Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ostry Dyżur

Go down 
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Ostry Dyżur   Sob Sty 01, 2011 11:47 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Sob Sty 01, 2011 11:58 pm

Gdy wreszcie przedarli się przez Hol nadbiegły pielęgniarki i położyły ranną Katt na szpitalnym łóżku z kółkami.
Od razu zabrały ją na ostry dyżur gdzie zajmowały się ranną do czasu przybycia lekarza którego powiadomiono o nagłym przypadku.
Mordh denerwując się chodził przez chwilę bez celu po korytarzy a minutę pózniej pozwolono mu wejsć do środka do środka.
Kiedy chciał podejsć do Katt pielęgniarki skierowały go w róg sali, twierdząc że będzie im przeszkadzał jeśli nie usiądzie. Cóż... całe szczęście ze pozwolonu mu wejsć do środka.
Mordh przysiadł na kozetce w rogu obszernej sali operacyjnej i opierał się rękoma ze spuszczoną głową. O Pani kronik spraw by przeżyła. pomyślał.
Recę twciąż mu się trzęsły i był blady.
Podeszła do niego jedna z pielęgniarek pytając czy nic mu nie jest. Odesłał ją wkurzony.
Przecież teraz powinna zajmować się ranną!
Nie wiedząc co zrobić z drżącymi Rekami wysłał smsa do Xhex z wiadomością że znależli porwaną samicę.
Martwił się.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 10:38 am

Kolejny raz się obudziła. Kiedy otworzyła oczy oślepiło ją jasne światło. Gdy jej wzrok już do tego przywykł zobaczyła nad sobą pielęgniarki które się uwijały jak mrówki w mrowisku. Była chyba w szpitalu. Jednak nie była jeszcze tego tak do końca pewna.
Dzięki ci o Pani Kronik . Pomyślała.
Katt syknęła z bólu gdy personel medyczny zaczął przemywać jej rany. Zastanawiała się w jaki sposób udało się im ja odnaleźć.
- Gdzie..Ja jestem... -Powiedziała po chwili po cichu.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 3:52 pm

W tym momeńcie wszedł doktor. Chuderlawy blady samiec który chociaż to on był tu lekarzem sam wyglądał na chorego. Długi biały fartuch powiwawał gdy szedł energicznym krokiem a jego twarz była wciaż zamyślona.
- Znowu reduktorzy? -zapytał retorycznie wzdychając.
Aghres podszedł do leżanki w środku sali gdzieznajdowała się jego nowa pacjentka. Pielęgniarki automatycvznie rozproszyły się przygotowaując salę do ewentualnej operacji. Doktorek wypuścił z rąk swój notes wprost w ręce przełożonej pielęgniarki a ta zaczęła składać mu sprawozdanie o stanie pacjentki.
Lekarz poświecił poszkodowanej samicu światełkiem w oczy. Reakcja była prawidłowa. W skupieniu obejrzał wszystkie rany pacjentki uznając że dziewiędziesiąt procent z nich jest powierzchownych. Nos był złamany więc zalecił przyuczonej pielęgniarce nastawic go. Pacjętka zawyła cicho z bólu a z jej nosa uleciały krople krwi. Dokror wyjął z szafki morfinę i załadował ampułkę do strzykawki. Przygotowując się do zastrzyku w rogu sali zauważył Mordha. Nie zapytał go o nic, jako lekarz nie mógł być wścibski dlatego też uznał że poszkodowana samica jest kimś z jego rodziny. Zlecił pielęgniarce wykonanie Karty Pacjentki i złożył zastrzyk w zgięciu łokcia poszkodowanej.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 4:20 pm

Kiedy usłyszała pytanie lekarza odruchowo na nie odpowiedziała.
- Można powiedzieć. -Po chwili westchnęła i rozejrzała się po sali.
- Jak długo tu jestem? -Zapytała się.
Kiedy tylko dostała zastrzyk przeciw bólowy od razu robiło jej się lepiej. Kiedy pielęgniarka nastawiła jej nos myślała ze jej głowę urwie. No ale cóż najważniejsze ze była z dala od tego pojebanego reduktora. Ciekawiło ją jak się tu znalazła. Rozejrzała się po sali. W koncie zauważyła Mordha. Spojrzała w jego stronę ale potem znowu zaczęła ja opatrywać. Poprawiła się nieco na łóżku i stwierdziła że jest jeszcze słaba.
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 7:31 pm

