 pm

Samica obserwowała jak Mordh składa zamówienie. Nie mogla się powstrzymać żeby się cicho nie zaśmiać.
- Ale już o tym mówiliśmy ja chce dla ciebie gotować. Sprawia mi to przyjemność. - Mówiła cicho ze spuszczonym wzrokiem.
-Nie musisz mi się odwdzięczać bo ja nic wyjątkowego nie robię. Całkiem miła ta restauracja - Nie patrzyła mu w oczy. Przed oczami cały czas miała scenę w której samiec chciał od niej uciec. To nie było normalne zachowanie nie po wczorajsze rozmowie.
A możne się po prostu rozmyślił i chciał wyjść jak spałaś
-Powiedz mi czemu chciałeś wyjść odemnie nic mi nie mówiąc? - Spojrzała na niego ze smutkiem...
Atmosfera zamiast lekkiej i przyjemnej stała się ciężka i dusząca.
Samica czekała na odpowiedz Nie dam się zwieść nie tym razem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 11:26 pm

- Na prawde chcesz to wiedzieć? ...... No dobrze.
Westchnął. Sięgnął po kieliszek swojego białego wina.
- Przez chwilę myślałem że jeśli ode mnie odpoczniesz i nie będziesz widzieć mnie przez jakiś czas, to wtedy spojrzysz na mnie innym wzrokiem. Tak było z Katt. Kiedy...byłem przy niej wydawało mi się że jest cudowna i ... nieważne. Ale potem zauważyłem że nie postępuje wobec mnie w porządku podczas gdy ja się starałem. Nie chcę by to się powtórzyło. Nie chciałbym byś potem zobaczyła że jestem inny niż sobie wyobrażałaś. Nie chcę byś cierpiała.
Wiedział cos o tym jak można przeżywać rozstanie. Właściwie gdyby ona się nim nie zajęła, cały czas by pił.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 11:42 pm

Co za egoista... Poczuła jak robi jej sie duszno. Nie do cholery nie do niego nic nie dociera
- I co teraz już tak nie myślisz? -Patrzyła mu twardo w oczy była zła.
- Prosiłam cie żebyś nie podejmował decyzji za mnie a ty co robisz coś zupełnie odwrotnego. - Mówiła spokojnie ale bała się ze wybuchnie i to w miejscu publicznym.
- Moje uczucie się nie zmieni nawet jak okażesz się być pól kosmitą. I proszę odpuść bo ze mną nie wygrasz. - Uśmiechnęła się triumfalnie.
W tym czasie przyszło jej danie. chciała zaczekać z jedzeniem aż Mordh dostanie swoja porcje. ale burczenie brzucha zdradziło ją.
Zaczęła jeść danie było pyszne ale stanowczo za dużo.
- Powinnam byc teraz w klubie wiesz o tym? - Posłała mu zagadkowy usmiech.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Lut 16, 2011 11:57 pm

- Powinnaś być tam gdzie twój szef, nie martw się klubem, poradzą sobie bez ciebie chybaże na prawde tak szybko chcesz tam iść, przecież jeszcze nie zjedliśmy.
- Mówisz że gdybym był półkosmitą wciąż byś mnie chciała... -uh! zły Mordh! był trochę oziębły i zbyt opanowany.
- ...wyobraż sobie że jestem półkosmitą i trzymaj tą myśl blisko byś potem nie była zaskoczona.
Ta samica chyba miała racje. Jest uparta jak osioł. Chyba nic jej niezniechęci. Daremne próby. Przykro mu było jedynie że będzie cierpiała a jeśli wyzna jej prawdę o sobie może być w niezłym niebezpieczęstwie jeśli zechce jego tajemnice zdradzić komukolwiek.
Przyszedł Kelner z jego daniem. Podziękował i wziął się za jedzenie.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Lut 17, 2011 12:14 am

Tak to w końcu jest dalej jej szef nic więcej. Ta cała rozmowa była dla niej bez sensu on swoje ona swoje.
Czuła ze jej się przygląda. Strasznie ja to krepowało.
- Nie jesteś kosmitą i tak dalej cie kocham.... A teraz jedz nie chce żebyś był głodny. -Odpowiedziała szukając wzrokiem czegoś co mogło by przyciągnąć jej uwagę.
Mam rzeźba na ścianie...
Tak naprawdę mogla policzyć na palcach jednej reki ile godzin była w pracy w ciągu ostatnich kilku dni.
Jej praca kończy się tym ze lądują w łóżku.
Czuła się dziś fatalnie. Humory dawały jej do wiwatu i jeszcze ten uparciuch. Jedli w ciszy Lamia zjadła pierwsza i dyskretnie obserwowała samca jak je.
Chciała go znowu No ty chyba zwariowałaś wykończysz biedaka w tydzień. Czuła swój zapach podniecenia ale nic nie zrobiła. Czekała aż tym razem on ja zbałamuci...
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Lut 17, 2011 12:24 am