/Kwatera pana X/

Zbihr pojawił się przed kliniką Aghresa jakiś czas po przybyciu Mordha z samicą. Wszedł do budynku i od razu został zatrzymany przez wampirzycę siedzącą przy biurku. Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, samiec wszedł jej w słowo.
- Niedawno przyjęliście samicę. Wyglądała... ciężko pobita - zakończył. Nie wiedział jak on a wyglądała ale za to pamiętał Wielebnego. - Przyniósł ją taki duży samiec, wyglądający dość idiotycznie w wielkim futrze - zauważył błysk zrozumienia w jej oczach, więc złapał recepcjonistkę za kołnierz i pchnął przed siebie. - Zaprowadzisz mnie tam gdzie ich.
Wampirzyca nawet nie próbowała się spierać. Jeden rzut oka wystarczył, by przekonała się, że samiec nie zawaha się użyć siły. Poza tym wyglądał jak przybłęda z ulicy: łysy, niebezpieczny i głodny. Dlatego poprowadziła go na ostry dyżur, gdzie kolejny wampir próbował przeszkodzić Zbihrowi wejść.
Do końca nie rozumiał, dlaczego nie miałby wejść do środka skoro w częściowo uratował samicę. Zbihr minął kilkoro drzwi, na których znajdowały się jakieś napisy. Uznał jednak, że one nie są zbyt ważne. Gdyby lekarzowi zależało na tym, by nikt nieodpowiedni nie wszedł na ostry dyżur to, według Zbihra, powinien umieścić w odpowiednich miejscach obrazki o takiej treści. Samiec pchnął drzwi i wszedł do środka.
Chyba wpadłem w odpowiednim momencie. Akurat się nią zajmują.
- Przeżyje? - spytał Mordha. Miał gdzieś, czy samica skończy z amputacją ręki lub nogi, bo to nie byłaby jego wina. Akcja ratunkowa się powiodła.
Dopiero wtedy zauważył Aghresa. Uśmiechnął się do niego zimno.
- Ostatnio często się spotykamy, co? - rzucił i odwrócił się do Mordha, czekając na odpowiedź.

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 7:56 pm

Nagle ktoś wszedł do sali. No ciekawe kogo tam przywiało? Pewnie kolejna pielęgniarka. Ale nie to nie była samca. Do sali wszedł jakiś poharatany samiec. Katara była pewna że go gdzieś spotkała. Kiedy ten się zapytał czy przeżyje nie mogła wytrzymać i zaczęła się chichrać. Było jej dosyć błogo po morfinie więc można było powiedzieć była na haju.
- Jak mnie tu nie wykończa to przeżyje. -Powiedziała i skrzywiła się ponieważ pielęgniarka właśnie robiła jej kolejny zastrzyk. Nie zbyt ja obchodziło do kogo było skierowane pytanie. Mordh siedział jeszcze wstrząśnięty i nie dochodziły do niego żadne bodźce.
- Dzięki za ratunek. -Dodała spoglądając to na samca to na lekarza. Ten drugi był chyba zajęty czymś bo jakoś nie reagował. Znowu spojrzała na bliznowatego. Uniosła trochę głowę i stwierdziła że wygląda już trochę lepiej. Katara była bardzo ciekawa jak się wkurwi reduktor kiedy wróci a tam Katary nie ma. Już sobie to wyobrażała jak zacznie bluzgać i wszystko rozwalać. Jednak samica była z siebie zadowolona w końcu nie wsypała nikogo.
Powrót do góry Go down
Aghres

avatar


PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 8:30 pm

- Przeżyje. 0odpowiedział Aghres cichym głosem. Cały czas ogladał rany pacjentki Lekarz podwinął bluzkę pacjentki sprawdzając czy nie ma ran na brzuchu, tak jak poprzednio porwana samica o imieniu Bella. Brzuch był tylko poraniony nożem. Aghres zlecił trzem pielęgniarkom oczyszczenie ran i zszycie.
Aghres podszedł do Mordha który wstał widząc zmierzającego w jego kierunku lekarza.
- Pacjentka dojdie do siebie za jakieś kilka dni. Rany powinny się prawidłowo zagoić; nos był złamany ale już jest nastawiony...hmmm.... pacjentka musi zostać u nas przynajmniej na jeden dzień dopóki nie bedzie można przetransportować jej do domu.
Lekarz odrócił się do pielęgniarek , poinstruowal co maja zrobic i rzucił do meżczyzn na odchodnym:
- W razie czego będę dostępny jutro przez zmrokiem.


zt
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 8:44 pm

Gdy doktor wyszedł Mordh podszedł do Katt. Nie zwracał ugawi na tto że przeszkadza pielęgniarkom. Spojrzał w oczy Katt ciesząc się że jest przytomna.
- Jak się czujesz? -zapytał.Cóż za głupie pytanie, wiedział dokładnie jak mogła się czuć.
- Katt, zostaniesz narazie w szpitalu a juro zabiorę cię do domu.
Nachylił się nad nią i pocalował ją w czoło.
Będzie dobrze.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 8:51 pm

-Ja czuję się po prostu wspaniale. -Powiedziała i się lekko uśmiechnęła.
- A murze tu zostać? -Zapytała się jak małe dziecko. W cale jej się nie uśmiechało siedzenie a raczej leżenie w szpitalu. Kiedy pocałował ją w czoło jeszcze raz się uśmiechnęła. Westchnęła głęboko i powiedziała.
- Jak mnie właściwie znalazłeś? - Zapytała się Mordha. Cieszyła się że jest z nią.
Katara ręka odruchowo chciała poprawić włosy jednak stwierdziła ze za bardzo boli ja bark aby mogła je odgarnąć. Spojrzała w oczy Mordha.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 9:03 pm

- Musisz. -odpowiedział wcale nie będąc zaskoczony jej stosunkiem do tego miejsca.
- Ale jak tylko będziesz na siłach zabiorę cię do domu. Tu narazie musisz zostać a jesteś pod dobrą opieką.
- Dokrwiałem się od ciebie więc dlatego zawsze będę mógł cię znalezć. -wyjaśnił.
Ujął jej rękę. Widział że miała powyłamywane palce. Na szczęście juz się prawidlowo zrosły.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 9:11 pm

Westchnęła głęboko. Zapowiadało się kilkanaście godzin nudów. Ale przynajmniej z normalnymi wampirami a nie ze świrem. Kiedy powiedział o dobrej opiece spojrzała na pielęgniarki.
- Ech.. No dobrze zostanę. A reduktor uciekł? -Zapytała się. W sumie to miała wielka nadzieje że Mordh powie ze go złapali i zabili co by ją ogromnie ucieszyło. W sumie nie było by zaciekawię gdyby on dalej łapał inne wampiry. Jednak po chwili przypomniała sobie o czymś ważnym.
- Mordh ten reduktor cały czas się wypytywał o coś. O co chodzi z jakimś "Bractwem"? -Zapytała się i spojrzała na niego zaciekawiona. W sumie to nie miała o tym pojęcia i może to uratowało jej życie.
Powrót do góry Go down
Zbihr

avatar


PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 9:14 pm

Nie musieli mu zwracać uwagi, że przeszkadza. Nawet Zbihr, ze swoim zacofaniem społecznym, zrozumiał to bez słów. Ale własciwie to czego się spodziewał przychodząc tutaj? Liczył na podziękowanie? Samiec zacisnął zęby - w końcu samica podziękowała.
Jeszcze czego, pomyślał, nie potrzebne mi żadne zasrane "dziękuję". Nie jestem primadonną czekającą na oklaski. A skoro nachodzą mnie takie głupie myśli to naprawdę jest ze mną już źle.
Jeszcze chwilę przypatrywał się parze, zastanawiając się jakby to było objąć Bellę. Samiec drgnął słysząc pytanie wampirzycy. Miał cholerną nadzieję, że samica niczego nie wypaplała w innym wypadku... Uznał, że zabijanie znajomych brata Belli było by nie w porządku. Bezgłośnie wycofał się za drzwi. Wyszedł bez słowa na dwór, a tam zniknął, kierując się do baru.