- A więc mogę porównać to do tego że ty jesteś czerwonym kapturkiem a ja wilkiem. -powiedział w końcu.
Wyczuł jej podniecenie.
- Lamia... eh... jesteś piękna... też cię pragnę chyba się temu nie dziwisz...ale... chyba powinnaś poczekać. Ja też.
Nie chciał by seks zmieniał jej zdanie o nim. W końcu przecież seks to nie wszystko.
- Wiem ze ciężko powstrzymać się od seksu i pewnie nie uda się to nam przez najbliższe 24 godziny ale możemy chociaż próbować i sprawiać pozory.
Już kończył jedzenie.
- A więc idziemy od razu do Z/S czy chcesz gdzieś jeszcze skoczyć???

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Lut 17, 2011 12:39 am

Przecież ja nic nie robię pomyślała i zaczęła się śmiać.
- Jak sobie życzysz. Tylko ze ja nic na to nie poradzę ze mnie tak rozpalasz. - Zagryzła wargę. Starała się opanować swoje podniecenie jednak to wszystko na nic.
- Jestem uzależniona od dużej dawki kofeiny wiec potrzebuje kawy by moc funkcjonować. Kupie sobie ja w jakiejś przydrożnej budce i idziemy do Z/S.
Samiec chyba nie wyłapał tego ze chwile wcześniej powiedziała mu wprost ze go kocha. Ulżyło jej było jej ciężko a to jeszcze by pogorszyło stacje.
Coś jej mówiło ze Mordh nie spuści jej dziś z oka a to oznaczało kłopoty z koncentracja.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Lut 17, 2011 12:46 am

- Ależ tu mozesz dostać kawę. Late, expressso, co tylko zamarzysz.
Samiec szybko kiwnał na kelnera.
- Kawę dla pani. Expresso, mocną, ale z mlekiem. Tylko szybko bo już wychodzimy. -zamówił decydując za nią.
Od razu zapłacił za posiłek wkładając kulturalnie banknoty do książeczki Memu na stoliku.
Nie minęło trzydzieści sekund jak przed lamią stała filiżanka kawy.
- Drugą kawę samodzielnie zrobię ci w Z/S.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Lut 17, 2011 12:58 am

On zwariował lubię moja niezależność finansową... Chciała już mu powiedzieć zeby dla sobie spokój ale odpuściła.
Delektowała się pysznym espresso mmm pyszna nie to co ta lura z budki...
Gdy usłyszała ze druga zrobi jej samodzielnie w klubie była troszeczkę zmieszana.
- Wiesz nie musisz nie chce żeby ktoś na mnie dziwnie patrzył ze robisz mi kawę i ze ze sobą sypiamy. Postarajmy się dzielić prace od No właśnie czego??? łózka... - powiedziała patrząc w sufit. Było jej cholernie ciężko to powiedzieć.
Dopiła kawę i złapała go za reke.
-Chodźmy już - pociągnęła go
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Lut 17, 2011 1:05 am

- Jak sobie życzysz,... ale chyba mówiłaś że mnie kochasz a traz mówisz tylko o łóżku...oj coś kręcisz. -zaśmiał się.

Wyszli na ulicę by zdematerializować się przed Zero Sum.


// Zesro Sum // Sala z Berem //
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Lut 17, 2011 1:11 am

Zamknęła oczy i zastanawiała sie jak to ująć. w końcu postanowiła mówić to co czuje.
- Tak kocham cie ale powiedziałam tak bo ty mnie nie. Wiem ze pragniesz mnie a to sie sprowadza praktycznie tylko do lozka. Niechce ci sie nazucac. A nie chce by inni mnie postrzegali jako jedna z twoich panienek do zabaw. -Powiedziała pól głosem
Wyszła za nim i zdematerializował się przed klubem



// Zesro Sum // Sala z Berem //
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   

Powrót do góry Go down
 
Stolik nr 5
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Restauracja Tivoli-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblog.com