/Zero Sum/

...


[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 9:19 pm

- Reduktora nie było gdy po ciebie przybylismy.
- Bractwo, zawsze pytają o Bractwo. Ale to teraz nieważne. potem ci to wytłumacze. Bractwo tępi reduktorów a raeduktorzy tępia wampiry i Bractwo... cos w tym stylu.
Mordh ucxieszył się że niewiedziała nawet co to jest bractwo. Teraz był pewien że nic niepowiedziała wrogowi gdy ją pytał.
- O co cię pytał reduktor? Co mu powiedzialaś? -zapytał.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 9:27 pm

Katara zamknęła na chwile oczy aby osobie przypomnieć o co się reduktor pytał. Po chwili przypomniała sobie.
- Chciał żebym mu podała nazwiska wampirów. Miejsca gdzie głównie nasi przebywają. I prawie każde pytanie nawiązywał do bractwa. -Odpowiedziała na pierwsze jego pytanie.
- Starałam mu się nic nie mówić jednak przez przypadek powiedziałam imię mojego brata. Wtedy zadzwonił do innych. Jednak udało mi jakoś z tego wybrnąć. - Dodała i spojrzała na Mordha nie wiedziała czy nie zrobiła czegoś nie tak.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 10:08 pm

- Rozumiem, dobrze, spisałaś się na Medal. Ciesze się że byłaś taka dzielna Katt. -powiedział.
- Zaraz zawiozą cię do pokoju a ja przyjadę po ciebie jutro wieczorem, dobrze? Zabiorę też jakieś czyste ubrania z twojego mieszkania.
Rozejrzal się po sali. Jedna z pielęgniarek spisywała jakieś notatkia druga przygotowywała Katarę do transportu do innej sali.
Chwilę póżniej do sali wjechało lożko na kółkach, takiesamo w jakim wwieziono wcześniej Katarę do tej sali.
Mordh pomógł dwóm pielęgniarkom przeniesć Katarę na te jeżdzące lóżko.
- Dasz sobie rade, wiem o tym. Przybędę toz po zachodzie słońca, moze uda mi się zdematerializować się wcześniej ale nie mogę ci tego obiecać.
Gdy pielęgniarka zaczęła popędzać Mordha że muszą juz wolnić salę Mordh pocalowal Katt znowu w czoło. Chciał by wiedziała ze on się niąś zaopiekuje. Chcial by wiedziała ze może na niego liczyć.
Pielęgniarki zabrały Katt.

***


zt
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   Nie Sty 02, 2011 10:13 pm

- Wiesz w sumie nie było to aż takie trudne. -Powiedziała z uśmiechem. Kiedyś Katt była szkolona na wypadek takiego torturowania i miała już okazję kilka razy być w takich tarapatach. Więc można było powiedzieć miała już jakąś wprawę.
Zawsze to jakieś słowa otuchy. Katara westchnęła głęboko i powiedziała.
- To dobrze. Jednak przysięgam jeszcze raz zobaczę tego reduktora a go zabije. -Jednak wiedziała że nie będzie miała już takiej okazji...chyba. Uśmiechnęła się do Mordha. Wiedziała ze za chwilę jej przyjaciel pewnie będzie musiał opuścić ją.
- Jeśli wytrzymałam kilka dni z reduktorem to jeden dzień w szpitalu chyba mnie nie zabije. -Powiedziała z delikatnym uśmiechem.
- Uważaj na siebie. I...unikaj słońca. -Dodała po czym pielęgniarki zabrały ją do innej sali.
- Do zobaczenia. -Pożegnała się z Mordhem po czym zasnęła. Co było spowodowane dawka leku który dostała od jednaj z pielęgniarek.

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ostry Dyżur   

Powrót do góry Go down
 
Ostry Dyżur
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Dzielnice Mieszkalne :: Klinika Aghresa-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog